Jak zostałem 'obsłużony' przez Igya.pl

Jak zostałem 'obsłużony' przez Igya.pl

Postprzez phoenix Śr maja 13, 2009 5:13 pm

Witam,
w zeszłym tygodniu (czwartek) złożyłem zamówienie. Negocjowałem kwotę bo kupowałem kilka książek, a osoba z którą prowadziłem korespondencję w imieniu Igya.pl zgodziła się na zaproponowany przeze mnie rabat (kilka złotych). Zależało mi na czasie i w mail'u w którym zaproponowałem kwotę poprosiłem też o przesyłkę za pobraniem i wysyłkę priorytetem. W mail'u zwrotnym natomiast otrzymałem informację o tym bym pieniądze przelał na konto. Postanowiłem pominąć fakt, że mój e-mail nie został chyba dokładnie przeczytany - odpisałem iż pieniądze przeleję, zrobiłem to i w odpowiedzi załączyłem POTWIERDZENIE dokonania przelewu (bankowa transakcja elektroniczna). Pieniądze na 100% znalazły się na koncie Igya.pl w piątek rano, a ja zadowolony czekałem na przesyłkę.

Dzisiaj jednak (prawie tydzień po złożeniu zamówienia) postanowiłem sprawdzić jego status. Okazało się na Igya.pl w statusie mojego zamówienia widnieje - 'czekamy na przelew'. Oczywiście zadzwoniłem od razu i pani z którą rozmawiałem powiedziała, że sprawę wyjaśni. Oczywiście wyjaśniła. Jakiś czas później dostałem e-mail, że wpłata została zaksięgowana, a kilka godzin później, że przesyłka została wysłana. Jak dla mnie 'suche' e-mail'e wysłane automatem, a wiem, że do e-maili automatycznych idzie dopisać parę słów. W otrzymanych przez mnie nie było żadnego 'przepraszam za zwłokę' - jak gdybym nic się nie stało, a cała transakcja odbyła w sposób normalny. Normalny chyba tylko dla Igya.pl. W tym momencie poczułem się jakbym był zbędnym elementem w ich działalności. To tak jak kilkanaście lat temu gdy w sklepach ekspedienta patrzyła krzywo na klienta gdy ten próbował się o coś zapytać.

Zastanawiam się ile jeszcze dni musiałbym czekać na przesyłkę gdybym nie interweniował telefonicznie. Przykre jest to, że klient schodzi na plan dalszy i w pogoni za zaoferowaniem jak najniższej ceny - obsługa klienta pozostaje na żenująco niskim poziomie.

pozdrawiam wszystkich i życzę udanych zakupów na Igya.pl

P.S. Nie idzie na stronie sklepu wyrazić swojej opinii na temat zamówienia, obsługi etc więc postanowiłem zrobić to na forum.
phoenix
 
Posty: 2
Dołączył(a): Śr maja 13, 2009 4:52 pm

Re: Jak zostałem 'obsłużony' przez Igya.pl

Postprzez Mara Śr maja 13, 2009 7:28 pm

Trzeba postrzegac dobre strony wysylki internetowej a nie ciagle narzekac! :idea:
Mara
 
Posty: 1
Dołączył(a): Śr maja 13, 2009 6:48 pm

Re: Jak zostałem 'obsłużony' przez Igya.pl

Postprzez phoenix Śr maja 13, 2009 7:53 pm

Mara napisał(a):Trzeba postrzegac dobre strony wysylki internetowej a nie ciagle narzekac! :idea:

Ciągle? nie widzę innego wątku w którym bym narzekał. Po prostu opisałem całą sytuację aby inni mogli zadecydować o tym czy chcą aby i im potencjalnie przydarzyło się to samo. Jeśli chodzi natomiast o dobre strony 'wysyłki internetowej' to jaki byłby Twój wybór gdyby ceny były podobne w dwóch miejscach, natomiast obsługa klienta w jednym znaczenie lepsza niż w drugim?
phoenix
 
Posty: 2
Dołączył(a): Śr maja 13, 2009 4:52 pm

Re: Jak zostałem 'obsłużony' przez Igya.pl

Postprzez Dorka Cz maja 14, 2009 8:53 pm

To prawda, ja też zwracam uwagę na to, jak mnie traktują. Bo jeśli będziemy na to przymykać oko, to niebawem przyjdzie nam przepraszać za to, że w ogóle coś chcemy kupić, hi, hi.
Dorka
 
Posty: 197
Dołączył(a): Pt paź 31, 2008 10:05 pm

Re: Jak zostałem 'obsłużony' przez Igya.pl

Postprzez nameless Wt maja 19, 2009 11:40 pm

Mieszkam w Anglii. Tutaj w sklepie nawet takim jak Tesco, przy kasie w ciągu 35 sekund słyszę "thank you" (nie mam pojęcia za co) około 5 razy. Chyba nie masz pojęcia jak taka wyuczona uprzejmość jest denerwująca. Gdy miałem do czynienia z nieco większą ilością maili do różnych osób, to słowa Pozdrawiam itp. stały się dla mnie denerwująco nudne i nienaturalne. "Przepraszam" jest zwykle jakieś bardziej osobiste i najczęściej wiąże się z obwinianiem siebie za coś. Jakieś bardzo destrukcyjne energetycznie. Nie lubię być przepraszanym ani przepraszać (no chyba że faktycznie zawiniłem)
A kto zawinił w sklepie za opóźnioną przesyłkę? Przy x spraw na głowie i x telefonów i maili? Sądzę że nikt osobiście, coś umknęło uwadze.
I najśmieszniejsza sprawa, bo chyba każdej porządnej firmie zależy na dobrej opinii. Kwestia "kto nie przeczytał maila!?"... no pewnie nikt nie przeczytał... :)
Też byłem kiedyś strasznie wkurzony, gdy moja przesyłka wysłana do mnie z Niemiec za pomocą pewnej znanej firmy kurierskiej szła ruski rok.
Ale nie oczekuję już słów przepraszam od firmy. I sztucznej uprzejmości mówię NIE. Przejrzyjcie sobie Super Sprzedawców z Allegro, Ci najmilsi ciągle powtarzają to samo. Nuda! A system komentarzy, ocena jakości usług i szybkości wysyłki? Bezsens bo komu się chce zostawić pozytywny komentarz... no a negatywny... oo zawsze... :D a i najwredniejsze sklepy internetowe mają całkowitą władzę nad komentarzami. Tylko coś takiego jak opineo ma jako taki sens, bo przecież każdemu się zdarzy jakaś wpadka, chodzi tylko o to by ich nie było za dużo.
Ostatnio edytowano Śr maja 20, 2009 4:07 pm przez nameless, łącznie edytowano 1 raz
nameless
 
Posty: 2
Dołączył(a): So lut 09, 2008 7:37 pm

Re: Jak zostałem 'obsłużony' przez Igya.pl

Postprzez efka Śr maja 20, 2009 1:08 pm

nie myli się tylko ten, kto nic nie robi! - PRAWDA ;)

ja chyba jakoś nie mam nic do IGYA, może dlatego, że czasem sama coś namieszam i po zamówieniu internetowym domawiam telefonicznie! Co nie znaczy że jestem jakaś roztrzepana (chyba ;) ), ale faktycznie było tak, że przy większym zamówieniu spakowano mi, z 4 butelek oleju, jedną inną! Zamówienie jednak mimo, że było na moje nazwisko, nie było dla mnie! Koleżanka rozpakowała przesyłkę chyba dopiero po tygodniu.....no cóż! Wychodzę jednak z założenia....jak na wstępie ;) !
efka
 
Posty: 94
Dołączył(a): Wt gru 09, 2008 11:04 am

Re: Jak zostałem 'obsłużony' przez Igya.pl

Postprzez rafal Cz maja 21, 2009 11:36 am

Panie Grzegorzu, najmocniej przepraszamy, że nikt nie zauważył Pana maila z potwierdzeniem dokonania przelewu i że w związku z tym nastąpiła opóźniona w stosunku do Pana oczekiwań wysyłka. Tak się faktycznie stało, ale dlatego, że odznaczanie płatności na podstawie wysłanego potwierdzenia nie jest u nas standardową procedurą. Tak już jest, że jeśli jakaś rzecz wykroczy poza przyjęty system pracy, poza standardowy schemat, to często coś się z nią dzieje nie tak, jakieś ogniwko w łańcuchu wszystkich czynności potrzebnych do jej zrealizowania nawala.

Wykorzystując tę okazję, chcielibyśmy poinformować wszystkich, że na przyszłość NIE BĘDZIEMY HONOROWAĆ POTWIERDZEŃ PŁATNOŚCI WYSŁANYCH NA MAILA, ponieważ wprowadza to tylko zamieszanie i prowadzi do pretensji.
System działa tak, że gdy pieniądze trafiają na konto, pracownik za to odpowiedzialny odznacza przesyłkę jako zapłaconą, a dział wysyłki wie, że przesyłkę należy spakować i wysłać. Schemat jest prosty – pieniądze są na koncie, przesyłka trafia do wysyłki (chyba ze jest to pobranie). Wiele firm nie honoruje potwierdzeń również dlatego, że przy ogromnej liczbie obsługujących nasz banków ciężko się zorientować, które potwierdzenie jest oficjalne, a które nie. Czasami prowadzi to do sytuacji, że ktoś anulowuje przelew, jeśli system banku na to pozwala, podczas gdy potwierdzenie jest.

A teraz chcielibyśmy się troszkę wytłumaczyć i korzystając z forum publicznego, które Pan zaproponował przedstawić, jak wyglądała cała sytuacja z naszej strony.

Dzwonił Pan do nas w czwartek, prosił Pan o rabat, dostał go Pan w wysokości 8,90 zł. Z Pana punktu widzenia to kilka złotych, z naszego – spory procent w stosunku do wartości zamówienia, które nie było przecież na tyle duże, by w normalnych warunkach zagwarantować wysyłkę gratis. Do tego zapragnął Pan mieć darmową wysyłkę 14,50 zł przy pobraniu. Od wielu miesięcy wysyłamy gratis przy niektórych towarach lub przy odpowiedniej kwocie zamówienia, ale nie dotyczy to pobrań (ponieważ niezależnie od firmy, która realizuje wysyłkę, wysyłka za pobraniem jest znacząco droższa). Dlatego też taka informacja została wysłana do Pana mailem, w którym zaproponowaliśmy Panu wysyłkę bezpłatną w przypadku przedpłaty, na co się Pan ZGODZIŁ.

Chronologia wygląda tak: 7 maja Pan się targował i wysłał potwierdzenie, którego nikt nie zauważył. Dlatego wszystko potoczyło się zwykłym torem: 8 maja przyszła wpłata na konto, najprawdopodobniej po godzinie 12. O tej porze jest sesja w banku. W celu wyjaśnienia: w każdym banku są tzw. sesje przychodzące i wychodzące, na przykład 3 razy dziennie o określonych porach. Z tego powodu nigdy nie ma gwarancji, iż przelew przyjdzie szybko. Zdarza się tak, iż z niektórych banków przelew idzie 2 dni. Przesyłki nadajemy u nas w południe (poczta i kurierzy przychodzą po odbiór spakowanych paczek). Jeśli wpłata nie wejdzie i nie zostanie „odhaczona” przez naszego pracownika przed południem, przesyłka nie wyjdzie już tego dnia. Biorąc to pod uwagę, nie było szans wysłać przesyłki w piątek. W sobotę i niedzielę nie pracujemy. Przesyłka powinna wyjść zatem w poniedziałek, lecz choć nic nie stało temu na przeszkodzie, wyszła we wtorek, za co również możemy przeprosić (oznacza to 1 dzień zwłoki w stosunku do standardowej procedury).

Niezależnie od Pana skargi i naszych słów obrony, czas wysłania do Pana przesyłki mieści się w standardach określonych w regulaminie naszego sklepu.

Przykre jest to, że klient schodzi na plan dalszy i w pogoni za zaoferowaniem jak najniższej ceny - obsługa klienta pozostaje na żenująco niskim poziomie.

Z odrobiną przekory muszę stwierdzić, że w tym wypadku to nie my goniliśmy za oferowaniem jak najniższej ceny.

Podsumowując:
Co do sytuacji – przepraszamy Pana za niedopatrzenia, które się ewidentnie zdarzyły.

Co do sklepu – staramy się, jak możemy. Świadczą o tym m.in. liczne pozytywne komentarze na Allegro. Nadal będziemy mieli na uwadze, żeby takie sytuacje nie powtarzały się nagminnie. Należy mieć jednak świadomość, że nie da się bezawaryjnie wysłać 100% przesyłek, „wpadki” zdarzają się każdej firmie wysyłkowej, taka już jest statystyka. „Nie myli się ten, kto nic nie robi”. Ktoś też napisał tu, że błędy widzi się od razu, a setek szybko dochodzących wysyłek nie widzi nikt – i też coś w tym jest. Dlatego będziemy wdzięczni za zrozumienie w tym temacie. Zdarzają się również sytuacje, że np. ktoś wyśle pieniądze z konta kogoś z rodziny czy przyjaciół o zupełnie innym nazwisku, nie pisząc w polu tytułem, jakiego numeru zamówienia dotyczy wpłata. Takie coś również prowadzi często do przedłużenia czasu wysyłania, na skutek utrudnionej identyfikacji wpłaty.

Co do odpisywania na maile „z automatu” – rozwiązanie to służy oszczędzaniu czasu. Oczywiście, nie jest tak eleganckie jak kontakt bezpośredni, ale nieuniknione. Należy pamiętać, że nasza strona to nie tylko sklep internetowy, staramy się też podawać ludziom przydatne informacje, o czym przekonało się wiele dzwoniących do nas osób. Gromadzenie ich, tłumaczenie i wyszukiwanie również zajmuje dużo czasu i uważamy, że jest potrzebne. Jeśli jesteś klientem, który chce być indywidualnie potraktowany, nic w tym dziwnego. Ale jeśli oczekujesz indywidualnego potraktowania w przypadku każdej sprawy i każdego zamówienia, spróbuj pomyśleć, że na przykład kilkadziesiąt osób czeka teraz na maila w bardzo „żywotnej” sprawie szczegółów związanych z kuracją Gersona. I ktoś z nas stoi przed dylematem, na które maile z ogromnej ilości wpływających na naszą skrzynkę odpowiadać w pierwszej kolejności.

Rafał Winiarek
rafal
 
Posty: 10
Dołączył(a): Pt lut 08, 2008 5:28 pm

Re: Jak zostałem 'obsłużony' przez Igya.pl

Postprzez robakzkomputera Śr cze 17, 2009 2:57 pm

złożyłem zamówienie na,,transerfing,,zelanda miało być potwierdzenie przesłane na mojego m-eila i nic nie ma śladu ,zastanawiam się czy muszę zamawiać jeszcze raz,może ktoś mi z igya odpowie,.proszę
robakzkomputera
 
Posty: 27
Dołączył(a): So lut 09, 2008 7:37 pm

Re: Jak zostałem 'obsłużony' przez Igya.pl

Postprzez Mariusz Cz cze 18, 2009 10:04 pm

złożyłem zamówienie na,,transerfing,,zelanda miało być potwierdzenie przesłane na mojego m-eila i nic nie ma śladu ,zastanawiam się czy muszę zamawiać jeszcze raz,może ktoś mi z igya odpowie,.proszę

Pod koniec zamówienia należy nacisnąć przycisk Potwierdzenie zamówienia. Dopiero wtedy następują transakcja po której powinien otrzymać Pan emaila.
Jeśli nie otrzymał Pan maila o potwierdzeniu zamówienia to najprawdopodobniej nie został wciśnięty przycisk POTWIERDZENIE ZAMÓWIENIA.
W takim przypadku prosimy jeszcze raz o zamówienie na stronie lub o zamówienie emailowe.
Mariusz
 
Posty: 66
Dołączył(a): Pt lut 08, 2008 5:28 pm

Re: Jak zostałem 'obsłużony' przez Igya.pl

Postprzez kasiaz75 Śr lis 25, 2009 8:50 pm

Mieszkając jeszcze w Anglii, dwukrotnie korzystałam ze sklepu igyi i jestem bardzo zadowolona z przeprowadzonych transakcji.
Miła obsługa i szybka przesyłka, mimo że wysyłana za granicę. Towar był bardzo dobrze zabezpieczony i zgodny z zamówieniem.
kasiaz75
 
Posty: 13
Dołączył(a): So lut 09, 2008 7:37 pm

Re: Jak zostałem 'obsłużony' przez Igya.pl

Postprzez owcowata Pt cze 24, 2011 7:26 am

Specjalnie zalogowałam sie by opisac ja mnie potraktowano .

Przesyłka szła chyba z 2 tyg 1kg pestek i kamyczki,dopytywałam kilkakrotnie o numer przesyłki bo zapłaciłam za paczkę jestem niepełnosprawna wiec chodzenie na pocztę po list polecony jest kłopotliwe (paczkę doręcza kurier poczty ) i co sie okazało ,przesyłka wysłana listem poleconym mało tego w zwykłej szarej kopercie która w transporcie tak sie porozrywała ze pracownicy poczty sklejali ją, właściwie mogłabym odmówić przyjęcia ,ale wiem ze wtedy chyba nigdy nie otrzymałabym zakupionych rzeczy. Pytanie skoro zapłaciłam za paczkę dlaczego wysłano jako list polecony i czy naprawdę aż tak bardzo zarabiacie na przesyłce że na kopertę bezbelkową nie stać Was ??
Nigdy wiecej nic tu nie kupię zresztą pestki są poważnie zanieczyszczone resztami skórek dyni i jaka mam pewność że to nie chińszczyzna ?
owcowata
 
Posty: 1
Dołączył(a): Pt cze 24, 2011 7:17 am

Re: Jak zostałem 'obsłużony' przez Igya.pl

Postprzez admin N sie 14, 2011 2:51 am

owcowata napisał(a):Specjalnie zalogowałam sie by opisac ja mnie potraktowano .

Przesyłka szła chyba z 2 tyg 1kg pestek i kamyczki,dopytywałam kilkakrotnie o numer przesyłki bo zapłaciłam za paczkę jestem niepełnosprawna wiec chodzenie na pocztę po list polecony jest kłopotliwe (paczkę doręcza kurier poczty ) i co sie okazało ,przesyłka wysłana listem poleconym mało tego w zwykłej szarej kopercie która w transporcie tak sie porozrywała ze pracownicy poczty sklejali ją, właściwie mogłabym odmówić przyjęcia ,ale wiem ze wtedy chyba nigdy nie otrzymałabym zakupionych rzeczy. Pytanie skoro zapłaciłam za paczkę dlaczego wysłano jako list polecony i czy naprawdę aż tak bardzo zarabiacie na przesyłce że na kopertę bezbelkową nie stać Was ??
Nigdy wiecej nic tu nie kupię zresztą pestki są poważnie zanieczyszczone resztami skórek dyni i jaka mam pewność że to nie chińszczyzna ?


Gdy się kupuje pestki to nie ma opcji Paczka pocztowa, tylko Przesyłka polecona. Pozdrawiam

Obrazek
admin
Site Admin
 
Posty: 17
Dołączył(a): Pt lut 08, 2008 2:21 pm


Powrót do Opinie o pracy sklepu igya.pl

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron