Jak stosowałem metodę Siemionowej – osobiste doświadczenia.

Jeśli masz jakiekolwiek doświadczenia w stosowaniu systemu oczyszczania Nadieżdy Siemionowej (pozytywne lub negatywne), zapraszamy do dzielenia się nimi. Być może wiesz, gdzie zdobyć potrzebne preparaty. A może masz pomysły na środki, którymi można by było uzupełnić system. Tu śmiało możesz je zamieścić.

Re: Jak stosowałem metodę Siemionowej – osobiste doświadczenia.

Postprzez Murtih Wt wrz 13, 2011 10:16 pm

Ja tez ją czytam ale wygląda ze na forum pustki. Widocznie nie wychodzi ta kuracja...ale pisz smialo, ja bede sie odnosic do Twoich wpisow. Ciekawi mnie co o tym myslisz, czy podejmiesz sie tej kuracji sama...
Murtih
 
Posty: 53
Dołączył(a): Pt kwi 15, 2011 3:39 pm

Re: Jak stosowałem metodę Siemionowej – osobiste doświadczenia.

Postprzez mona14w Cz wrz 15, 2011 2:06 pm

mam pytanko, skora masz juz prawie wszystkie produkty to prosze cie bardzo napisz linki gdzie mozna to znalezc, np spektos, czopki, granulki gonimana, ciemiernik itd. z tego co sie orientuje to na rynku polskim tego nie znajde
dzieki bardzo
mona
mona14w
 
Posty: 2
Dołączył(a): Śr wrz 14, 2011 5:47 pm

Re: Jak stosowałem metodę Siemionowej – osobiste doświadczenia.

Postprzez talia2006@o2.pl Wt wrz 20, 2011 5:02 pm

Witam
Jeśli chodzi o wszystkie produkty to zamierzam uzyć tylko te co są dostępne.
Szkoda ,że nie ma wszystkich w sklepie IGYA.
Nie podoba mi się w książce podanie produktów w gramach ,gożdziki 1,5g, piolun 2,1 g i inne
Gdzie to zważyć. Może latwiej byloby ilośc podać np lyżeczka, gożdzików np ilść sztuk.
Kuracjusze również korzystają z sauny. Znalazlam w internecie domową saunę przenośną za 249 zl.
Czy ktoś może ma taką bo jestem ciekawa czy to coś fajnego.pozdrawiam
talia2006@o2.pl
 
Posty: 4
Dołączył(a): Cz wrz 01, 2011 7:19 pm

Re: Jak stosowałem metodę Siemionowej – osobiste doświadczenia.

Postprzez aga5590 Cz wrz 29, 2011 6:43 pm

Witam, potrzebuję rodzica dziecka z chorobą pasożytniczą przebytą czy w trakcie,wszystko jedno. Praca dotyczy dzieci w wieku 2-18 lat. Jestem w trakcie pisania pracy. Jeśli ktoś by się zalazł, bardzo, bardzo prosiłabym o kontakt ze mną, bo mam do wypełnienia krótką ankietę.
aga5590
 
Posty: 2
Dołączył(a): Cz wrz 29, 2011 6:38 pm

Re: Jak stosowałem metodę Siemionowej – osobiste doświadczen

Postprzez IwonaKlucz N paź 09, 2011 6:10 pm

Cześć KOCHANE!!!!!
Zgłaszam się po długiej przerwie. Niestety moje finanse a właściwie ich brak spowodowały, że wyłączono mi prąd i komp . nie działał. Wszystko przez to ciągłe pranie. Rachunek za miesiąc przyszedł na 862zł i następny podobnie . Pieniądze zarobiłam, zapłaciłam ale depresja rozpanoszyła się. Dodatkowo sunia rozchorowała się aż dostawała drgawek z bólu. A ja nie miałam na lekarza ani lekarstwa. Na szczęście nasza Pani weterynarz nie odmawiała pomocy. Teraz suni sama robię zastrzyki przeciwbólowe i jest wszysko dobrze. Poszłam do pracy. Nie da się przeżyć za emeryturę.
A teraz pogodnie. Czuję się znacznie silniejsza i wracam ponownie do diety i oczyszczania. W depresji żarłam słodycze i podhodowałam sobie drożdże. Teraz piję oregano piszę do Was - szczególnie Murtih- i znowu świat jest piękny. Wiecie co mi znacznie pomogło? Dostaję korespondencję e-mailową w sprawach motywacji. W jednym z listów Maciek powiedział - nie zastanawiaj się czy coś zrobić, czy nie, a po prostu rusz dupę i zrób. Brutalne ale cholernie skuteczne. Jak zaczynałam się rozmazywać i litować nad swoim losem to mówiłam- nie lituj się nad sobą a rusz....
Z przyjemnością przeczytałam naszą dawną korespondencję. Już zapomniałam co stosowałam - co jadłam, jak ćwiczyłam. Wracam do jedzenia i ćwiczeń wg. wskazań Siemionowej ale nie mam zamiaru się przetrenować. Talia - nie wariuj. Słuchaj swojego ciała, ćwicz tylko do pierwszego zmęczenia. Po chwili możesz zrobić drugą serię. Stopniowo zwiększaj ilość. Nie przeciążaj się!. Ważniejsze aby to robić systematycznie. Ściskam Was serdecznie! Murtih!! Napisz co u Ciebie.
Iwona
IwonaKlucz
 
Posty: 45
Dołączył(a): N maja 01, 2011 6:32 pm

Re: Jak stosowałem metodę Siemionowej – osobiste doświadczen

Postprzez IwonaKlucz N paź 09, 2011 6:17 pm

Ps. Murtih - odpowiadam na Twoje pytanie o co chodzi z SMS-ami. Pomiędzy naszymi czerwcowymi wpisami pojawiła się "rada" z adresem e-mailowym gdzie można zrobić bezpłatny test wskazujący na obecność robali. Test był rzeczywiście bezpłatny ale wynik miał być podany po wysłaniu SMS-a. I właśnie jego koszt -to było 30 zł. Na szczęście wcześniej zadzwoniłam do operatora. Teraz nie widzę tego wpisu więc pewnie Admin usunął go. Na szczęście. Dziękuję Adminie!
IwonaKlucz
 
Posty: 45
Dołączył(a): N maja 01, 2011 6:32 pm

Re: Jak stosowałem metodę Siemionowej – osobiste doświadczen

Postprzez IwonaKlucz N paź 09, 2011 6:27 pm

Czy ktoś wie co to jest ten "zapper"?
IwonaKlucz
 
Posty: 45
Dołączył(a): N maja 01, 2011 6:32 pm

Re: Jak stosowałem metodę Siemionowej – osobiste doświadczen

Postprzez admin Pn paź 10, 2011 9:29 pm

tutaj: http://www.igya.pl/diagnostyka/584-diag ... nsowa.html jest duży artykuł na ten temat. Ciebie zainteresuje od podtytułu "terapia biorezonansowa"
admin
Site Admin
 
Posty: 17
Dołączył(a): Pt lut 08, 2008 2:21 pm

Re: Jak stosowałem metodę Siemionowej – osobiste doświadczen

Postprzez IwonaKlucz Wt paź 11, 2011 1:32 pm

Adminie! Jesteś naprawdę WIELKI!!!! Artykułjest genialny. Polecam wszystkim czytającym!! Dzięki!!
IwonaKlucz
 
Posty: 45
Dołączył(a): N maja 01, 2011 6:32 pm

Re: Jak stosowałem metodę Siemionowej – osobiste doświadczen

Postprzez admin Wt paź 11, 2011 2:37 pm

:oops: Polecam wszystkie artykuły, które ukazują się na stronie Igya :) Poza tym czekamy na sugestie co do kwestii, które powinniśmy poruszyć.
admin
Site Admin
 
Posty: 17
Dołączył(a): Pt lut 08, 2008 2:21 pm

Re: Jak stosowałem metodę Siemionowej – osobiste doświadczen

Postprzez talia2006@o2.pl Wt lis 08, 2011 12:18 pm

Witam
Metodę Siemionowej trochę rozlożylam w czasie. Częściej gotuję kaszę wedlug przepisu Siemionowej i bardzo mi smakuje. Oczyścilam pluca dzięki gimnastyce oddechowej. Oczywiście kupilam saunę skladaną i co drugi dzień korzystam z niej. Jestem bardzo zadowolona , bo spadlo mi ciśnienie.
Teraz jeszcze robię ćwiczenia PAULA BREGGA i próbuję ćwiczyć gimnastykę statyczną.
Lewatywa to twardy orzech do zgryzienia . Samemu sobie zrobić to problem. Ale pomalu i do przodu
bo myślę ,że z dnia na dzień bez przygotowania nie uda się oczyszczenie. Pozdrawiam Wszystkich
talia2006@o2.pl
 
Posty: 4
Dołączył(a): Cz wrz 01, 2011 7:19 pm

Re: Jak stosowałem metodę Siemionowej – osobiste doświadczen

Postprzez pilkarz1 Śr gru 07, 2011 5:32 pm

Witam, mam prośbę do osób posiadających książkę Siemionowej. Interesuje mnie rozdział o filariozie. Choruję na dirofilarię repens. Jak się tego pozbyć i oczyścić ciało, układ limfatyczny, skórę?
pilkarz1
 
Posty: 1
Dołączył(a): Śr gru 07, 2011 5:16 pm

Re: Jak stosowałem metodę Siemionowej – osobiste doświadczen

Postprzez Abe So gru 10, 2011 10:31 am

Dla zainteresowanych oczyszczaniem organizmu wg Siemionowej i nie tylko, zamieszczam coś w rodzaju ściągi. Są to uporządkowane informacje, przedstawione jasno i przejrzyście, aczkolwiek skrótowo: http://cyo.pl/index.php?option=com_cont ... 8&Itemid=2
Iwona, jestem przerażona tym, co piszesz. Twój zachwyt nad Siemionową a jednocześnie całkowity brak konsekwencji w stosowaniu kuracji. W sposób bardzo chaotyczny łapiesz się wszelkich niekonwencjonalnych sposobów na poprawę zdrowia, wyłapujesz to, co Ci wygodne i tworzysz z tego przedziwny zlepek, a z tego, co piszesz wynika, że suma summarum najbardziej sumiennie to biegasz po lekarzach i łykasz antybiotyki. :shock:
Abe
 
Posty: 2
Dołączył(a): So gru 10, 2011 10:07 am

Re: Jak stosowałem metodę Siemionowej – osobiste doświadczen

Postprzez IwonaKlucz N gru 25, 2011 12:39 pm

Witaj Abe!
Zastanawiałam się czy masz rację! Z pewnością w części tak ale niestety kiedy tracę przytomność lub wyskakuje mi gula na szyi / pierwsza faza ataku świństw/ w trakcie leczenia metodą Siemionowej dalej nie czekam i lecę do lekarza. Antybiotyków nie brałam przez całe lata, od 5 lat jestem w pętli. Już raz byłam jedną nogą na "tamtej stronie" i nie mam ochoty tego powtarzać. Ciągle wierzę, że uda mi się na tyle podleczyć i wzmocnić ciało aby przywrócić naturalną odporność. Nie chcę także zastosować podstawowego założenia S. czyli wyrzucić/usunąć zwierząt. Nie wyobrażam sobie sytuacji, że zabiję żywe, zdrowe, młode stworzenia. Tak więc staram się 'na intuicję' wybierać z różnych metod wskazówki - czyli zdrowe jedzenie, naturalne wzmocniające + Siemionowa. Masz rację, że to nie gwarantuje pełnego wyleczenia ale czy po kuracji u Siemionowej wszyscy do końca życia są zdrowi? Dla mnie najważniejszą wskazówką S. jest nawadnianie i krzem. Jak S. pisze wtedy organizm dostaje pełną informację o zagrożeniach i jest w stanie się obronić. Na to liczę. To tak jak ze sprzątaniem pokoju. Samo sprzątanie niewiele pomaga. Trzeba jeszcze nie śmiecić. A dziś wszystkim
WESOŁYCH ŚWIĄT!!!!!!!
IwonaKlucz
 
Posty: 45
Dołączył(a): N maja 01, 2011 6:32 pm

Re: Jak stosowałem metodę Siemionowej – osobiste doświadczen

Postprzez Abe Pn sty 02, 2012 4:31 am

IwonaKlucz napisał(a):Witam wszystkich!
Z ogromną uwagą przeczytałam wszystkie wpisy i jak większość z Was jestem przerażona i czuję się bezradna. Ja teraz czekam na wynik badań na ChLamydię. Od wielu lat /ponad 10/ mam w sobie "coś" co mnie żre i powoduje, że nie mam siły. Tak jakby ktoś w pewnym momencie wyciągał "wtyczkę z kontaktu" i przestaję działać. Żaden ze mnie pracownik. Oczywiście wynikiem tego jest koszmarna sytuacja materialna. Od 4 lat ciągle biorę antybiotyki. 2 tyg antybiotyk- 2-3 tygodnie przerwy i od nowa.

To jest z Twojego pierwszego. Wiele razy piszesz, że biegasz po lekarzach i łykasz co rusz jakieś leki. Może to już nie są antybiotyki. Ale proces wyjaławiania organizmu chemią trwa dalej.
Piszesz, że Cię coś żre. Okazało się, że masz tasiemca i co???????? Pozbyłaś się go??? Jakoś o tym nie piszesz.
O zwierzęta wystarczy zwyczajnie zadbać, odrobaczyć, utrzymywać higienę. Cały czas mamy styczność z pasożytami i wirusami. Ale mając czysty organizm, są one usuwane przez nasz własny system obronny.
IwonaKlucz napisał(a):Ja całe życie jem około 20 jajek tygodniowo
:o :o :o Pijesz również bardzo duże ilości oregano. Wpadasz w skrajności.

Mam pytanie do administratora odnośnie wrotyczu. Do kuracji Siemionowej potrzebny jest kwiat wrotyczu, bo to on ma właściwości potrzebne w tej kuracji. Państwo sprzedają ziele, które nie ma takich właściwości. Czy mogliby Państwo sprzedawać kwiat wrotyczu z opisem, że jest do użytku zewnętrznego, nie łamiąc w ten sposób przepisów unijnych?
Abe
 
Posty: 2
Dołączył(a): So gru 10, 2011 10:07 am

Re: Jak stosowałem metodę Siemionowej – osobiste doświadczen

Postprzez bea Pt lut 03, 2012 9:10 am

Ktos tu jeszcze zaglada?
bea
 
Posty: 1
Dołączył(a): Pn sty 02, 2012 1:31 pm

Re: Jak stosowałem metodę Siemionowej – osobiste doświadczen

Postprzez depresja123 So paź 05, 2013 11:26 am

Zagląda
depresja123
 
Posty: 5
Dołączył(a): So lis 14, 2009 11:34 am

Poprzednia strona

Powrót do Kuracja Nadieżdy Siemionowej – opinie, doświadczenia

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

cron