Jak stosowałem metodę Siemionowej – osobiste doświadczenia.

Jeśli masz jakiekolwiek doświadczenia w stosowaniu systemu oczyszczania Nadieżdy Siemionowej (pozytywne lub negatywne), zapraszamy do dzielenia się nimi. Być może wiesz, gdzie zdobyć potrzebne preparaty. A może masz pomysły na środki, którymi można by było uzupełnić system. Tu śmiało możesz je zamieścić.

Re: Jak stosowałem metodę Siemionowej – osobiste doświadczenia.

Postprzez piotrkk Pt gru 24, 2010 12:24 am

aniah jak jej nie pomaga zentel to po kiego jej to dajesz ?

ja bym zrobił tak że jeśli nie pomaga to bym mówił "kitlowi" że dawałem i zero efektu aby w końcu dał coś innego albo skierował na jakieś badania które mogą wykryć pasożyta albo inną przyczynę (ale u was jest jasne bo wykryto toksokaroze)

a za ten tekst "taka pani uroda" to się powinno po gębie dawać (sorry ale aż się we mnie gotuje jak to słyszę a masa ludzi to słyszy podczas wizyty w "służbie zdrowia" :( )

jeśli rzeczywiście ma toksokaroze to nie będzie lekko ale da się conajmniej poprawić komfort życia osoby z toksokarozą stosując naturalne metody - musisz poczytać , zainwestować czas w czytanie, kasę w ksiązki i próbować

może ci się udać że ktoś coś podpowie i to zadziała ale z reguły trzeba kilka różnych metod wypróbować

z mojego doświadczenia wiem że należy rozróżnić pewne sprawy:

1. są metody które poprawią samopoczucie i ogólnie "komfort życia" dosyć szybko (kilka dni - tygodni - ogólnie siemionowa)

2 są metody które poprawiają trwale :komfort życia" poprzez podniesienie odporności (np. to co proponuje Słonecki)

na Iszy rzut oczywiście ja zastosowałbym metody z pkt 1 po czym od razu pkt 2 bo inaczej pkt 1 nie ma sensu bo wszystko szybko wróci


u mnie na kaszel itp sprawy rewelacyjnie działa sok z cytryny (dzieci z reguły wolą "lemoniadę" czyli sok z cyrtyny + woda + cukier + kostka lodu i słomka i piją chętnie ;) )
piotrkk
 
Posty: 4
Dołączył(a): Wt kwi 21, 2009 11:06 pm

Re: Jak stosowałem metodę Siemionowej – osobiste doświadczenia.

Postprzez Sylwinka76 N sty 02, 2011 12:09 am

aniah302 ja bym obstawiała glistę mój syn ma glistę i ma podobne objawy
jeździliśmy z nim od 3 miesięcy od lekarza do lekarza i wszyscy rozkładali ręce bo osłuchowo był zdrowiutki
byliśmy na teście mora i wyszła mu glista, owsiki i masa grzybów teraz zaczęliśmy leczenie już 2 tydzień i jest bardzo duża poprawa w nocy prawie nie kaszle poprawił mi się też w jedzeniu i jest bardziej ruchliwy bo wcześniej był jakiś taki ospały
Sylwinka76
 
Posty: 1
Dołączył(a): N sty 02, 2011 12:00 am

Re: Jak stosowałem metodę Siemionowej – osobiste doświadczenia.

Postprzez ugo Śr sty 05, 2011 1:58 pm

witam!
Przygotowuje się do kuracji S .Szukam gdzie mogę się zaopatrzyć w niezbędne produkty do kuracji. Może Ktoś wie gdzie można zakupić OLEJ z ARBUZA . Pozdrawiam
ugo
 
Posty: 1
Dołączył(a): Śr sty 05, 2011 1:40 pm

Re: Jak stosowałem metodę Siemionowej – osobiste doświadczenia.

Postprzez domini So lut 26, 2011 10:05 pm

Witam,

Również przystępuję do diety Siemionowej, ale mam problem z kotem, tzn. posiadam w domu i nie mam żadnej możliwości oddelegowania, czy ktoś prowadził odrobaczanie ze zwierzakami w domu?

Pozdrawiam
domini
 
Posty: 1
Dołączył(a): So lut 26, 2011 10:02 pm

Re: Jak stosowałem metodę Siemionowej – osobiste doświadczenia.

Postprzez Monoi Wt mar 15, 2011 10:45 pm

Witam ,czy ktoś stosuje metodę Sjemipnowej ?Ja kupiłam jej książkę i wnioskuje ,że chorobę moją wywołały robaki i grzyby.nigdy się nie od robaczywiałam ,tylko dzieci .to był błąd ,za który zapłaciłam :cry: .Teraz dotarłam na to forum i czy ktoś tu jeszcze bywa,z tych osób co stosują tą kurację.Proszę odezwijcie się. :?:
Monoi
 
Posty: 44
Dołączył(a): Wt mar 15, 2011 10:32 pm

Re: Jak stosowałem metodę Siemionowej – osobiste doświadczenia.

Postprzez Monoi Śr mar 16, 2011 7:05 pm

Witam .Jak widzę nikt się teraz nie oczyszcza z robaków i grzybów.Jest ciężko jak się jest samym.Dzisiaj dokupiłam kardamon żeby zrobić zbiteń.Nie mam nalewki z orzecha włoskiego samego tylko z firmy NOW razem z piołunem i goździkami .Tam podają za 3 razy dziennie po 15 kropelek ,ale nie wiem czy to nie za mało.No szkoda ,że nikt kto to robił się nie odzywa.Odezwijcie się,widzę ze gości przeglądających jest ,ale nikt nie pisze.Ja będę codziennie.
Monoi
 
Posty: 44
Dołączył(a): Wt mar 15, 2011 10:32 pm

Re: Jak stosowałem metodę Siemionowej – osobiste doświadczenia.

Postprzez Monoi Śr mar 16, 2011 7:08 pm

Ja :geek: jestem tu jeszcze .nie wiem jak zrobić mikro lewatywę z oleju lnianego z wodą i czy komuś udało się utrzymać ją przez noc? :oops:
Monoi
 
Posty: 44
Dołączył(a): Wt mar 15, 2011 10:32 pm

Re: Jak stosowałem metodę Siemionowej – osobiste doświadczenia.

Postprzez Monoi Cz mar 17, 2011 12:14 pm

Witam.Ktoś szukał olej z pestek arbuza ,podaję namiary http://www.naturalne-piekno.pl/index.ph ... =pestek&op --na razie robale i grzyby zdychają :lol: po ziołach ,ale końcowy efekt jeszcze daleki. :geek: no i dalej jestem sama.Czy wszyscy są bez robaków,tacy czyściutcy?
Monoi
 
Posty: 44
Dołączył(a): Wt mar 15, 2011 10:32 pm

Re: Jak stosowałem metodę Siemionowej – osobiste doświadczenia.

Postprzez Monoi Cz mar 17, 2011 7:35 pm

hello,, :lol: czy ktoś stosuje ta metodę?Chyba tylko ja mam robaki i grzyby? :cry: Mam tez kotka i muszę go też odrobaczać ,bo inaczej kicha ,a kici nie oddam ;) :x Brak mi tylko czopków i nie mogę chodzić do słany ,bo mam węzły wycięte :? Widzę ,że gości jest dużo ,zapraszam na forum :roll:
Monoi
 
Posty: 44
Dołączył(a): Wt mar 15, 2011 10:32 pm

Re: Jak stosowałem metodę Siemionowej – osobiste doświadczenia.

Postprzez Murtih Pt kwi 15, 2011 4:14 pm

Monoi, poczytaj wstecz, wielu rzeczy się dowiesz o tej kuracji. A propos ciszy w sieci, cóż może metoda nie dość skuteczna i ludzie są w jakieś mierze rozczarowani :( Tak czy inaczej, ja studiuje teraz wszystko co znajduję na ten temat i wybiore metodę dla siebie :) oby skuteczną. Nie mniej wiem, że to już walka do końca życia, z tym paskudztwem, które mają moc zmieniać nawet naszą swiadomość i często przejmują nad człowiekiem władzę :( a więc do boju!!!
Murtih
 
Posty: 53
Dołączył(a): Pt kwi 15, 2011 3:39 pm

Re: Jak stosowałem metodę Siemionowej – osobiste doświadczenia.

Postprzez songoku81 Pt kwi 15, 2011 8:30 pm

Witam serdecznie wszystkich ponieważ jestem tu 1 raz na początek chciałbym się przywitać ze wszystkimi. Chciałbym zacząć od tego że nie czytałem żadnej jak dotychczas książki pani Siemionowej, jak tu trafiłem nie wiem przypadek chyba to sprawił. Na początek chciałbym spytać gdzie najlepiej się udać na sprawdzenie metoda Volla czy mam jakieś pasożyty itd, mieszkam w Bielsku białej. Pozdrawiam
Avatar użytkownika
songoku81
 
Posty: 2
Dołączył(a): Pt kwi 15, 2011 7:53 pm

Re: Jak stosowałem metodę Siemionowej – osobiste doświadczenia.

Postprzez Murtih So kwi 16, 2011 3:55 pm

Heyka songo, chyba jesteśmy tu sami :-( nie znam odpowiedzi na Twoje pytanie. Sama jestem początkująca. Na razie chłone wszystko co się, juz od tego w głowie mam mischung! ale lepiej poznać prawdę... i zacząć działać :-) powodzenia. Ps. Może jeszcze ktos doświadczony się odezwie, a jak nie to zajrzyj na kafeterię, tam tez ten temat był "wałkowany"
Murtih
 
Posty: 53
Dołączył(a): Pt kwi 15, 2011 3:39 pm

Re: Jak stosowałem metodę Siemionowej – osobiste doświadczenia.

Postprzez songoku81 N kwi 17, 2011 3:56 pm

Dziękuje za odpowiedź;) temat jest bardzo ciekawy tym bardziej że zawsze zastanawiałem się nad przyczyną moich dolegliwości, i jeśli jest sposób by naprawić swój organizm to jestem jak najbardziej za tym co tu wszyscy opisują. Pora wziąść się za siebie póki nie jest za późno ;)
Avatar użytkownika
songoku81
 
Posty: 2
Dołączył(a): Pt kwi 15, 2011 7:53 pm

Re: Jak stosowałem metodę Siemionowej – osobiste doświadczenia.

Postprzez Murtih N kwi 17, 2011 6:20 pm

Racja! dobrze ze nasze scieżki do tych informacji nas przyprowadziły. Ale nie mniej to niepokojące, że ludzie ucichli. Czyżby sprawa oczyszczenia okazała się nieskuteczna... tak czy inaczej, dobrze znać prawde o naszym organizmie i cos dla niego wreszcie zrobić. Nie warto dogadzać robalom, bo one potem przejmują nad nami władze, to się dzieje tak po prostu. Zauważ ze większość ludzi jedząc słodycze, mąkę białą i mięso zywi przede wszystkim robaki, a gorsze zostaje dla nas. Potem chorujemy. Więc czas wreszcie wziąć swoje zdrowie we własne ręce i powalczyc, najpierw jak sadze ze starymi nawykami jedzeniowymi. To chyba fundament. Więc ja teraz nie jem mięsa łącznie z rybą, chleba i innych mącznych, słodyczy (!), a byłam nałogowcem. A co jem: kasze jaglaną,która bardzo mi smakuje, z warzywami gotowanymi, jabłka, trochę sałat. Pije H202 2x dziennie, zieloną herbate z sokiem cytrynowym- i tu sypię dwie lyzeczki cukru trzcinowego nierafinowanego,bo za kwaśne jest. Połykam dolomit, krzemu na razie nie mam. Zamierzam zrobić winko czosnkowe i myśle o zakupie balsamu kapucynow. Ale na razie pilnuje diety, walcze z pokusami. Ida swieta, to tylko dwa dni i nie wiem czy sobie nie popuszcze. Może znasz jakiś fajny przepis prosty na warzywa swiąteczne?
Murtih
 
Posty: 53
Dołączył(a): Pt kwi 15, 2011 3:39 pm

Re: Jak stosowałem metodę Siemionowej – osobiste doświadczenia.

Postprzez Monoi Wt kwi 19, 2011 10:33 pm

No, :o witajcie dziewczyny.Ja jestem ,oczyściłam się z tych robali ,a teraz jestem na topie MMS.w moim przepadku nie ma co biadolić ,muszę iść do przodu ,bo powtórki już nie przeżyj,a medycyna konwencjonalna już mi nie pomoże.Jest ciężko ,ale jak już zaczęłam to robię wszystko by mój system immunologiczny podnieść bo wtedy organizm sam już będzie walczył.Za dwa miesiące znowu powtórzę Siemonową.Czyściłam też wątrobę ,a po świętach powtórka. :D
Monoi
 
Posty: 44
Dołączył(a): Wt mar 15, 2011 10:32 pm

Re: Jak stosowałem metodę Siemionowej – osobiste doświadczenia.

Postprzez Murtih Śr kwi 20, 2011 9:26 am

Fajnie że wpadłaś Monoi na forum. Ja dziś mialam drugą w swoim życiu lewatywkę, ale nic specjalnego mi nie wyszło, ale przeczyściło. Nie wiem co dalej robić, bo 2 dni swiąteczne za pasem i może się skuszę na jakieś "gówienko" do jedzenia. Ale nie mam przymusu. Lewatywe zrobiam tak, profilaktycynie, zebz zobaczyc jak to jest i nauczyc sie. Jak bede miala wszzstkie skladniki to wezme sie na serio. Na razie ucze sie nie jesc paskudnych slodyczy, chleba i w ogole niczego z maki, miesa juz dawno nie jem. Ostatnio jem tylko warzywa i kasze jaglana, a Ty...
Murtih
 
Posty: 53
Dołączył(a): Pt kwi 15, 2011 3:39 pm

Re: Jak stosowałem metodę Siemionowej – osobiste doświadczenia.

Postprzez Monoi Śr kwi 20, 2011 12:07 pm

Murtih :D
Witaj ,ja podobnie jem co Ty ,codziennie kaszę jaglaną na śniadanko,chleba ,mięsa, wędliny,słodyczy ,nabiału,zero no na święta to coś niezdrowego skubnę ,ale to będzie zrobione przeze mnie i ze składników zdrowotnych jak najmniej przetworzonych.
Ja na początku dobrze oczyściłam jelito ,a teraz raz czy dwa na tydzień jak za długo nie robię to już to czuje .Zacznij to robić po świętach ,chodzi mi o czyszczenie jelita ,bo wiadomo święta powinny być radosne .Na początku są problemy z ta lewatywą bo ja wlewam jeden litr i dużo mi się rozlewało ,ale coraz jak się czyści to jest lepiej .
Czyściłam raz wątrobę ,bo też trzeba jej pomóc i po świętach zamierzam zrobić .Jak już się zacznie to ,trzeba być konsekwentny.Też na początku się nieraz zniechęcałam ,ale ja muszę to robić bo nie chcę z powrotem zachorować. :D
Monoi
 
Posty: 44
Dołączył(a): Wt mar 15, 2011 10:32 pm

Re: Jak stosowałem metodę Siemionowej – osobiste doświadczenia.

Postprzez Murtih Cz kwi 21, 2011 7:39 pm

Monoi, jestem bardzo zadowolona ze nie jem chleba naszego powszedniego, bo przy tym nie musze używać masła, wędlin, serów,dżemów. W sklepach nie muszę zatrzymywać się przy dziale z pieczywem, nabiałem i mięsnym. Puszki tez omijam z daleka. Przez to czuję się w jakimś stopniu wolna. Jednak czasem mam chęć na razowy chleb z masłem i szczypiorkiem, który choduję za oknem. Może w te dwa dni zjem kilka kromali.Nie wiem jeszcze. Ale jaglaną to uwielbiam, mogę też ją jesc na okrągło. Czasem zamieniam ją na gryczaną niepaloną,bo jestem teraz w De i tu sprzedają tylko nieuprażoną. Ale można się do niej przyzwyczić, choć nie ma dla mnie lepszej od jaglanej. Zauważam na sobie, że zmiana żywienia wymaga czasu i pracy z głową a nie ze zmysłem smaku. Umysł przekazuje do zmysłu smaku co warto zjeść i zawsze przypomina mi co jest śmieciem dla organizmu. Taka współpraca. I kiedy np.przechodzę koło cukierni, i odżywa we mnie chęć na ciacho, umysł mi przypomina: to robale lubią najbardziej! No, nie chcę ich dokarmiać tym co one lubią najbardziej, więc przyśpieszam kroku i idę dalej. Wiesz, taki dialog ze sobą. Zauważam też, że wielu ludzi żyje właściwie dla robali, jedzą to co one lubia jeść, sama byłam ( a po prawdzie wciąż jestem) uzależniona od słodkości, więc tez im dogadzałam. Na szczęście z mięsem nie mam juz problemu. Przykro mi jednak, że tylu ludzi pożera zwierzeta, które przeciez tez czują.
Możesz mi napisać jak czyścisz jelita? Czy przyjmujesz coś specjalnego? Ja zamówiłam Balsam kapucynów, mam tylko do niego jedno ale, że jest jednak alkoholem. To mnie do niego zniechęca, ale chcę spróbować i zobaczyć jak zareaguje organizm.
No, w kazdym razie, po tych dwóch pierwszych lewatywach dziś się nie wypróżniłąm, a jem. Obawiam się czy jelita to nie rozleniwiło i czekają aż ja to za nie zrobię :o
Czy czyszcząc wątrobe stosujesz się do jakiegoś konkretnego przepisu, i jak to robisz? Pozdrawiam Cię
Murtih
 
Posty: 53
Dołączył(a): Pt kwi 15, 2011 3:39 pm

Re: Jak stosowałem metodę Siemionowej – osobiste doświadczenia.

Postprzez Murtih Cz kwi 21, 2011 7:42 pm

Monoi, czy coś specjalnego w Twoim domu szykuje się na te dwa dni? Ja mam fajny przepis na seler zapiekany, jak bedziesz chciałą to podam Ci stronke, bez nabiału ale z jajkami. W końcu jakies jaja muszą być w te swieta ;)
Murtih
 
Posty: 53
Dołączył(a): Pt kwi 15, 2011 3:39 pm

Re: Jak stosowałem metodę Siemionowej – osobiste doświadczenia.

Postprzez Murtih Cz kwi 21, 2011 7:44 pm

I jeszcze: mój syn w wieku studenckim miewa od jakiegoś czasu biegunki. Mówi że nie trawi pożywienia. Czy masz jakiś pomysł jak mu pomóc? Czy mogę mu polecić Balsam kapucyński, jak uważasz?
Murtih
 
Posty: 53
Dołączył(a): Pt kwi 15, 2011 3:39 pm

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Kuracja Nadieżdy Siemionowej – opinie, doświadczenia

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości