Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Jeśli używałeś kiedyś wody utlenionej w zastosowaniach wewnętrznych, podziel się tym. Jeśli uważasz, że to bezsensowny pomysł – również o tym napisz. Burzliwe dyskusje są tu naprawdę mile widziane :)

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez kasia000 Wt mar 03, 2009 12:41 pm

Przepraszam za pomyłkę,źle napisałam nazwę :)) poprawnie OXYBUILD .Właśnie dlatego zaciekawił mnie wątek wody utlenionej,czy to czasem nie to samo a tańsze.
kasia000
 
Posty: 5
Dołączył(a): Pn mar 02, 2009 2:59 pm

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez JEJ N mar 22, 2009 4:14 pm

Z zainteresowaniem, ale i z przerażeniem przeczytałem niektóre wypowiedzi zamieszczone na forum. Dopiero zamówiłem książkę dotyczącą leczenia wodą utlenioną, więc nie będę się wypowiadał na jej temat, do czasu przeczytania. Jednak czuję się w obowiązku jako technik chemik z kilkunastoletnim doświadczeniem w pracy z perhydrolem zamieścić kilka uwag.
Perhydrol jest to nazwa techniczna 30% i więcej wody utlenionej. Aby nie wprowadzać czytelnika w błąd należy stosować tą nazwę tylko do tak wysokich stężeć. Po rozcieńczeniu jest to woda utleniona o odpowiednim stężeniu. Podobnie jak wódka, nalewka, czy piwo nawet, jeśli otrzymywane poprzez rozcieńczenie spirytusu nie nazywamy spirytusem 40%, 17% czy 8%. Perhydrol jest cieczą silnie żrącą, dlatego należy zachować szczególną ostrożność przy jej stosowaniu. Z mojego doświadczenia wiem, że pomimo, posługiwania się tą cieczą przez przeszkolonych pracowników, zabezpieczonych w odpowiedni sprzęt ochronny i testowane naczynia często zdarzają się poparzenia. Poparzenia są o tyle niebezpieczne, że przez dłuższy czas nieodczuwalne, gdyż ten silny utleniacz niszczy zakończenia nerwów, szybko wnika i reaguje, później pozostają ciężko gojące się białe martwicze plamy!
Bardzo ważne jest stosowanie zgodne z zaleceniem! Jeśli autor podaje, że do płukania należy stosować pewną ilość wody utlenionej w pewnej ilości wody to należy przestrzegać przepisu! Czytam, że ktoś wkrapia wodę utlenioną 3% na szczoteczkę do zębów i zapewne później płucze, ale to przecież nie to samo! Aż strach pomyśleć, jeśli by wkropił perhydrol!
Błony śluzowe są bardzo wrażliwe, więc czy należy się dziwić, że nastąpił stan zapalny?
Pasty i płyny wybielające zawierające w swoim składzie bardzo rozcieńczoną wodę utlenioną zaleca się stosować nie częściej jak raz w tygodniu. Częstsze stosowanie może prowadzić właśnie do stanów zapalnych dziąsła, a nawet do uszkodzenia szkliwa!!!
Woda utleniona 3% uważana jest za bezpieczną, ponieważ stosuje się na otwartą ranę. Jednak należy zwrócić uwagę, że jest tam stosowana w minimalnej ilości, z rany wydzielają się płyny ustrojowe powodujące reakcję i rozcieńczenie. Ponadto ewentualne minimalne uszkodzenie tkanki jest dużo mniejszym złem niż zanieczyszczenie rany i nie może być uzasadnieniem niefrasobliwego stosowania! Proszę zwrócić uwagę, że zarówno tytuł książki jak i forum wskazuje na leczenie i należy do tego podejść zdroworozsądkowo, a nie traktować tej niebezpiecznej substancji jako suplementu diety!
Niepokoi mnie opis porannego stosowania wody utlenionej jako środka energetycznego!
Obawiam się, że efekt może być podobny do tego, jaki uzyskuje się przy stosowaniu też silnego utleniacza podtlenku azotu N2O zwanego gazem rozweselającym. Gaz ten stosowany jest bardzo ostrożnie w medycynie jako składnik znieczulenia, nieco mniej ostrożnie przez młodzież. Okazuje się, że częste stosowanie uzależnia, powoduje niedobór witamin i minerałów, uszkadza szpik kostny.
JEJ
 
Posty: 3
Dołączył(a): N mar 22, 2009 1:38 pm

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez Roman Śr mar 25, 2009 10:54 am

Dziękujemy za słuszne pobudzenie do ostrozności i zachęcene do przestrzegania dawek z książki (które moim osobistym zdaniem mozna zwiększać maksymalnie dwukrotnie).Ale nie chcemy popadać też w drugą skrajność.Woda utleniona jest utleniaczem i to naturalnym.Z książki dowiesz się,że nasz organizm produkuje jej około pół litra na dobę.I gdyby jej nie produkował to w ciągu iluś tygodni każdy człowiek umarł by z powodu zatrucia.
Ale w róznych dolegliwościach organizm produkuje jej dużo mniej.Np. w białaczce tylko około 30%.Dlatego nalęży go wspomagać.Przyjemnej lektury.
Roman
 
Posty: 140
Dołączył(a): So lut 09, 2008 7:37 pm

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez JEJ Śr mar 25, 2009 8:43 pm

Dziękuję, już otrzymałem książkę i rozpocząłem lekturę!
Jednak nie zmieniłem zdania. Jak we wszystkim należy zachować umiar i zdrowy rozsądek.
Nawet, jeśli organizm produkuje wodę utlenioną to nie trzydziestoprocentową.
Oczywiście można wspomóc organizm w chorobie i profilaktyce, ale nie można przesadzać.
Organizm też jest leniwy i jeśli coś otrzymuje na tacy, to zaprzestaje produkcji.
JEJ
 
Posty: 3
Dołączył(a): N mar 22, 2009 1:38 pm

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez RealWarrior N kwi 05, 2009 10:51 am

witam
czy mógłby mi ktoś podać jakaś stronke lub info gdzie można kupić wode utlenion przeznaczona do spożycia 3% albo 32%??
bo szukam i nie moge znaleźć, a może ta woda co jest w aptece bedzie też ok??
RealWarrior
 
Posty: 2
Dołączył(a): Śr lis 05, 2008 7:50 pm

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez JEJ N kwi 05, 2009 2:14 pm

Apteczna 3% będzie ok.
Zawiera mało szkodliwe stabilizatory, ponieważ jest stosowana na otwarte rany, do płukań i przemywań, a więc w pewien sposób wewnętrznie.

Nie należy stosować wody utlenionej, czy perhydrolu przeznaczonego do celów technicznych np. do tlenienia włosów!

Należy jednak zachować zdrowy rozsądek, nie przekraczać zaleconych dawek, a przy rozpoczęciu kuracji stosować dawki minimalne, ponieważ zawsze mogą wystąpić jakieś indywidualne reakcje, dodatkowo chorobowo zmieniona tkanka może w różny sposób reagować na ten sposób leczenia. Uszkodzenia tkanki aktywnym tlenem jest o tyle niebezpieczne, że bezbolesne, po fakcie można dopiero obserwować efekty.

Woda utleniona rozkłada się na zwykłą wodę i tlen atomowy, który jest bardzo aktywny.
Niektórzy traktują ten atomowy aktywny tlen tak jak bezpieczny występujący w powietrzu tlen cząsteczkowy. A to jest mniej więcej taka sama różnica jak pomiędzy gliceryną, a nitrogliceryną. Jedną używa się do kremów, a drugiej do wysadzania skał. Przy odpowiednim stosowaniu obie są pożyteczne! Ale z nitro należy obchodzić się bardzo ostrożnie!

Patrz moje wcześniejsze komentarze.
JEJ
 
Posty: 3
Dołączył(a): N mar 22, 2009 1:38 pm

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez wito1973 N kwi 05, 2009 2:34 pm

Witam.
Chciałem przyjmować wewnętrznie duże dawki nadtlenku wodoru, ale po przeczytaniu książki Nieumywakina mam obawy, czy jest to bezpieczne.

Cytat z książki:
„Niektórzy pacjenci w swych listach przytaczają dane o uczuciu dyskomfortu po przyjęciu wewnętrznym nadtlenku wodoru. Chodzi o uczucie ciężaru w żołądku i pulsujący ból. Wywołuje to niepokój, czy nie powstaje owrzodzenie lub rak spowodowany zniszczeniem błony śluzowej żołądka.
Rzeczywiście, nadtlenek wodoru wchodzi w żołądku w reakcję z kwasami tłuszczowymi, tworząc wolne rodniki, co stanowi zasadniczy czynnik chorobotwórczy. Lecz jak już wiecie, w organizmie tworzy się wiele enzymów, w tym katalaza, która rozkłada nadtlenek wodoru na wodę i tlen atomowy. Lecz w żołądku-w zależności od jego kondycji-enzymów tych jest niewiele, albo nie ma wcale.
Jednak jak pisze w swej książce Douglas: W odpowiedzi na tezę japońskich badaczy, negatywnie wyrażających się na temat wewnętrznego zastosowania nadtlenku wodoru, Departament Żywności i Lekarstw w USA oświadczył w 1981 roku, co następuje:
„Po analizie całości materiałów dotyczących nadtlenku wodoru uważamy, że są one niewystarczające do tego, by zaliczyć nadtlenek wodoru do środków kancerogennych (rakotwórczych), wywołujących złośliwy nowotwór dwunastnicy“.
Z własnego doświadczenia i danych W Douglasa wnoszę, że dawka dobowa nie przekraczająca 30 kropel, a jednorazowa 10 kropel, jest dawką bezpieczną. Natomiast w razie wystąpienia jakichkolwiek reakcji, należy na jakiś czas zmniejszyć dawkę. I bardzo ważna rzecz: przyjmowanie nadtlenku wodoru powinno odbywać się zawsze na pusty żołądek, co oznacza 30-40 minut przed jedzeniem i 1,5-2 godzin po posiłku.“
wito1973
 
Posty: 1
Dołączył(a): N kwi 05, 2009 2:06 pm

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez grraffikk Pn kwi 13, 2009 7:46 pm

Moje doświadczenia
Kilka dni próbowałem utlenionej, nie miałem wtedy żadnych dolegliwości, nie chorowałem. Spróbowałem jej eksperymentalnie. Fizycznie nie było specjalnej różnicy, ponieważ prowadzę w miarę zdrowy tryb życia.

Jednak niedawno dopadł mnie wirus i odczułem to. Nie był to pierwszy raz. Wcześniej trzymał mnie kilka dni. A co się stało ostatnio, kiedy w zanadrzu miałem do dyspozycji wodę utlenioną? A więc...
pierwsze oznaki odczułem po południu. Czułem, że coś mnie mięśnie pobolewają i w głowie inaczej czuję. Na wieczór było już okropnie. Rozszedł się po organizmie w mega szybkim tempie. Jak nigdy. 2h po kolacji, na pusty żołądek, przed pójściem spać wypiłem 20 kropel wody. Poszedłem spać. Stan się utrzymywał dopóki nie zasnąłem. Obudziłem się o 1:00. Wypiłem kolejne 20 kropel. Później obudziłem się o 3:30. Wypiłem kolejne 20 kropel. Kolejne przebudzenie 7:00, piję dalej 20 kropel. Każde przebudzenie skutkowało pozytywnie. Organizm wiedział, kiedy ma się obudzić, bym podał mu wody utlenionej. Kiedy wstałem, odczuwałem jeszcze resztki wirusa. 2h po śniadaniu wypiłem kolejne 20 kropel i po kilku godzinach NIE BYŁO ŚLADU, przeszło kompletnie.

Pierwszy raz w życiu w takim tempie pozbyłem się wirusa :). Nie wiem jakiego rodzaju. Wirus, czy bakteria, nie znam się na tym.

Dodam, że w okresie wiosenno-letnim zażywam 1 gram żeń-szenia, pewnie też miał w tym swój udział :).

======================
Nie ma konieczności picia wody codziennie. Wystarczy profilaktycznie jak zaleca Nieumywakin, co 2-3 dni w celu wybicia szkodliwych organizmów, z którymi woda utleniona sobie radzi. Natomiast, kiedy dopadnie jakieś świństwo, można zwiększyć podać wody utlenionej. Na ile? Myślę, że trzeba wziąć wówczas pod uwagę, czy dostarczasz organizmowi krzem, witaminę C, inne pierwiastki i minerały, czy pijesz zasadową wodę, wykonujesz ćwiczenia fizyczne i oddechowe, trening autogenny itd. Jeżeli tak, wystarczy niedużo nadtlenku wodoru. Jeżeli nie dbasz w żaden sposób o organizm, można podać więcej wody. Z pewnością przyspieszy powrót do zdrowia i skutecznie wzmocni system immunologiczny organizmu.

pozdr.
Łukasz
grraffikk
 
Posty: 7
Dołączył(a): Cz kwi 09, 2009 9:25 pm

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez Roman Śr kwi 15, 2009 5:34 am

W razie ataku np. przeziębienia, grypy Nieumywakin podaje,ze nalezy brać jedną łyżeczkę na szklankę wody.Ale w jednym z listów lekarka pisze do niego,że wtedy zażywa łyzkę wody utlenionej na szklankę wody.Podaje ona,że troszkę może to podrażnić błonę śluzową,ale to szybko przechodzi.Jej zdaniem opłaca się,bo grypę szybko się przepędzi.
Wiadomo,że dawka 10 kropel jest "przesadnie"bezpieczna,żeby medycyna akademicka się nie "doczepiała".Moim subiektywnym zdaniem zażywanie 15 kropel niczym nie grozi.Powoduje tylko szybsze leczenie(dowolnej choroby,bo w każdej chorobie bez wyjątku występuje zjawisko niedotlenienia tkanek).Indywidualnie można ostrożnie spróbowac zwiększać do 20 kropel.W książce jest przypadek drobnych komplikacji,gdy pewna kobieta stale brała 30 kropel 3 razy dziennie.Ale może dla kogoś i to było by dopuszczalne?Ale tak czy inaczej sa pewne granice,których przekraczac nie nalezy.
Znaczenie może tez mieć fakt czy dużą dawkę przyjmujemy przejściowo czy stale.Każdy sam decyduje o swym zdrowiu i leczeniu.
Roman
 
Posty: 140
Dołączył(a): So lut 09, 2008 7:37 pm

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez tomek Pt cze 19, 2009 9:58 pm

Witam, zainteresowal mnie temat leczniczenia woda utleniona i postanowilem poczytac ksiazke i sprobowac. Dzis pije 5 kropli 3% wody utl. ale zlapalo mnie wlasnie jakies przeziebienie i nie wiem czy ma to jakis zwiazek z woda utleniona... Poza tym wciaz mam watpliwosci co do bezpiecznstwa tej metody... Fakt ze gdybysmy wypili po pare kropli domestosu tez nic wielkiego by nam sie nie stalo ale czy to ma sens? Moze pisze bzdury ale autor ksiazki mogl ja napisac i wydac rowniez w celach zarobkowych wiec nie widze wielkiej roznicy od koncernow farmaceutycznych. A propos moja mama jest farmaceutka i nie powiedzialem jej o tym ze pije wode bo chyba by dostala zawalu...Czy sa na tym forum jacys ludzie ktorzy moga jednoznacznie swiadczyc jako przyklady pozytywnego dzialania picia wody utlenionej (3% - jak zaleca Nieumywakin) na organizm ludzki?? W koncu forum dziala od ponad roku wiec po roku mozna oczekiwac jakichs zmian? Prawde mowiac troche sie zaczynam obawiac bo ci ktorzy prowadzili tak zywe dyskusje jakos nie odwiedzaja forum od kilku miesiecy...mam nadzieje ze nic Wam nie jest po piciu tej wody.
Pozdrawiam
tomek
 
Posty: 1
Dołączył(a): Pt cze 19, 2009 2:28 pm

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez luis Pt sie 14, 2009 12:24 am

Witam mam pewien problem mianowicie od jakiegos czasu jestem nosicielem wirusa hiv od tygodnia siedze w necie i przeszukuje artykuly,chciałbym spróbować tej metody ale nie stac mnie na zakup książki nie wiem od czego mam zacząć, co jeść a czego nie,od jakiej dawki zacząć,czy można rozcieńczać to z woda mineralna,itd jeżeli jest ktoś chetny żeby mi pomuc to bardzo proszę.Jeszcze jedno pytanie,jakie mam szanse na calkowite pozbycie sie wirusa pozdrwiam .
luis
 
Posty: 4
Dołączył(a): Cz sie 13, 2009 3:27 pm

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez luis Pt sie 14, 2009 11:55 pm

Chyba wszyscy poumierali od tej wody...czy nikt juz tu nic nie pisze?
luis
 
Posty: 4
Dołączył(a): Cz sie 13, 2009 3:27 pm

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez yar Pn sie 24, 2009 9:30 am

luis napisał(a):Chyba wszyscy poumierali od tej wody...czy nikt juz tu nic nie pisze?

Nieumywakin radzi zacząć od 1 kropli (żeby zobaczyć jak organizm reaguje na wodę utlenioną) 3% wody utlenionej 3 razy dziennie 30 min przed posiłkiem. Na drugi dzień 2 krople, na trzeci 3 krople i tak do 10 kropli. Ja piję po 1 ml., to ok 15 kropli i czuje się znakomicie. Leczenie wodą utlenioną jest bardzo długie, trwa miesiące a nawet lata.
Avatar użytkownika
yar
 
Posty: 16
Dołączył(a): So lut 09, 2008 7:37 pm

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez Gregor Cz wrz 03, 2009 8:02 pm

witam , chcialem was zapytac , czy picie wody utlenionej likwiduje candide czyli grzyba w ukladzie pokarmowym i w calym organizmie?
Gregor
 
Posty: 3
Dołączył(a): Cz wrz 03, 2009 7:58 pm

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez Gregor N wrz 06, 2009 1:36 pm

...i jeszcze jedno pytanie, gdzie w Niemczech mozna dostac czysta bez dodatkow wode utleniana 30% lub 3% ?
Gregor
 
Posty: 3
Dołączył(a): Cz wrz 03, 2009 7:58 pm

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez bies.. Pn wrz 07, 2009 5:46 am

.....w kazdej aptece,a mozna rownierz zamowic 30% po przedlozeniu dowodu osobistego. ;)
bies..
 
Posty: 149
Dołączył(a): So gru 20, 2008 10:44 am

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez Gregor So wrz 19, 2009 9:02 pm

......i jak tam doswiadczenia w piciu wody utlenionej? nikt nic nie pisze...
Gregor
 
Posty: 3
Dołączył(a): Cz wrz 03, 2009 7:58 pm

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez nadia2215 Cz wrz 24, 2009 6:26 pm

Witam.Mam zamiar w niedługim czasie zacząć stosować 3 % wodę utlenioną. Tylko że faktycznie brak odzewu ze strony ludzi którzy ją używają.
nadia2215
 
Posty: 1
Dołączył(a): Cz wrz 24, 2009 6:24 pm

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez rafal Cz paź 22, 2009 8:22 pm

Luis, oprócz pozytywnego testu na HIV masz jakieś specyficzne choroby / objawy związane z AIDS czy zupełnie bez objawów? Jeśli chodzi o wodę, w dawkach podanych w książce Woda utleniona na pewno nie zaszkodzi. Zażywasz teraz leki antyretrowirusowe?
rafal
 
Posty: 10
Dołączył(a): Pt lut 08, 2008 5:28 pm

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez luis Cz lis 26, 2009 3:19 pm

nie mam innych chorob,a na leki jest jeszcze z wczesnie
luis
 
Posty: 4
Dołączył(a): Cz sie 13, 2009 3:27 pm

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Iwan Nieumywakin i zastosowania wewnętrzne wody utlenionej

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości