Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Jeśli używałeś kiedyś wody utlenionej w zastosowaniach wewnętrznych, podziel się tym. Jeśli uważasz, że to bezsensowny pomysł – również o tym napisz. Burzliwe dyskusje są tu naprawdę mile widziane :)

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez luis Cz lis 26, 2009 3:21 pm

Masz moze jaks wiedze na ten rodzaj choroby ?
luis
 
Posty: 4
Dołączył(a): Cz sie 13, 2009 3:27 pm

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez kiellon3 Śr gru 23, 2009 1:24 am

Witam wszystkich! Jestem nowy na forum i mam do Was wazne pytanie, a mianowicie z jaka woda najlepiej pic wode utleniona? Wiem ze najlepsza jest destylowana, no ale jak takiej nie mam, to lepiej z mineralna czy z przegotowana kranowka? W jednej wystepuja rozne mineraly a w drugiej chlor...wiec juz sam nie wiem. Doradzcie.
kiellon3
 
Posty: 2
Dołączył(a): Śr gru 23, 2009 1:15 am

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez marcello188 So sty 02, 2010 9:37 pm

Witam wszystkich, na stronie Nadtlenek wodoru Therapy
Alkohol Nadtlenek wodoru jest napisane "spożywać w uncjach i łyżkach" Jak więc przeliczyć uncje na krople lub ml?

Dawkowanie Kalendarz Korzystanie 3% Food Grade H 2 0 2

Dzień 1 .................... 1 uncja codziennie
Dzień 2 .................... 2 uncje codziennie
Dzień 3 .................... 3 uncje codziennie
Dzień 4 .................... 4 uncje codziennie
Dzień 5 .................... 5 uncji codziennie
Dni od 6 do 12 ....... 5 uncji 2 razy na dobę
Dni od 13 do 19 ...... 5 uncji 3 razy dziennie
20 do 25 dni ....... 5 uncji 2 razy na dobę
27 dni przez 32 ....... 5 uncji co drugi dzień
Dzień 33 i ............ 5 uncji co trzeci dzień
marcello188
 
Posty: 1
Dołączył(a): So sty 02, 2010 9:25 pm

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez rokfor Wt sty 19, 2010 2:54 pm

woda utleniona 30% -niby mozna:) wiecie do czego ja tego uzywam i to w rękawiczkach, chociaz one nie gwarnauja popazenia?
do wybielania czaszek zwierząt łownych. Z tego co wiem to chyba na recepte weterynarza albo lekarza?
Ja jednak zostane przy wodzie utlenionej 3%, chociaż 30% poprsotu trzeba rozcięczyć i bedzie to samo, ale po co się meczyć i narażać na oparzenie?:)


czy ktoś próbował tego na biały nalot na języku?
ja zaczynam i jestem ciekaw, bo z tego co pisałem to ludzie nie moga sie go pozbyc, albo musza zjadać hurtownię leków i to bez efektu.

mi stęzenie 3% osobiście przy płukaniu nie przeszkadza....
efekt :
bielsze zęby
kamień znika błyskawicznie
dziąsła bez zapaleń błyskawicznie (mimo naprawde zajebistej higieny jamy ustnej mam zapelania)
i to chyba na tyle, a co z jezykiem to za kilka tygodni sie zobaczy,?
rokfor
 
Posty: 1
Dołączył(a): Wt sty 19, 2010 2:47 pm

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez wiledy Śr lut 10, 2010 12:42 am

stosowal ktos juz wode utlenona jako green detoks :?:
wiledy
 
Posty: 7
Dołączył(a): Wt lis 17, 2009 5:18 pm

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez kasia Śr lut 24, 2010 5:12 pm

powiedzcie proszę jak rozcieńczyć wodę 30% do 3%- czy trzeba uwzględniać jej gęstość?
kasia
 
Posty: 1
Dołączył(a): Śr lut 24, 2010 5:09 pm

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez anetazinc Cz mar 11, 2010 11:43 pm

Ok, napisze cos od siebie:
Pije wode utleniona od polowy Gródnia 2009
Wode spozywcza nie ta z apteki. Kupuje Hydrogen Peroxide GRADE 35% i rozpuszczam to do 3% w destylowanej wodzie. Wlewam do czego popadnie: wody, herbaty, soku w ciagu dnia. Na czczo pije w 1/3 szklank schlodzonej wody z czajnika. Na poczatku (przez jakies 2 m-ce) pilam 25 kropli 2-3 razy dziennie. Teraz ograniczam sie do 30 kropli na czczo, chociaz przy ostanim zarazeniu sie wirusówka wypilam 2 razy w dzien po 30 kropli i w srodku nocy 30 kropli. Na drugi dzien choroby prawie nie bylo. Nie polecam nikomu picia takich ilosci, kazdy niech robi wedlug wlasnego uznania. Zawsze mialam silny organizm wiec uwazam, ze jest ok. Po za tym to sprawa indywidualna. Nalezy zwracac uwage na to jak organizm reaguje i byc na tyle rozsadnym aby móc to kontrolowac. Walcze z gronkowcem którym zarazilam sie podczas pobytu w szpitalu 12 lat temu majac lat 20. Cere mialam idealna do 20 roku zycia. Bralam wszystko co mozliwe w kraju i za granica. Przeszlam 4 kuracje po 6 m-cy róznego antybiotyku i przeróznych masci. Przerobilam wszelkie alternatywne metody tj. aloes, lisc oliwny, petroleum, olejek pichtowy... ze o ziolach tj. nagietki nie wspomne. Nawet poddalam sie "kuracji" polegajacej na wdychaniu dymu z palonej brzozy (az wstyd sie przyznac). Ludzie: TO WSZYSTKO NIE DZIALA - TO ZWYKLA KOMERCJA BADZ ZABOBONY BABC. Przekonalam sie do picia H2O2 kiedy uslyszalam o tym, ze rosyjscy kosmonauci stosowali ta metode. Postanowilam i ja, juz mi nie zalezy...Powiem tak: od poczatku picia do dnia dzisiejszego wyglad mojej skóry zmienil sie diametralnie. Nie mam wrzodów i zadnych wiekszych wyprysków jak wczesniej. Skóra luszczy sie non-stop ale dzieki temu sie odnawia. Blizny sa mniej widoczne. Rano jak przejade reka po twarzy to nie moge uwierzyc, ze jest gladka. OK, daleko do doskonalosci ale to juz COS. Dlaczego zmniejszylam dawki? Przy duzych dawkach w polaczeniu z whisky mam mrowienie w nerkach które byly kiedys w stanie ostrego zapalenia - teraz sa wrazliwe. Tak, lubie whisky w piatkowy wieczór i nie moge równiez zrezygnowac z dymka do whisky. Pozdrawiam,
Aneta
Ps. Próbowalam równiez kapieli: buteleczka 330ml H2O2 9% na 3/4 wanny wody - minimum 25min kazdego dnia. Rewelacja! Skóra jak u malego dziecka. Tyle, ze jestem leniwa i ostatnio nie mam sily na dlugie kapiele.
Ostatnio edytowano Pt mar 12, 2010 6:38 pm przez anetazinc, łącznie edytowano 1 raz
anetazinc
 
Posty: 3
Dołączył(a): Cz mar 11, 2010 11:37 pm

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez anetazinc Cz mar 11, 2010 11:48 pm

kiellon3 napisał(a):Witam wszystkich! Jestem nowy na forum i mam do Was wazne pytanie, a mianowicie z jaka woda najlepiej pic wode utleniona? Wiem ze najlepsza jest destylowana, no ale jak takiej nie mam, to lepiej z mineralna czy z przegotowana kranowka? W jednej wystepuja rozne mineraly a w drugiej chlor...wiec juz sam nie wiem. Doradzcie.


Wode destylowana potrzebujesz jedynie do rozcienczenia 35% Food Grade do 3% aby przechowywac. Jezelizas chodzi o dawkowanie pij w czym chcesz poza plynami gazowanymi i wody mineralne. Ja pije w zwyklej przegotowanej, herbacie badz soku- naprawde nie ma znaczenia.
anetazinc
 
Posty: 3
Dołączył(a): Cz mar 11, 2010 11:37 pm

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez anetazinc Cz mar 11, 2010 11:58 pm

kasia napisał(a):powiedzcie proszę jak rozcieńczyć wodę 30% do 3%- czy trzeba uwzględniać jej gęstość?


Zawsze kiedy kupujesz Food Grade 30 lub 35% musi byc na niej etykieta ze wskazówkami do rozcienczenia. Na mojej 35% jest tak:
Aby uzyskac 3%:
Mix 11 czesci destylowanej wody z 1 czescia Peroxygen.
Pamietajcie aby w domu nie przechowyc wysokich stezen H2O2. Grozi wypadkiem, juz takie bywaly. Ja swoja butelke przechowuje w lodówce z wielkim wyraznym ostrzezeniem na tubie w której jest butelka, ze to jest niebezbieczne. Lepiej dmuchac na zimne.
anetazinc
 
Posty: 3
Dołączył(a): Cz mar 11, 2010 11:37 pm

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez sloneczniki Pt mar 19, 2010 4:29 am

Anetazinc, czy pod wplyem tej terapii znikaja takze inne zmiany na skorze, mam na mysli pieprzyki wszelkiego gatunku? Te plaskie i te na nozce, czy znikaja takze przebarwienia skorne. Moze zaobserwowalas cos wiecej?. Ja mam ksiazke Nieumywakina w formie ebooka, jesli ktos chce to prosze przeslac swoj adres elektroniczny poprzez wiadomosc prywatna.

Pozdrawiam i dzieki z gory za odpowiedz
sloneczniki
 
Posty: 4
Dołączył(a): Pt mar 19, 2010 4:22 am

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez dytans Wt mar 23, 2010 7:40 am

Witam
Chciałam ponowić temat bo jestem bardzo nim zainteresowana. Mam juz trwajace poł roku bole kregosłupa i narazie wszyscy pomagaja mi na krótko. Musze sie sama wziasc za siebie tylko mam mnostwo watpliwosci. Prosze o szczere i konkretne wypowiedzi. Jesli chodzi o stosowania wody 3% wewnetrznie. Czytałam ksiazke "Na strazy zdrowia" i tam autor pisze,ze nalezy stosowac 3% nawet przestrzega,ze wyzszych stezen nie stosowac!! Dlaczego na własna reke pijecie wyzsze stezenie wody utlenionej?? Prosze napisac czy komus juz woda pomogła bo na wszystkich forach temat ciagnie sie latami ale mało konkretnych wypowiedzi!! czy ktos stosował kuracje oczyszczająca wczesniej??? Prosze piszcie?? Napewno wielu ludzi szuka alternatywnych metod leczenia, wystarczy sie zarejestrowac!! Piszcie wszystko co wiecie bo jest wielu zainteresowanych ludzi, ktorzy byc moze trafia na ten post i te wypowiedzi!!!
dytans
 
Posty: 1
Dołączył(a): Wt mar 23, 2010 7:30 am

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez gong Wt wrz 14, 2010 5:04 pm

kilka dni temu kapiac sie w wannie zauwazylem ze grzybica miedzy palcami stop zniknela bez sladu .nie ukrywam pozytywnego zaskoczenia" wiedzac ze to sie jakos samo wyleczylo" .walczylem z tym ponad 20 lat roznymi metodami -bezskutecznie.dodam ze nie moglem juz chodzic.stawy odmawialy mi posluszenstwa.postanowilem cos z tym zrobic .po zrobieniu vega testu z biciem pradem, poczulem sie jak nowo narodzony.teraz po trzech miesiacach stosowania wody ,"fruwam",znowu wrocily sny ,niosace regeneracje organizmu (nie mialem ich przez lata) energia ,stabilnosc umyslu,cudowny powrot do zdrowia :D (biore 15 kropli dwa razy/dzien)
gong
 
Posty: 1
Dołączył(a): Wt wrz 14, 2010 4:32 pm

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez prezesSO Wt paź 19, 2010 12:24 pm

Myslicie, że kąpiele w wodzie utlenionej pomogą zlikwidowac haluksy??
prezesSO
 
Posty: 1
Dołączył(a): Wt paź 19, 2010 12:09 pm

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez jno.mistrzu Pt lis 05, 2010 8:04 pm

Witam.
Przeczytałem wiele zamieszczonych postów i przyznam, że wiele z nich wydaje mi się wysoce nierozważnych.
Wiadomo większości jest, że cjanek, czy jad żmii, to są silne trucizny z jednej strony, a z drugiej te substancje wchodzą do szeregu leków klinicznych. Problem tkwi w stężeniu, odpowiedniej proporcji i właściwym doborze innych składników. Powyższe jak gdyby wskazuje, że w przyrodzie dużo substancji może byc trucizną i lekarstwem. Podobnie rzecz się ma z 3% wodą ulenioną. Wielu pisze, że ta woda kupowana w aptece jest bardzo szkodliwa, to się pytam, czy Coco-cola jest zdrowsza od paru kropel wody utlenionej lub wiele innych chemicznych produktów spożywczych.
Osobiście uważam, że prof. Nieumywakin pisząc tą książkę, bardzo rozważnie podał ile i kiedy powinno się wypijać tej wody utlenionej. Z tego co pisze przez bardzo wiele lat poszukiwano tej optymalnej dawki, chociaż z moich doświadczeń i nabytej wiedzy praktycznej wychodzi, iż podane ilości wody utlenionej, są dla określonych osób zbyt dużymi dawkami i zachodzi konieczność ich minimalizowania. W niektórych przypadkach jest to 10 ropel na dobę, w innym 5-6 kropel na dobę. Na kilkanaście osób w różnym wieku, osoby które mogą brać zgodnie z procedurą prof. 3 razy dziennie po 10 krpel jest bardzo mało. Faktem jest iż nabyte doświadczenie pratyczne dotyczy kilku miesięcy do maksymalnie 6 miesięcy. Jednak takie efekty obserwuję u siebie i innych. Okazuje się ponadto, że wiek tu nie ma specjalnego znaczenia. Nie raz osoby do 25 roku życia, bardziej odczuwają skutki stosowania tego specyfiku, niż osoby starsze. Nie jest to jednak żadna reguła.
Ja zajmuję się medycyną naturalną od kilkunastu lat. Uratowałem sobie życie i zdrowie i spoko żyję sobie po raz drugi już 13 rok i jest coraz lepiej pod każdym względem
Pozdrawiam. cdn

jno.mistrzu
jno.mistrzu
 
Posty: 10
Dołączył(a): Pt lis 05, 2010 7:09 pm

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez jno.mistrzu Pt lis 05, 2010 8:25 pm

Witam.
Zaobserwowane dotychczas efekty zdrowotne u różnych osób w różnym wieku.
Kobieta poniżej 25 lat cierpiała na bóle menstruacyjne na 3 dni przed okresem, a sam okres trwał ok 5 do 6 dni. Bóle były tak silne, iż nie pomagały już żadne środki przeciwbólowe. Zaproponowałem jej wodę utlenioną 3% . Zaczęła ją stosować i po chyba 4 lub 5 miesiącach bóle menstruacyjne znikły w 100%, były już 2 lub 3 takie okresy, a sam okres trwa zaledwie 3 dni. Dziewczyna sama jest w szoku. Nie może w to uwierzyć. Odmłodziła się jej skóra na całym ciele, nawet piersi stały się bardziej jędrne (ale o tym piszą mi także i inne kobiety), Skóra twarzy była szara, matowa, obecnie jest młoda, jasna i bije z tej twarzy zupełnie inne światło jak gdyby. Tu uwaga. Ja zalecam wszystkim bez wyjątku picie wody utlenionej z 30 do 50 ml wody z dodatkiem szczypty soli kamiennej np. Kłodawskiej. Bowiem taka woda jest przyswajana przez nasze komórki, co powoduje ich nawodnienie i zarazem organizm mając właściwą wodę w swoich komórkach może rozpuszczać szkodliwe złogi soli i wydalać je na zewnątrz organizmu. Ta metoda została przejęta od Beduinów którzy na język sypią szczyptę soli i popijają parę niewielkich łyków wody w takcie przemierzania pustyni Sahary przez karawany. To stosują od tysiącleci i ich organizmy nie są odwodnione tak jak nasze.
Inna kobieta lat ok. 53 wzrost ciut poniżej 170 cm i wadze ciała ok. 120 kg postanowiła się odchudzić. Zaczęła stosować urynoterapię, ale w jej przypadku to nie powodowało utraty wagi ciała. Zaproponowałem jej metodę prof. Zastosowała ją i chyba stosuje nadal. Po paru miesiącach, chyba 3 napisała mi, że waga nie spadła, ale mięśnie-ciało stało się bardzo luźne. Po kolejnych 2 lub 3 miesiącach doniosła mi, że waga ciała spadła o 9 kg. Myślę, że połączenie urynoterapii z metodą prof. dały tej kobiecie to czego tak bardzo pragnęła. Tu należy dodać, iż uparła się na tyle, że przestała cokolwiek jeść po godz. 16,00

jno.mistrzu
jno.mistrzu
 
Posty: 10
Dołączył(a): Pt lis 05, 2010 7:09 pm

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez jno.mistrzu So lis 06, 2010 9:59 pm

Witam.
Jak wczesniej zaznaczyłem współpracuję z wieloma osobami w kraju i za granicą w tematach powrotu do zdrowia. W przypadku metody prof. przyjęliśmy zasadę, iż staramy się od 1 kropli wody utlenionej dochodzić do 10 kropel i dalej już tylko po 10 kropel w połączeniu z wodą ok. 30 do 50ml plus szczypta soli kamiennej. Ustaliliśmy ponadto, że nie pijemy w weekendy oraz robimy przerwy wtedy, gdy zaczną się bóle. Przerwy bólowe określane są na poziomie 2 do 3 dni, ale zdarzały się przypadki, iż przerwy musiały być dłuższe. Bowiem jest to kolejna metoda, przez ból do zdrowia. Czyli wyrzucanie choroby z organizmu też potrafi mocno boleć. Ja mając swoje 62,5 lat i dość wysoki poziom zdrowia, musiałem robić - w trakcie dochodzenia do pierwszej serii 10 krope wody utlenionej - 2 razy przerwy z powodu bólu, czyli w organiźmie jest jeszczze trochę do zrobienia, skoro boli. Pierwsza seria jest brana przez 7 do 14 dni i jeżeli nic się nie dzieje, ta osoba rozpoczyna wprowadzanie drugiej serii na takich samych zasadach, a potem identycznie 3 serię. Bóle u tych osób bywają różnorodne, bolą wszystkie kości, mięśnie nóg, bóle głowy, względnie bóle ogólne i zarazem bardzo rozłegłe, które w zależności od osoby trwają od kilku dni do 2 lub nawet 3 tygodni, a potem to wszystko przemija i w 100% zanika. Oriętowałem się poprzez znajomych znających biegle język niemiecki i angielski, co mówią na forach niemieckich i w USA. Napisano mi, że zarówno w USA jak i w niemczech opinie na ten temat są dobre. To z USA ta metoda zzostała przeniesiona do Rosji.
Ponadto zauważyłem, że 3 serie dla pewnych osób to zaa silna dawka, dla innej grupy nawet 2 serie to za dużo. W takich przypadkach cofamy się poszukując taką ilość kropli, która nie powoduje dykomfortu osoby biorącej. Są osoby, którym 5 do 6 kropel na dobę to ilość w sam raz. Czyli nie ma tu żadnej regóły, bowiem oprócz dawek są ludzie, a każdy jest inny i na to trzeba zwracać największą uwagę.

jno.mistrzu
jno.mistrzu
 
Posty: 10
Dołączył(a): Pt lis 05, 2010 7:09 pm

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez jno.mistrzu N lis 07, 2010 7:31 pm

Dużo w szczególności kobiet cierpi w swoim życiu na haluksy. Ki diabeł i skąd to się bierze. Przyznam szczerze, że temat i problem jest bardzo trudny do rozsupłania. Sam pracuję nad nim, ale nie mam jeszcze 100% pewności jak go usunąć. Dlatego napiszę co już o nim wiem z punktu budowy tej części ciała. Otóż miejsce haluksa to jeden receptorów limfy, czyli układu odpornościowego i służy do utrzymywania w sprawności limfy w mostku, pomiędzy piersiami. Obok tego receptora ciut bliżej palucha , jest receptor organów płciowych, być może zaburzenia seksualne są w jakiś sposób blokowane przez te dwa receptory. W niektórych książkach piszą jednoznacznie, iż sprawność seksualna może być dobra jedynie przy zdrowym mostku, bo mostek odpowiada i reguluje pracę wszystkich organów ludzkich znajdujących ciut bliżej palucha się z przodu ciała. Być może, a raczej na pewno dużą rolę w powstaniu tego schorzenia odgrywa noszone obuwie, które powoduje zablokowanie receptora limfy mostka. Mostek staje się skostniały, a nie taki jak u młodych osób ze sprawnym receptorem limfy mostka. Ogólnie rzecz biorąc układ limfatyczny można samemu wzmocnić. Receptory limfy znajdują się pomiędzy wszystkimi palcami rąk i nóg. Tą skórę pomiędzy pszczególnymi palcami należy chwytać metodą szczypcową , czyli dwoma palcami jednocześnie od góry i od dołu i masować. Znawcy materii twierdzą, że jeden receptor winien być masowany dziennie od 1 do 3 minut i tak przez 6 miesięcy. Pod koniec masowania receptorów limfy pomiędzy palcami należy masować najpierw delikatnie, a z czasem coraz mocniej haluks, gdzie znajduje się receptor limfy mostka. Być może uruchomienie układu limfatycznego spowoduje, iz nasz haluks albo zniknie, albo nie będzie już tak silnie odczuwany. Jedno jest pewne, iż tym sposobem na pewno podniesiemy na wysoki poziom nasz własny układ odpornościowy, a co za tym idzie, nasze zdrowie powinno znacznie się poprawić.
Kąpiele z dodatkiem wody utlenionej niewiele pomogą bolącym haluksom, tak myślę. Człowiek miarę upływu lat, lub wcześniej na wskutek blokady w określonej części organizmu, kostnieje. W miejscu skostnienia w tych mięśniach brak jest w komórkach zarówno tlenu atomowego oraz w szczególności wody technologicznej. Nawet jeżeli stosujemy metodę prof. Nieumywakina to i tak organizm dostarcza tlen atomowy i wodę technologiczną w pierwszej kolejności do komórek zdrowych, nie skostniałych. Podejrzewam po sobie, iż po określonym zaspokojeniu tych zdrowych komórek, część tlenu i wody kierowana jest do określonej części skostniałych komórek, ale nie do koca.
Tak ja po kilkunastu latach widzę ten problem.
jno.mistrzu
jno.mistrzu
 
Posty: 10
Dołączył(a): Pt lis 05, 2010 7:09 pm

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez jno.mistrzu Śr lis 24, 2010 1:04 pm

Kobieta lat ok. 52. Uznała iż jej stan zdrowia nie jest ciekawy i zaczęła stosować wewnętrznie 1 raz dziennie urynoterapię. Po kilku miesiącach zażywania doszła do wniosku, iż picie porannej urynki w jej przypadku nic jej nie daje, bowiem nie odczuwa żadnych reakcji własnego organizmu. Następnie rozpoczęła przyjmowanie specyfików prof., czyli 50ml wody, szczypta soli kamiennej i odpowiednia ilość kropel wody utlenionej 3%. Gdy na piąty dzień zażyła pięć kropel, napisała mi, że ta metoda też na nią nie działa. Poskarżyła się jedynie na złą pogodę i ogólne osłabienie. Napisałem jej, żeby nie chwaliła dnia przed zachodem. Po zażyciu 6 kropel nagle okazało się, że osłabienie organizmu mocno wzrosło, zaczęła pobolewać wątroba i biodro z jednej strony oraz palce. Była zdumiona tymi zdarzeniami. Wyjaśniłem jej, że urynka poranna cały czas przygotowywała organizm do leczenia, brakowało jej jednak siły zawartej w komórkach. Gdy do komórek dotarła wreszcie woda technologiczna i tlen atomowy, organizm gwałtownie przyspieszył, otrzymał bowiem to, czego dotychczas mu brakowało. Zaleciłem jej natychmiastową przerwę w zażywaniu kropelek na okres 2 do 3 dni, aż to wszystko się uspokoi i następnie dalszą kontynuację w zażywaniu tych specyfików.
jno.mistrzu
jno.mistrzu
 
Posty: 10
Dołączył(a): Pt lis 05, 2010 7:09 pm

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez Nursulus Pt lis 26, 2010 2:23 pm

O stosowaniu wody utlenionej dowiedziałem się kilka dni temu z waszego forum. Przechodząc na zdrowy niemal wegański tryb życia moje ciało zaczęło się oczyszczać i okazało się między innymi że mam tasiemca, który wypadał kawałkami.Po kilku miesięcznej walce, szukając sposobu na jego usunięcie przeczytałem o wodzie ( już miałem zamiar zrobić lampę z łukiem węglowym ) Postanowiłem spróbować. Jako iż podchodziłem do tego sceptycznie postanowiłem przeprowadzić zmasowany atak na tasiemca. Więc odczekałem ok 9h bez jedzenia ( posty też tasiemca nie zabiły ale uważam że znacznie go osłabiły największy był 18 dni ), po czym wypiłem ok 200ml soku z cebuli, po ok 1,5h wypiłem 10 rozcieńczonych kropli wody utlenionej, i po ok 40 min najadłem się pestek z dyni ok 120g. Na noc wypiłem jeszcze 10 kropli czując jak w jelitach coś się przewraca i wręcz się mieli i kotłuje. Rano na czczo zrobiłem lewatywę z kawy ( przed zabiegiem też była lewatywa) z początku wypadało tak jak zazwyczaj ale po początkowej fazie wydalania gdzie widziałem przeźroczyste kawałki tasiemca, które były niemal rozpuszczone ( zwykle były mocne i długie zabarwione na kolor soku z marchwi którego spożywam w wielkich ilościach) po prostu widok mnie rozjebał... Z dupska zaczęła wypadać mi jakby papkowa piana która waliła jak odbyt zdechłego wielbłąda. Nie wiem co to dokładnie było ale być może były to jakieś grzybki :shock: Po całym zajściu złapałem książkę i przerobiłem ją w nocy bo zacząłem czuć się słabiej niż zazwyczaj ( objawy osłabienia ok 10h ) i myślałem żeby lepiej wody już nie pić. Potem przeczytałem w książce że powinno się robić "wejście" i zaczynać od mniejszych dawek. Sądząc że moje ciało jest w znacznym stopniu oczyszczone ( oczyszczanie trwa już ok 10 mies. - Terapia Gersona, Lecznica głodówka Małachow itp. ) Postanowiłem nie zmniejszać dawki i nadal 2x dziennie stosuję po 10 kropli. Poziewż to dopiero początek, domniemam że woda utleniona będzie znakomitym dopełniaczem do całości oczyszczania organizmu z którego wylazło już tyle "gnoju" że nie jeden przeżył by szok, a wydawało mi się że żyję w miarę zdrowo bo przecież bez nadwagi, ze sportem "za pan brat" i co gorsza mam dopiero 30 lat :? a tu już takie problemy. Pozdrawiam wszystkich i polecam oczyszczanie całego ciała, bo różnica w życiu jest przepiękna.
Nursulus
 
Posty: 2
Dołączył(a): Pt lis 26, 2010 1:52 pm

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez jno.mistrzu Pn lis 29, 2010 7:54 pm

Witam
Piję kropelki wody utlenionej ze szczyptą soli kuchennej i ok. 50 ml kranówki już 7 miesięcy. Mały to okres, ale dający jakiś pogląd na działanie tych specyfików. Od 14 lat piję stale szklaneczkę porannej urynki. Badałem sobie wahadełkiem, ile po tak długim okresie mam poziom tlenu atomowego i wody technologicznej w moich komórkach. Wahadełko pokazuje stale poziom 65% wody i tlenu w komórkach. Wysoce prawdopodobne, że wagą urynki jest dotlenienie i nawodnienie komórek, z moich badań wynika, że zaledwie w moim przypadku tylko 10% idzie na poprawę ilości tlenu i wody w komórkach. Na moje wyniki robione wahadełkiem (robię to już ponad 30 lat), nie są żadnymi poważnymi, naukowymi badaniami, nie mniej jednak daje to jakiś ogólny pogląd na omawiane zagadnienia. Po okresie 7 miesięcy korzystania ze specyfików prof. ilośc tlenu atomowego i wody technologicznej w moich komórkach można powiedzieć wzrosła gwałtownie z poziomu 65% do 77-78%, to bardzo wysoki pozio, a przecież to zaledwie 7 miesięcy, czyli tyle co nic. Organizm który ma taki poziom tlenu i wody w komórkach, nawet jak nie chce, musi być zdrowy, co potwierdzam po własnym samopoczuciu. Faktem jest także, iż zbliżam się do 63 lat, ale moja sprawnośc ruchowa jest coraz lepsza i efektywniejsza. Pokonanie dla mnie 10 km po żużlowych dorgach pożarowych w lasach w ciągu 30 minut, to żadna rewelacja, przy czym nie jestem, ani zmęczony, ani zadychany. Palę 20 papierosów ponad 30 lat ok. 20 szt. dziennie, co jest wysoce naganne. Piszę o tym, iż pomimo zatruwania organizmu mam taką siłę. Mogę jeżdzić na siedząco i na stojąco. Jężdzę dopiero od 4 lat. W zeszłym roku w ciągu 90 dni przejechałem 2.750km, w tym niecałe 60 dni, zaledwie 1700, złe warunki pogodowe. Ludzie często sie pytają co można zrobić, korzystając z dobrodziejstw medycyny naturalnej, mój przykład i wielu innych dowodzi, iż potrafi dużo, albo bardzo dużo. Rok temu zrobiłem 40 wyników klinicznych na polecenie lekarza rodzinnego i 40 było w normie. A 12 lat temu w ciągu 3 dni skostniałem jak słup soli i zrobiłem się starcem na zdychu, ale nie poddałem się i stworzyłem siebie na nowo.
Wiara i bezwzględna praca nad sobą
jno.mistrzu
 
Posty: 10
Dołączył(a): Pt lis 05, 2010 7:09 pm

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Iwan Nieumywakin i zastosowania wewnętrzne wody utlenionej

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron