Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Jeśli używałeś kiedyś wody utlenionej w zastosowaniach wewnętrznych, podziel się tym. Jeśli uważasz, że to bezsensowny pomysł – również o tym napisz. Burzliwe dyskusje są tu naprawdę mile widziane :)

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez jno.mistrzu Pn lis 29, 2010 10:10 pm

Witam.
Prof. Nieumywakin w swojej książce podkreśla wazność i znaczenie wpływu pola magnetycznego na nasze zdrowie.
Zgodnie z zaleceniami prof. kupiłem sobie 2 magnesy do zamykania szafek kuchennych (większe są szkodliwe lub za silne), po 2 zł za 1 szt. Połączyłem blaszkę z magnesem wtopionym w plastik i przywiązywałem sobie na noc do każdej łydki. Stosowałem to przez co najmniej 30 dni. Wg. wahadełka brakowało mi pola magnetycznego w ilości ok. 45%, a gdy miałem 20 lat, brak wynosił ok. 15%. Dzisiaj brak ten wynosi już ok. 15-18%, a tego pola magnetycznego nie stosuję za często. A jednak dało to taki efekt. Jak fizycznie działa to pole. Mój własny sprawdzian.
Rok temu zrobiłem 1 dnia 95 km na rowerze i zaorałem się kompletnie. Dochodziłem do siebie 3 lub 4 doby.
W tym roku pamiętam (ja pracuję normalnie zawodowo), było jakieś święto w piątek - zrobiłem za 3 razy spoko 100km, na noc magnesy, w sobotę zrobiłem 35 i potem 28km, na noc magnesy i w niedzielę kolejno, najpierw 30, potem 47 km. W sumie w ciągu 3 dni przejechałem 240km. Nie odczuwałem żadnego zmęczenia, ale odwrotnie silny przypływ sił witalnych, które wprost wyganiały mnie na jazdę rowerem. Byłem zszokowany tym niesamowitym odkryciem. Wiedziałem, że pole magnetyczne usuwa bóle mięśni, usuwa zmęczenie, ale że także powoduje silny przypływ sił witalnych. Inne osoby też mi piszą o usuwaniu zmęczenia i przypływie sił witalnych. To działa jak czarodziejska różdzka. Nic nie kosztuje, przy korzystaniu nie ma żadnego zachodu-pracy, a efekty są olbrzymie. Wielu naukowców twierdzi, iż pole magnetyczne ma olbrzymi wpływ na poprawę naszego zdrowia, ale ten problem nauka dopiero odkrywa.
Poczytać można w internecie pole magnetyczne, a zdrowie, lub magnetoterapia lub podobne hasła.
jno.mistrzu
 
Posty: 10
Dołączył(a): Pt lis 05, 2010 7:09 pm

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez jno.mistrzu Pt gru 03, 2010 9:42 pm

Rozchwiana psychika, a metoda prof. Nieumywakina

Obserwowałem działanie specyfików prof. u 3 kobiet lat 25, ok. 53, i ok. 65 oraz młodego mężczyzny lat ok. 25 do 27, bo nie znam dokładnego wieku.
Każda z tych osób bez wyjątku odczuła bardzo silne dołowanie, albo inaczej silny spadek sił witalnych, niechęć do życia, brak wiary w siebie, itd. itp.
Powyższe objawy ujawniały się u kobiet 53 lat i 65 lat w okresie dochodzenia do pierwszej serii 10 kropel wody utlenionej 3%. U obu zdarzyło się to wtedy, gdy zażywały 5 i 6 kroplę wody utlenionej oczywiście ze szczyptą soli kamiennej i wodą w ilości ok. 50 ml. Natomiast u młodych te same objawy, ale trochę silniejsze wystąpiły w trakcie zażywania już 3 pełnych serii kropelek w dość krótkim okresie po dojściu do pełnych 3 serii, gdzie każda seria to 10 kropel. W każdym z tych przypadków oprócz powyższych odczuć - dotyczy to młodych osób nastąpiła konieczność natychmiastowego przerwania zażywania specyfików prof. aż do całkowitego uspokojenia się organizmu. Młody mężczyzna na razie pomimo upływu ok 3 tygodni od zaprzestania zażywania specyfików prof. nie rozpoczął dalszego ich zażywania. Natomiast młoda kobieta po ok. 3 miesiącach przerwy rozpoczęła ponownie zażywanie 1 pełnej serii kropelek i twierdzi, że się bardzo dobrze czuje, psychicznie także, co ja także mogę potwierdzić, bo z tą osobą pracuję.
Dwie osoby starsze przedtem były chore na raka. U obu było zagrorzenie przerzutów, być może to dodatkowo wpływało na rozchwianie ich psychiki. W przypadku tych kobiet zalecono przerwę w zażywaniu specyfików na 2 do 3 dni, a jeżeli objawy nie ustąpią to przerwa ma wynosić 7 dni, a gdy to także nie spowoduje ustąpienia negatywnych objawów, dalsze przedłużenie przerwy, aż do całkowitego ustąpienia tych objawów. To o czym piszę dzieje się teraz w grudniu 2010r. Ja natomiast odczuwałem coś podobnego przy 5 i 6 kropli 1 serii oraz po pierwszej 10 kropli. Potem powoli dochodziłem do 2 i 3 serii i te objawy u mnie już po dziś dzień się nie pojawiły.
Reasumując każdy człowiek reaguje inaczej, nieraz podobnie, dlatego tak bardzo ważne są różnorodne informacje dotyczące zażywania tych specyfików prof.
jno.mistrzu
jno.mistrzu
 
Posty: 10
Dołączył(a): Pt lis 05, 2010 7:09 pm

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez Nursulus Cz gru 16, 2010 4:10 pm

Mała poprawka do mojej poprzedniej wypowiedzi.
Tasiemiec wyłazi jeszcze w kawałkach, zaobserwowałem 2 ok 80cm do 1m długości. Do tego się okazało że miałem jeszcze polipy ale 2 wylazły przed przyjmowaniem ( dopiero teraz dowiedziałem się co to było ) wody a 3 polip wylazł po 3 dniach przyjmowania wody utlenionej. Polecam B A R D Z O zrobić sobie jeszcze czyszczenie wątroby za pomocą oliwy z oliwek i soku z cytryny minimum 4 razy w odstępach kilku tyg. efekt "rozwalający" Polecam również poczytać o czyszczeniu przewodu pokarmowego za pomocą słonej wody. Pozdrawiam i życzę powodzenia i zdrowia.
Nursulus
 
Posty: 2
Dołączył(a): Pt lis 26, 2010 1:52 pm

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez jno.mistrzu So gru 18, 2010 11:38 pm

Witam.
Harmonia organizmu ludzkiego to wg. mnie, ale nie tylko, to podstawa-fundament naszego zdrowia.
Nie muszę nikomu tłumaczyć, iż harmonia w przyrodzie, w domu, w rodzinie, w pracy, na zabawie, itd. to gwarancja wszystkiego dobrego. A ponieważ świat-wszechświat jest natura przeciwieństw, czyli, dzień, noc, zło-dobro, lekarstwo-trucizna, miłość-nienawiść, itd., itd. Dlatego przeciwieństwem harmonii, leżącym na przeciwnym-odwrotnym jej krańcu jest dysharmonia. Dysharmonia w każdym przypadku czyni zło. Wszystko zależy od równowagi pomiędzy harmonią i dysharmonią. Im bardziej jesteśmy sharmonizowani, tym lepiej i zdrowiej się nam żyje. W dzisiejszych czasach jest coraz więcej czynników wywołujących dysharmonię, a nasze życie staje się również z tego powodu coraz trudniejsze.
W przypadku naszego organizmu ludzkiego, także jest coraz więcej czynników wpływających na szybkie wywoływanie dysharmonii na wielu różnorodnych płaszczyznach naszego zdrowia. Jak wspomniałem, aby dysharmonia całkowicie nami nie zawładnęła, należy się przed tym bronić. Służą do tego różnorodne metody z zakresu medycyny naturalnej, np. joga, bioenergia, a w jej ramach harmonizacja przy pomocy meridianów, czakr, poszczególnych części rąk z poszczególnymi częściami nóg.Można przywracać harmonię w organizmie także poprzez właściwe odżywianie i naprawiać zachwianą równowagę magnezowo-wapniową, czy równowagę kwasowo-zasadową. Nadmierne, odwodnienie organizmu to także dysharmonia, bowiem ona powoduje niemożność wyrzucania z organizmu trujących i szkodliwych soli, które potem są fundamentem wielu chorób i dolegliwości. Podobnie rzecz się ma z niedotlenieniem organizmu, a ten problem powoli urasta do rangi bardzo wysokiej. W wielu miastach znacznie bardziej brakuje tlenu, niż w terenach wiejskich. Ponadto ostatnie badania naukowe doniosły, że wskutek nadmiernego rozświetlenia miast, tak w Europie, jak i USA, powstaje bardzo poważny problem tzw. zatrutego powietrza nad tymi miastami. Otóż w ciągu dnia w powietrzu powstaje dużo tlenku azotu i ozonu. W nocy, przy braku oświetlenia elektrycznego, następuje połączanie ozonu z tlenkiem azotu. To co powstaje z tego połączenia powoduje oczyszczanie powietrza z olbrzymiej ilości trujących i szkodliwych substancji. Po nocy mamy znów nad miastem czyste, zdrowe powietrze. Ale, ale gdy miasto jest całą noc oświetlone, to to sztuczne światło powoduje, że rozkładany jest tlenek azotu i ozon, co powoduje, że nie ma czym oczyszczać powietrza, które staje się coraz bardziej zatrute i szkodliwe dla naszego zdrowia. Stąd być może smogi nad wielkimi miastami i ich bardzo szkodliwy wpływ na nasze zdrowie.
A powietrze jest najważniejsze, potem jest woda i na końcu pożywienie. Zatem wszystko zaczyna się od oddychania niewłaściwym powietrzem i piciem złej wody. Gdy do tego dołożymy jeszcze złe lub bardzo złe odżywianie to mamy komplet. Ostatnio czytałem wyniki badań obywateli USA na temat cukrzycy. W USA jeżeli się nie mylę, żyje obecnie ok. 350 mln. ludzi. Z tego ok. 25 mln. to cukrzycy, a kolejnych ok. 75 mln. to ludzie zagrożeni cukrzycą, co jak łatwo policzyć prawie 1/3 społeczeństwa amerykańskiego. Amerykanie nazywają to epidemią cukrzycy i sprawa staje się coraz bardziej poważna. Bowiem o podobnych problemach słychać coraz częściej również w Europie. Dotychczas ten temat był praktycznie zakazany do publikacji.
jno.mistrzu
jno.mistrzu
 
Posty: 10
Dołączył(a): Pt lis 05, 2010 7:09 pm

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez Ainoa Cz gru 23, 2010 1:36 pm

Witam.
Dopiero co skończyłam czytać książkę , ale mam pewne obawy przed kuracją wodą utlenioną. Czy ktoś przed zastosowaniem tego wszystkiego był też niepewny ?
Ainoa
 
Posty: 1
Dołączył(a): Śr gru 22, 2010 3:58 pm

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez jno.mistrzu Cz gru 30, 2010 10:14 pm

Przeczytałem ostatni post, iż osoba przeczytała książkę i ma obawy przed zastosowaniem tej metody. I taką postawę uważam za prawidłową. Ta ksiązkę trzeba przeczytać 5 albo 10, albo i znacznie więcej razy. Gdy to co sie przeczytało uleży się i powstają określone wątpliwości, trzeba do tych ściśle określonych tematów wrócić, aby je zrozumieć. Ja tak zawsze staram się robić. Wątpienie jest bowiem naturą ludzką, ja także nie jestem od nich wolny. Natomiast sama sprawa ostrożnego zastosowania tych specyfików może, ale nie musi nieść za sobą jakieś ujemne odczucia. Tu jest tak samo jak z lekami klinicznymi. Po pewnych lekach czujemy się źle lub nam nie służą, po innych dobrze. Podobnie jest ze specyfikami prof.
Jedno jest pewne, zaszkodzić nie powinny. Może wystąpić ostra reakcja w żołądku, bo o takich reakcjach prof. wspomina. Pisze też o tym, iż bardzo rzadko, ale zdarza się iż ktoś zemdleje. Czyli jak w zyciu, dopóki się na własnym organiźmie nie sprawdzi, to się człowiek nie dowie. Do 10 kropel 1 serii można dochodzić bardzo, ale to bardzo powoli i z przerwami w weekendy o gdy zaczyna boleć. Można ten proces wydłużyc do 1 , 2 lub nawet 3 miesięcy, stając na np. 3 kroplach na dzień przez np. 7 dni i obserwować co się dzieje, jeżeli jest ok. to należy iść dalej. Jak za silnie działa, zmiejszyć ilośc kropel do takiego poziomu, ktory jest bezpieczny. Po kilku miesiącach można powoli zwiększać ilość kropel, itd.itd.
jno.mistrzu
jno.mistrzu
 
Posty: 10
Dołączył(a): Pt lis 05, 2010 7:09 pm

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez Hanuska So sty 01, 2011 11:25 pm

Roman napisał(a):Dzięki Ci.Myślę,że Hall będzie zadowolony.Pragnę zauważyć że w celach leczniczych wodę utlenioną nie tylko należy tylko pić.Możemy też robić kąpiele,zakrapiać do nosa (np.w chorobach zatok),robić lewatywy itd Dawkowania są około strony 56 i 100. Stosujemy ją też na (chyba wszystkie) dolegliwości skórne np.łuszczycę czy nowotwory skóry.Kilka dni zwykłą,a potem zewnętrznie można smarować 30% wodą utlenioną.
To wszystko opisano w książce.Tam podano,że w Rosji w przypadku ciężkich chorób lekarze (niestety tylko niektórzy) wstrzykują wodę utlenioną zmieszaną bodajże z solą fizjologiczną do krwi.W książce podano gdzieś dawkowanie.I to jest skuteczniejsze niż tylko picie.
Nieumywakin podaje,że leczenie wstrzykiwanym ozonem powinno się nazywać utlenianie.Ozonowanie krwi stosują już w Polsce.To skuteczne,ale drogie leczenie.Autor podaję,że w organiżmie ozon błyskawicznie rozpada się na wodę utlenioną i tlen atomowy (pojedynczy).Z tego wyniką,że tanie wstrzykiwanie wody utlenionej zastępuje drogi zabieg ozonowania wykonywany np. w Centrum diagnostycznym "Polania".Ale oni chyba tam jeszcze nic nie wiedza o wodzie utlenionej...
A ten post napisałem po to,żebysmy nie ograniczli leczenia woda utlenioną tylko do jej zażywania doustnego.



Stosowalam i nadal stosuje wode utleniona!
Antyrak-dr.Dawid Servan-Scheiber-Rak 50 krokow po poznaniu diagnozy -Greg Anderson,Woda utleniona-Iwan Nieumywakin,Uleczyc nieuleczalne-Michal Tombak
RAK NIE JEST CHOROBA-Andreas Moritz,Szkola zdrowia Nadiezda Siemionowa,terapia Gersona,Chemioterapia i radioterapia Zbigniew Wronkowski,Natural Cures Kevin Trudeau+internet.Te ksiazki warto przeczytac . CT of the Chest with Contrast,mialam robione co 3 miesiace(wszystkie wyniki wkleje na forum)Raz w miesiacu robilam morfologie,przy pierwszej chemi ,krwinki biale spadly do 1.8
Nastepne wyniki morfologii krwinki biale 4,9.panie dr.RAK PLUC DROBNOKOMORKOWY jest rakiem nie operacyjnym(small cell UNDIFFERENTIATED(Oat Cell CARCINOMA -dziwne ze pan o tym nie wie, dlatego natychmiast zaczelam brac sode z syropem klonowym jestem jawnym przykladem ze ten sklad rozsypal moj guz,na zdjeciach bedzie to widoczne,i w opisie.
II-etap mojej walki z nieproszonym gosciem,i lekarzami
Tak jak wspomnialam,opinnia mojego lekarza onkologa jestem pacjetem zdrowym z RAKIEM.Nawet przy chemii ,leki ktore dostawalam ,ladowaly do mojej kosmetyczki.ZADNYCH LEKOW <NA DUSZNOSC nigdy nie bralam ,sterydow
Na szklanke wody 10 kropelek wody utlenionej+CELL FOOD(nie bylo dusznosci)
Od lekarza trzeciego kontaktu(nie jest zwolennikiem chemii)ktory skierowal mnie na badanie krwi(celem sprawdzenia poziomu wit.D i B)wynik byl przerazajacy.Polecil mnie natychmiast zmienic klimat(4 godz dziennie pod parasolem w pelnym sloncu nad oceanem.Dzien zaczynalam od 6;00rano ,gimnastyka,brodzenie w wodzie (glebokie wdechy ,jodu)czulam ze rozrywa mi klatke piersiowa,po 4 dniach pobytu psychicznie i fizycznie ,poczulam sie (ZDROWO)Po 10 dniowym pobycie nad oceanem ,powrod do rzeczywistosci.Na "wakacjach"nie proznowalam ,laptop stal sie moim narzedziem codziennej pracy,szukalam dalej; Po przyjezdzie nastepnego dnia bylam juz na CT-contrast -to co zobaczylam EXAM:F-CT chest w contrast guz w rozsypce.EUFORIA,placz
radosci.Bedac na wakacjach wszystko stosowalam ,to co w domu.Wizyta u onkologa ,byla przezemnie ,juz przemyslana CHEMIOTERAPIA STOP!!Bylam straszona ze moje ubezpieczenie nie bedzie pokrywac mojego leczenia(ceny leczenia z kosmosu)BADANIE KROPLI KRWI- GUZ BYL I GO NIEMA (NIEDOWIARY )podwoilam dawke sody z syropem . Znalazlam forum-metoda NIA ASKARA i Alexa Polanskiego(ktory jest czlowiekiem bez zadnych zahamowan moralnych)slawa pieniadz,.Czytajac wpisy BRAJANA

NIE OGLUPIAC ORGANIZMU i BIOSLONE p.SLONECKIEGO-walka moja stala sie latwiejsza.TRZYMALAM SIE SCISLYCH REGUL -suplementy do smieci,gluten FREE .Moja psychika z dnia nadzien stawala sie mocniejsza,i gotowa do dalszej walki.
Moj dr.onkolog czekal na moja decyzje co do chemioterapi,wedlug opinni onkologa i dr.radiologii moj zywot mnial zakonczyc sie w krotkim czasie ,jesli nie podejme decyzji co do dalszego leczenia.Moje wyniki CT contrast byly zupelnie inaczej interpretowane.Wizyta raz w miesiacu u dr.(przeciwnik chemioterapi)mial wglad w te wyniki ,ktory potwierdzil opinnie dr.od KROPLI KRWI(moj guz jest w rosypce)Dr.od radiacji ,calkiem powalil mnie na lopatki musi pani wziac naswietlania na glowe,ktore uchronia pania przed przezutami,zapytalam w jakim procencie to naswietlanie da mi szanse zabezpieczenia przed przezutami,odp.doktora 5%.BYLAM W SZOKU,zla na caly swiatek medyczny.Nie podjelam decyzji,co do naswietlen mojej glowy.Podstawowe ,pytania w czasie naswietlen,na ktore doktor nie potrafil mi dac odpowiedzi ,poprostu nie wiedzial,znajdowalam w internecie.Przy kazdej wizycie ,zalewalam ich pytaniami,byli w szoku odp.NIE WIEM NIKT Z PACJETOW NIE ZGLASZA TAKICH OBIAWOW.To mnie utwierdzilo w moich przekonaniach (ja jestem lekarzem sama dla siebie )oni mi sa tylko potrzebni po to zeby wystawic mi skierowanie na nastepny CT CONTRAST.Wiara w to co robie ,i wyniki pomagaly mi w walce z pokonaniem tak groznej choroby jaka jest RAK.Do calosci mojej walki dodalam cieciorke,piszac o wszystkim co robie jak walcze,wielu forumowiczom (SUPLEMENCIARZE,wlasciciele spa)nie podobalo sie,zaczela sie walka (niszczenie mnie)po w klejeniu na forum dokumentacji potwierdzajacej WYGRANEJ WALKI Z NOWOTWOREM.Czytajac ze ludzie ,ktorzy tylko stosowali cieciorke umieraja,DOZNALAM NASTEPNEGO WSTRZASU-prosilam Alexa o potwierdzenie dokumentacji medycznej jego wypowiedzi ze sa osoby ,ktore tylko przez zastosowanie cieciorki wyszly z raka.WALKA<WALKA trwala do samego konca.(OSZUST)nigdy tej dokumentacji nie w kleil na forum,kilka osob zmarlo w cierpieniach.Nie chce wiecej pisac ,slyszec o tym oszuscie ,i o tych osobach ,ktore przeszly kurs ,i dostaly certyfikat w leczeniu nowotworu przy pomocy cieciorki salony spa,wizyta 250zl.porady jak zrobic dziurke w nodze(FY-Alex)15 czerwca 2010 dzien moich imienin CT nie ma guza ,moje pluca czyste(o czym wiedzialam wczesniej)ostatni Ct robilam w pazdzierniku(PLUCA CZYSTE)Teraz bede robila 2011 luty.Caly czas odrzywiam sie tak jak w czasie leczenia,oczyszczam watrobe ,biore detox+pije koktail warzywny,mikstura p.Sloneckiego Forum BIOSLONE jest moim ulubionym forum ,tam zdobywasz wiedze ,bez klamliwych wypowiedzi,bez kretactwa,bez suplementow,bez oglupiaczy,co zawsze w swoich wypowiedziach na forum BRAJAN pisal.
P.doktorze moja kolezanka ,ktora zapoznalam 4 miesiace temu (rak pecherza)2 lata temu operacja (usuniety pecherz)i czesc wezlow znakomity prof.tylko zajmujacy sie tym przypatkiem,tranfuzja krwi(lekarze nawet nie wiedza o tym ze przy tranfuzji dostajemy krew w ,ktorej nie ma tlenu ,tak potrzebnego rakowcom (TLEN we krwi OD DAWCY TYLKO UTRZYMUJE SIE PRZEZ 12 godz )
CHICAGO uniwersytet(wszelakiej masci specyjalisci)Dla upiekszenia tego co pisze
jej syn jest lekarzem w Chicago O,OO wiedzy,szkoda mnie tego czlowieka ,jego matka konala on nie byl w stanie jej pomoc.Wyznal mi nastepny sekret ze on w tej calej medycynie jest tylko pionkiem, kazdy pobyt jej w szpitalu on warowal 24 na dobe,nic wiecej nie byl w stanie jej pomoc,chodzilam do niej do szpitala obserwowalam ,lekarzy co robia ,zeby ulzyc jej w cierpieniach,w ciagu 5 dni bylo ich 12 (MANY MANY)do ostatniego wydechu.Syn kolezanki ,po jej smierci byl tak rozalony ,doszedl do wniosku (Jaki zemnie lekarz )mam liste lekow na kazda chorobe i wypisuje chorym recepte,i tyle lat musialem sie uczyc,zeby doczekac sie
(chwili ze moja matka konala na moich oczach ,a ja doktorek po studiach medycznych
nie moge jej pomoc z ta wiedza ktora zdobylem .Wiedz kochani czytajcie ,zdobywajcie wiedze ,probujcie WY JESTESCIE NAJLEPSZYM LEKARZEM DLA SIEBIE,WY TYLKO WY WIECIE JAK SIE CZUJECIE.MOJ ONKOLOG POWIEDZIAL JOLANTA Z TEGO WNIOSEK ZE NAWET W ONKOLOGII DOBRZE ze sa tacy pacjeci jak ty (uperta )przerwalas chemioterapie.WYGRALAS WALKE Z RAKIEMi zyjesz.Ta wiadomosc szybko rozeszla sie w szpitalu,tel. pielegniarek z prosba o wizyte w moim domu,(maja w rodzinie z choroba nowotworowa jak ,i co ja robilam,do dnia dzisiejszego.Cd.nas
Hanuska
 
Posty: 3
Dołączył(a): So sty 01, 2011 11:14 pm

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez ekspert Śr sty 19, 2011 12:13 am

!!!WODA UTLENIONA NAPRAWDĘ DZIAŁA!!!
Powiem wam o moim doświadczeniu z wodą utlenioną. Stosowałem bo mam problem z włosami. Woda utleniona spisała się świetnie, dała dokładnie takie rezultaty jakich oczekiwałem. Moja kuracja:
Wylać butelkę wody utlenionej na głowę, dokładnie wetrzeć w włosy.
Zawinąć ręcznikiem na 40 minut.
Umyć włosy szarym mydłem.
Cieszyć się z koloru.
Już nigdy więcej nie będę latał z moimi rudymi włosami do fryzjera skoro sam mogę zmienić sobie ich kolor za pomocą wody utlenionej.
Z tego miejsca chciałbym podziękować za otworzenie mi oczu i pokazanie dobrodziejstwa wody utlenionej. To dzięki wam i Iwanowi Nieumywakin'owi moje problemy z włosami zostały rozwiązane.
!!!WODA UTLENIONA NAPRAWDĘ DZIAŁA!!!
ekspert
 
Posty: 3
Dołączył(a): Śr sty 19, 2011 12:07 am

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez vena00 Pn sty 31, 2011 2:09 pm

Jestem tu nowa i potrzebuję Waszej pomocy. Przymierzam się do terapii wodą utlenioną. Czy można ją stosowac jednoczesnie z lekami (rytmonorm, propranolol, witaminy D, E itp.). Mam już dośc biegania po lekarzach. Czuję się coraz gorzej. W ostatnim czsie nasiliły mi się ataki częstoskurczy napadowych. Mam też guzki w tarczycy (największy ok. 3cm). Miałam zrobic biopsję, ale stchórzyłam. Często wieczorami ciśnienie mi skacze do 150/90 (normalnie mam 100-110/ 70/90) i tętno do 95. Czuję się wtedy okropnie.
Czy możecie mi coś poradzic?
vena00
 
Posty: 6
Dołączył(a): Pn sty 31, 2011 1:55 pm

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez Menyk N lut 20, 2011 11:44 am

Zrób badania tzw. Lipidogram, echo serca. Jeśli masz frakcję wyrzutową pow. 40% - to nie jest z Tobą źle.
WYRZUĆ dotychczasowe swoje leki! Na opanowanie tętna stosuj BISOCARD (na receptę)- 5mg(możesz podzielić i połówkę
brać przy śniadaniu a drugą w porze kolacji(ok5,6tej) . Na nadciśnienie stosuj MICARDIS (na receptę) - 80mg -
zawsze przy śniadaniu. Może wystarczy Ci tylko 40mg - to dziel! Jeśli cholesterol nie jest w normie zażywaj
Atoris(atorwastatyna) i tylko pod tą nazwą. PROPRANOLOL jest ogólnie b. niebezpiecznym lekiem!!!!!!!!!!
Jeśli Twój lekarz nie da recept na ww. leki - ZMIEŃ LEKARZA !
Jest skandaliczne,że Micardis nie jest refundowany (na receptę 28 tabletek kosztuje ok 55zl, zaś cena - ok 80zł). Jest to lek
najnowszej generacji i na ogół nie daje żadnych działań ubocznych. Nie wolno Ci stosować Propranololu! Nie daj się namówić
na leki zawierające RAMIPRIL(np. Axtil).
Nie daj się namówić także na NEBILET i jego odpowiedniki.Jeśli chcesz jeszcze trochę pożyć wyrzuć
ASPIRYNę (Acard, polopirynę itp) , nie stosuj Ticlopidiny pod żadną nazwą. Kup w sklepie sportowym z odżywkami
Quercetyne(Kwercetynę) ,Witaminę C z dziką różą. Zas w aptece Witaminę B12, Koenzym Q 10 z wit.E
- Stosuj zgodnie z ulotkami. Jeśli ciśnienie będzie mimo wszysto za duże (powyżej 120/80) to wieczorem
zażywaj AMLOZEK ( 2,5 lub 5mg - można podzielić) - też na receptę. W przypadku kłopotów z trawieniem (zgaga, odbijanie itp)
bierz NOLPAZA(40 lub 20mg najpierw 2x a potem 1x dziennie )- przez wiele nawet miesięcy lub lat.

pozdrowienia - Menyk
Ostatnio edytowano N lut 20, 2011 12:49 pm przez Menyk, łącznie edytowano 2 razy
Menyk
 
Posty: 22
Dołączył(a): Cz lut 17, 2011 3:58 pm

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez Menyk N lut 20, 2011 11:51 am

Pij sok z buraków czerwonych! Swierzy ok 1/3 szklanki dziennie , zaś odstały - dodaj jabłek- 1szkl . po kilku godz- później. Możesz zakisić buraki i pić sok z nich - w większych ilściach! Buraki leczą RAKI ! Wpisz w Google - sok z buraka .

Menyk
Menyk
 
Posty: 22
Dołączył(a): Cz lut 17, 2011 3:58 pm

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez vena00 N lut 20, 2011 7:15 pm

Bardzo dziękuję za odpowiedź. Ostatnio ciśnienie unormowało się, więc chyba nie sięgnę po leki. Stare też spróbuję odstawic. Cholesterol mam OK. Echo też OK. Ostatnio czytam "Uleczyc nieuleczalne" M.Tombaka. Ciągle jednak myślę o wodzie utlenionej. Może warto?
vena00
 
Posty: 6
Dołączył(a): Pn sty 31, 2011 1:55 pm

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez Menyk N lut 20, 2011 8:59 pm

Z "Tombaka " dobry jest (i na czasie) tylko :sok z buraków! Wodę utlenioną (tę apteczną) stosuję już 8my tydzień. Co kilka dni stosuję przerwę na 1-2dni.
Źle znoszę. Stosuję 2x dziennie po 8kropli - po 4ch dniach mam szum w głowie i wzrasta mi ciśnienie. Prawie wyleczyłem już zatokę , która dawała mi obrzęk ślinianki i ból ucha śr. - bez stanu zapalnego. Burczenie w uchu było nieznośne i wieloletnie - wstyd dla laryngologów, którzy wmawiali mi , ze jest OK i traktowali mnie na ogól jak chorego z urojenia.Wyleczyłem 'Kichy" . Mam jasny stolec - przez wiele lat miałem ciemny i kilkakrotnie leżałem w szpitalu ze względu na zapalenie uchyłków. Pod tym względem to jest cud! Znikły różne plamy na skórze - wstyd dla dermatologów, którzy mnie leczyli - ?! Wodą utlenioną usunąłem kolonie brodawek po wizytach u fryzjerów- dwukrotnie! Mocno , aż do bólu wcierałem ( wacikiem na patyku) w zaatakowane miejsca. Rozsiało mi się znamię , które miałem przez wiele lat. Było tego 17 sztuk. Podanym wyżej sposobem wszyskie je usunąłem. Wielokronie wcierałem ,niektóre krwawiły, po ok tygodniu wszysto zaczęło się goić i zniklo również macierzyste znamię . Było to w 93r. Ale wtedy nic jeszcze nie wiedziałem o tym, że tak można. O wewn. stos. H2O2 dowiedziałem się przypadkowo w Internecie dopiero na pocz. stycznia 2011r. Z moją zaniedbaną przez laryngologów zatoką jeszcze nie jest wszysko OK. dlatego ciągnę tę kurację, choć nieciekawie ją znoszę . Dodatkowo płuczę tę zatokę przeg. wodą z odrobiną soli i kilkoma kropelkami H2O2 oraz wstrzykuję BIOPAROX - czasem FLIXONASE.
Jestem dobrej myśli.
Dobranoc. Dużo zdrowia ! - Menyk

PS.Dzięki za podziękowanie! Nieczęsto to się zdarza.
Menyk
 
Posty: 22
Dołączył(a): Cz lut 17, 2011 3:58 pm

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez vena00 Wt lut 22, 2011 10:40 am

Miło z Tobą rozmawiac! Ja od kilku miesięcy piję srebro koloidalne i robię okład na szyję wieczorem w okolicy tarczycy. Piję też mieszanki ziołowe od zielarza - irydiologa. Faktem jest, że coraz mniej zaufania mam do medycyny konwencjonalnej i stąd moje poszukiwania. Niestety tydzień temu znowu miałam "przygodę z częstoskurczem" (po 3 miesiącach spokoju) i znów kilka godzin spędziłam na SOR w szpitalu. Dośc szybko minął i myślę, że gdybym była wtedy w domu (niestety prowadziłam samochód) i miała możliwośc zrelakowania się i zastosowania BSM, to pewnie bym nad nim zapanowała. Dziś wybieram się do mojej kardiolog, żeby porozmawiac o odstawieniu lekow (i tak nic nie dają, a zapewne trują).
Pozdrawiam serdecznie
vena00
 
Posty: 6
Dołączył(a): Pn sty 31, 2011 1:55 pm

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez Menyk Wt lut 22, 2011 10:33 pm

Salut! Powiedz koniecznie Kardiologowi o lekach, o których Ci napisałem! Zażywasz najgorsze leki jakie istnieją w Polsce! Więc nic dziwnego..........
Zamiast srebra kol. (nic mi nigdy nie pomogło ) zażywaj Quercetynę (kwercetyna) - sprowadzana jest z USA , dostępna w skl. z odżywkami dla sportowców! 100kaps. kosztuje ok 70zł. Pozdro. - Menyk
PS. Stosuję jeszcze L-Argininę w proszku - napiszę jak Cię to zainteresuje.Wpisz tę nazwę w GOOGLE.
Menyk
 
Posty: 22
Dołączył(a): Cz lut 17, 2011 3:58 pm

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez vena00 Cz lut 24, 2011 8:43 am

Cóż poczytam sobie w wolnej chwili (zaraz muszę pędzic do pracy). Moja kardiolog postąpiła zachowawczo - stwierdziła, że do ablacji (4.07) już lepiej nic nie zmieniac. Nie jestem jeszcze 100% przekonana do tego zabiegu, chociaż podobno jeśli wytworzyła się dodatkowa droga przewodzenia, to nic innegi już nie pomoże.
Pozdrawiam
vena00
 
Posty: 6
Dołączył(a): Pn sty 31, 2011 1:55 pm

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez Menyk Pt lut 25, 2011 1:42 pm

Czołem! Moja znajoma, starsza już Pani , nie mogła prawie funkcjonować ze wzlędu na powtarzające się arytmie. Ablację przeprowadził jej kardiolog doc. z Banacha w W-WIE. Było to ok 4-ch lat temu. Zabiegi te były wtedy rzadkością. Odżyła,, biega jak " fryga". Mogę odnaleźć nazwisko tego pewnie już profesora.
Sztuki tej nauczył się w Anglii, uchodzi za najlepszego specjalistę w tej materii. Daj znać. Pozdrowienia - Menyk
Ps. Leki jednak zmień, propranolol - to jest straszna sprawa! Jest wręcz niebezpieczny dla życia!!!!!!!!!!!!!!!!
Menyk
 
Posty: 22
Dołączył(a): Cz lut 17, 2011 3:58 pm

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez vena00 Pt lut 25, 2011 8:52 pm

Ablację mam umówioną w W-wie na Płowieckiej (zespół prof. Walczaka) - mają dobrą opinię, no i jest to prywatne centrum kardiologii, specjalizujące się w ablacjach, a nie szpital - kolos, których nie lubię. Trapi mnie jeszcze bardziej unaczyniony guzek w tarczycy o średnicy 3,2 cm (hormony w normie); nie chcę zrobic biopsji (?), ale mam nadzieję, że tu pomogą mi właśnie metody naturalne (za parę miesięcy zrobię ponownie usg). Propanolol zapisała mi endokrynolog (3x10, a ja biorę 2x5) - w ulotce jest coś tam o leczeniu tarczycy. Moja znajoma bierze go od kilku lat (tarczyca) i jest OK. Dlaczego uważasz, że to taka trucizna? Wiem,że na dodatkową drogę przewodzenia w sercu nic nie pomoże oprócz ablacji, ale "brzydki" guzek może się zmniejszy ...Ogólnie chcę wzmocnic organizm, bo ostatnio sie zaniedbałam (ciągły pośpiech, dużo przykrych przeżyc, dużo trucizny w postaci słodyczy, no i trudny wiek). Staram się zdowo odżywiac, rzuciłam jedną pracę, trochę cwiczę, staram się wrócic do jogi, no i poszukuję ...
Dośc tych opowieści o sobie - nie nadaje się to na forum! Może jednak ktoś ma sprawdzone metody na takie guzki i zechce mi pomóc? Menyk, dziękuję Ci, że próbujesz mnie wspierac merytorycznie i trochę psychicznie.
Pozdrawiam
vena00
 
Posty: 6
Dołączył(a): Pn sty 31, 2011 1:55 pm

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez Menyk Pt lut 25, 2011 10:41 pm

Wpisz w Google - choroby tarczycy- Forum dyskusyjne Gazeta.pl Czytałem że daje śmiertelne wstrząsy anafilaktyczne sam tego nie doświadczyłem.



Gazeta.pl Forum Prywatne Zdrowie Choroby tarczycy Propranolol


lekarz pierwszego kontaktu przepisał mi leki na taczycę
pomocniczo też jeden na serducho (propranolol)

na skierowaniu do endykronologa napisała jakie leki mi przepisała
endykronolog nawet nie chciała za bardzo czytać co
stwierdziła żeby leki odstawić bo będzie mnie leczyć rdaiojodem
ale chyba myślała, że mam leki tylko na tarczyce a nie też ochronne
na serducho
czytać jej się nie chciało chociaż jej powiedziałam, że to co biorę
na skierowaniu pisze

moja intuicja jednak mi podpowiedziała, że leki trzeba brać
więc brałam
ale na nie szczęście tabletek nasercowych zabrakło

do lekarza nie sposób się dostać
serce mało z orbity nie wyskoczy
poszłam do apteki - natrafiłam na wspaniałą aptekarkę kóra sprzedała
lek i wszystko wytłumaczyła, że nie wolno odstawić gwałtownie bo to
się może bardzo źle skończyć nawet zawałem serca (
uffff

pisało na ulotce, nawet chyba to czytałam ale.... wyleciało z głowy
myślałam, że to tylko dotyczy zawałowców a nie też tych co mają
nadciśnienie ((

i jak ja mam teraz ufać tej endykronolożce???? ((



Propranolol
czuk1 23.04.08, 18:08 zarchiwizowany
Potwierdzam.Brałem sporadycznie propranolol jako lek od arytmii . Trafiłem do
nowego kardiologa i ten po zapoznaniu się, ze mam cukrzyce i tarczycę kazał
zaprzestać brać propanolol gdyż lek ten jest szkodliwy przy tarczycy i cukryzy,
Zapisał nowe leki od nadciśnienia i arytmii ( Rytmonorm, Lakea, Pentaerythritol
compositum). Zastosowałem sie do zalecenia lekarza. Biorę nowe leki. Po 2-3
dniach nastąpiło u mnie ciągłe migotanie przedsionków , trafiłem na oddział
ratunkowy. Stosuje nadal zalecenia nowego kardiologa i stopniowo nowe leki
zaczynają być skuteczne.

Wniosek - lekarze nie są dobrze poinformowani o lekach , o przeciwskazaniach w
ich stosowaniu 9w przypadku innych chorób).
Komu więc wierzyć. ?

Re: Propranolol
e: Propranolol
iguana1978 24.04.08, 08:25 zarchiwizowany
ja chyba go na własną rekę będę powoli odstawiać
widać prędzej zabije niż wyleczy.
Menyk
 
Posty: 22
Dołączył(a): Cz lut 17, 2011 3:58 pm

Re: Jak stosowałem wodę utlenioną – osobiste doświadczenia.

Postprzez Menyk So lut 26, 2011 11:18 am

Moja Koleżanka miała problemy z nadwagą . Była już wrakiem. Żadne kuracje ,turnusy odchudzające nie pomagały. Wysiadły stawy, chodziła o lasce. Wpadła jej do ręki książka: Pier Ducan "Nie potrafię schudnąć" (w każdej księgarni).
Zaczęła stosować się do zawartych tam treści. Przez ok 8mies. zrzuciła 30 kg wagi. Podjęła rehabilitację i pływanie.
Teraz to jest nie ta sama osoba! Znam kilka takich przypadków kobiet młodszych i starszych - same cuda!
Ucieraj na tarce do ziemniaków 1go buraka dziennie. Wyciśnij sok albo przez kawałek płócienka lub odciśnij czym się da!
Nie trzeba tego wiele. Wystarczy ok.1/3 szkl. Pij natychmiast po przygotowaniu. Soku odstałego - po ok.2h - można więcej.
Wpisz w Google wszystkie nazwy leków i suplementów (PO KOLEI- NIE WSZYSTKO NARAZ) , o których już pisałem. Poczytaj,
przemyśl treści. Ja nie chcę Cię otruć - chcę Ci pomóc! Nie trać czasu. Nie myśl wstecz- tylko w przód! Jogę włóż między bajki, to nie jest nasza szerokość ani długość geogr. a przede wszyskim kultura!!!
Pozdrowiena -- Menyk

PS. Może kiedyś jeszcze tu zajrzę.
Menyk
 
Posty: 22
Dołączył(a): Cz lut 17, 2011 3:58 pm

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Iwan Nieumywakin i zastosowania wewnętrzne wody utlenionej

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość