"Życie bez pasożytów"

Na pewno jest o czym pisać. Zapraszamy wszystkich zaznajomionych z jego metodyką do wypowiadania się na forum.

Re: "Życie bez pasożytów"

Postprzez Dorka Pt sty 30, 2009 9:44 pm

Tak, smak uryny bardzo się zmienia. Gdy byłam na ściśłej diecie, to była ona bardzo słona. Teraz, gdy więcej podjadam, jest "delikatniejsza" w smaku ;)
Dorka
 
Posty: 197
Dołączył(a): Pt paź 31, 2008 10:05 pm

Re: "Życie bez pasożytów"

Postprzez RMB So lut 07, 2009 1:44 pm

Ja aż tak nie jestem zdesperowany aby takie świństwa wciągać :P .Ale napiszcie czy coś wam to pomogło :lol: .
RMB
 
Posty: 40
Dołączył(a): So lut 07, 2009 11:15 am

Re: "Życie bez pasożytów"

Postprzez escondidos Pn lut 09, 2009 4:22 pm

Ciekawostka: Małachow po urynoterapii ponoć odżegnywał się i przepraszał czytelników, że takie rzeczy o niej napisał w bardzo stanowczym duchu.
escondidos
 
Posty: 110
Dołączył(a): So lut 09, 2008 7:37 pm

Re: "Życie bez pasożytów"

Postprzez RMB Pn lut 16, 2009 7:59 pm

Ja robię sobie teraz lewatywy z wywaru z piołunu.Co to może zniszczyć :roll: ?Ale wkrótce skończę bo może zaszkodzi jak przedawkuję :roll: .
RMB
 
Posty: 40
Dołączył(a): So lut 07, 2009 11:15 am

Re: "Życie bez pasożytów"

Postprzez szliwa Wt kwi 21, 2009 1:33 pm

Witam wszystkich
Jestem zainteresowana lewatywami z moczu. W związku z tym, że nie posiadam książki Małachowa, poproszę kilka wskazówek wg autora.
Jak długo i jak często należy robić lewatywy? Jak wygląda system? Czy od razu powinnam zacząć od odparowanej?
W tym czasie lub przed należy stosować specjalną dietę?
I takie dodatkowe pytanie - czy warto ryzykować z gotowaniem mczu w domu? Czy jest to trudny do zlikwidowania zapach?
szliwa
 
Posty: 34
Dołączył(a): Śr mar 25, 2009 4:02 pm

Re: "Życie bez pasożytów"

Postprzez bies.. Śr kwi 22, 2009 7:20 am

...naprawde nie rozumie,jaki jest cel GOTOWANIA moczu do lewatywy :?: Dla mnie to czysta bzdura.Jak wiadomo mocz to najczystszy plyn z wszystkim co NAM potrzebne dla zdrowia,o tym pisal juz Gandi.To samo jest z gotowaniem i spozywaniem naszego pozywienia co jest powodem naszych CHOROB.
Jednak na STRACH,ktory ma wielkie oczy jak dotad nie ma lekarstwa.Przykre lecz prawdziwe.Moze bedzie lepiej jak zaczniecie sluchac samych siebie,gdyz WASZE ZDROWIE zalezy tylko od WAS samych,a nie od innych.Powoli zaczac myslec,gdyz poto mamy nasz rozum,a nie czekac az podadza nam wszystko na zlotej TACY:
bies..
 
Posty: 149
Dołączył(a): So gru 20, 2008 10:44 am

Re: "Życie bez pasożytów"

Postprzez szliwa Śr kwi 22, 2009 10:33 am

Bies rozumiem, że wg Ciebie zbędne jest gotowanie moczu, ok.
Byłabym wdzięczna za uzyskanie odpowiedzi na pozostałe me pytania.
Pozdrawiam
szliwa
 
Posty: 34
Dołączył(a): Śr mar 25, 2009 4:02 pm

Poprzednia strona

Powrót do Giennadij Małachow i jego spojrzenie na sprawy zdrowia

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron