Kto z was próbował tej terapii?

Za ten dział odpowiada Jacek, który był w Meksyku w klinice Gersona i osobiście zna córkę Maxa Gersona, 86 letnią dziś kobietę. Sam stosował i wciąż stosuje terapię. Będzie odpowiadał na Wasze pytania, które pojawią sie na forum, lecz z uwagi na napięty plan zajęć Jacka i prace nad polskim wydaniem książki na odpowiedzi trzeba będzie przeciętnie czekać ok. 7 dni.

Kto z was próbował tej terapii?

Postprzez RMB So lut 07, 2009 2:08 pm

Ja na razie stosuje z niej kilka elementów-lewatywy z kawy i nie do końca poprawnie według tej metody warzywa-tj. jem codziennie sporą marchewkę i niestety nie pierwszej świeżości :oops: .Czy te warzywa aż tak dużo tych substancji stracą wskutek długiego przetrzymywania i spożywania bez takiej obróbki jak w filmie :roll: ?Do tego chyba do różnych chorób powinno się zastosować różne modyfikacje ;) .Ja szukam jakiegoś sposobu na usunięcie nieznanej choroby uszu którą mam :roll: .
Jakby ktoś chciał opisać to oczywiście prosiłbym o podanie na jaką chorobę to jest stosowane i czy jest bardzo rygorystycznie przestrzegane oraz czy widać efekty ;) .
RMB
 
Posty: 40
Dołączył(a): So lut 07, 2009 11:15 am

Re: Kto z was próbował tej terapii?

Postprzez Hexa8 N lut 22, 2009 6:30 pm

Witam!
Nie próbowałam jeszcze terapii Gersona,choć kupiłam książkę,ale mogę podpowiedzieć coś w sprawie szumów w uszach,otóż po przeczytaniu książki
dr Ratha "Dlaczego zwierzęta nie dostają zawałów serca tylko my ludzie"zaczęłam przyjmować większe dawki vit.C 2 x 1000mg.Najpierw zauważyłam,że
zniknął cały kamień nazębny,poźniej zauważyłam,że zniknął szum w uchu / ja miałam tylko w jednym tą przypadłość /,zaczęłam wsłuchiwać się w szum,ale
go nie mogłam usłyszeć.Zniknął i do dzisiejszego dnia się nie pojawił.Vit.C zażywam nadal w nieco mniejszej dawce 2 x 600mg.Zapomnialam dodać,że razem
z vit.C zażywam wyciąg z pestek grejpfruta / Greposept / w aptekach jest /Citrosept /.
Pozdrawiam.
Hexa8
 
Posty: 1
Dołączył(a): N lis 23, 2008 10:20 pm

Re: Kto z was próbował tej terapii?

Postprzez Dorka Pn lut 23, 2009 5:07 pm

Obejrzałam film o Gersonie i jestem pod dużym wrażeniem. http://www.vismaya-maitreya.pl/naturaln ... sy_pl.html
Dorka
 
Posty: 197
Dołączył(a): Pt paź 31, 2008 10:05 pm

Re: Kto z was próbował tej terapii?

Postprzez JOANNA Pn mar 09, 2009 1:27 am

Witam
Stosuje diete Gersona od 6 tygodni. Niestety wciaz czekam na ksiazke ale bylam wraz z mezem na jednodniowym szkoleniu z zakresu stosowania terapii Gersona. Nie stosowalam jeszcz suplementow Gersona i wciaz nie mam wlasciwej maszyny do sokow, wiec robie "jak moge". Bardzo prosze o kontakt osoby stosujace diete. Pozdrawiam.
JOANNA
 
Posty: 1
Dołączył(a): Pn mar 09, 2009 12:59 am

Re: Kto z was próbował tej terapii?

Postprzez haszek3 Śr kwi 01, 2009 2:46 pm

Gzie mozna dowiedziec sie wiecej o warunkach tej terapii.Chodzi mi oto,ze w naszym kraju wielkim problemem jest zdobycie zywnosci organicznej ,naszej polskiej,a skad wziac np.organiczne cytrusy? Czy wtedy czesciej sie oczyszczamy? Gdzie mozna znalezc ludzi znajacych w praktyce ta terapie,skad wziac wspomagajace suplementy,a moze uwazna lektura ksiazki wystarczy? Gdyby ktos chcial mi pomoc oto moj tel.509757205.Moge oddswonic...Pozdrawiam...
haszek3
 
Posty: 9
Dołączył(a): Pt mar 27, 2009 11:50 pm

Re: Kto z was próbował tej terapii?

Postprzez haszek3 Śr kwi 15, 2009 3:00 pm

Ja do Jacka...Ksiazke przeczytalem,nie mam raka,ale znajomi maja problem.Pytanie dosyc istotne...Ktore zreszta juz zadalem.Brak zywnosci organicznej.czy moze byc ta zwykla/warzywa i owoce/,tyle,ze oczyszczanie intensywniejsze.Bo inaczej to jakas masakra bedzie,a na Wegry mnie nie stac.Zreszta,co potem? pozdrawiam...
haszek3
 
Posty: 9
Dołączył(a): Pt mar 27, 2009 11:50 pm

Re: Kto z was próbował tej terapii?

Postprzez soel Cz maja 14, 2009 9:37 pm

Moje zdanie jest takie: powinniśmy zrobić to co zrobić możemy i najlepiej jak potrafimy. Mam tu na myśli głównie to, że rzeczywiście o zdrową żywność, w tym o owoce i warzywa uprawiane ekologicznie jest trudno, a pewnie lepiej nie będzie (przynajmniej w najbliższym czasie). Uważam więc, że przy stosowaniu tej terapii należałoby przynajmniej, jeżeli nie mamy jakiegoś zaprzyjaźnionego gospodarza, kupować owoce i warzywa od działkowiczów lub rolników na targu, a nie w supermarkecie. Kupować na bieżąco, czyli najlepiej byłoby codziennie, żeby warzywa i owoce były możliwie świeże. Myć wyjątkowo starannie. Soki zielone pozyskiwać też z dziko rosnących ziół, w tym z pokrzywy, mniszka, melisy. Uważam, że w naszych warunkach (jeżeli jest problem onkologiczny) należałoby zrezygnować z owoców cytrusowych, z uwagi na chemię stosowaną w samym transporcie, okres przechowywania, a także brak jakiejkolwiek wiedzy o metodach uprawy i stosowanych pestycydach. Ja kiedy już kupuję takie owoce staram się wybierać te z grubą skórą bo mam nadzieję, że ta skóra trochę tej chemii zatrzyma. Są to oczywiście półśrodki, ale lepiej coś niż nic. Ważne jest też żeby pamiętać, że soki należy wypijać od razu, czyli najlepiej w przeciągu pół godziny od wyciśnięcia - inaczej bardzo szybko tracą enzymy i niektóre witaminy.
soel
 
Posty: 61
Dołączył(a): So kwi 05, 2008 7:03 pm

Re: Kto z was próbował tej terapii?

Postprzez BabaYaga Śr wrz 30, 2009 9:42 pm

Ja jak zwykle ze swoimi mądrościami – to czy marchewka z marketu jest zła, a z rynku dobra może powiedzieć tylko ta osoba, która ma laboratorium – jedno jest pewne, że nic nie jest pewne. Rolnicy przesadzają z środkami ochrony roślin – myślę, ze w małych gospodarstwach jest gorzej niż w dużych – a na plantacjach gdzie wszystko dozuje komputer wcale nie jest najgorzej. Indywidualni rolnicy walą tyle nawozu w swoje pola ile tylko się da. Natomiast ogrody działkowe były zakładane nawet na wysypiskach śmieci i roślinki tam rosnące to dopiero dramat. Znajoma zrobiła analizę marchewki z własnego ogródka i doznała szoku jak bardzo jej marchewka była zanieczyszczona, a ta niby taka okropna marchew z marketu okazała się całkiem przyzwoita. Natomiast badania nad witaminami jakie znajdują się w warzywach i owocach pokazują, ze z każdym rokiem musielibyśmy zjadać coraz więcej tych produktów, ze nasze żołądki nie dałyby rady pomieścić gdyż jałowa ziemia daje jałowe warzywa – tam już nie ma witamin i minerałów i jeżeli ktoś mówi że dobrze się odżywia to nie wie co mówi! Bo co to oznacza, ze dobrze się odżywia – ile dziennie i w czym zjada witaminy C – np. zjada 120 miligramów i w czym to ma i jakie ilości zjada np. cytryny, żeby uzyskać odpowiednią ilość C??? A wapno ile zjada wapna i ile czego musi zjeść, żeby dostarczyć organizmowi tego wapna, a Wit B, nie mówiąc już o witaminach rozpuszczalnych w tłuszczach, które są gorzej przyswajalne niż te rozpuszczalne w wodzie. Tak naprawdę to kawałek chleba z szynka i pomidorkiem nic nam nie dostarcza, a obiad trochę zupy i ziemniaków na drugie danie z kapustka – ile to może nam dostarczyć minerałów i witamin? Suplementacja dobrymi preparatami jest konieczna, a to co komu brakuje w organizmie można sobie sprawdzić robiąc odpowiednią analizę. Natomiast mądre terapie jak Gersona w chorobach nowotworowych są bardzo dobre – soki wyciskane odpowiednimi maszynami – nie sokowirówkami powinno się pić w chorobie - szklankę co godzinę –znam ludzi, którzy pozbyli się choroby nowotworowej pijąc ogromne ilości soków z buraka z innymi warzywami i sokiem z jabłek. Dobra dieta jest dr Budwig – ścisłe przestrzeganie dawek pasty w ciągu trzech miesięcy odbudowuje błony komórkowe – jestem ciekawa ile litrów oleju powinno się przerobić na pastę w ciągu miesiąca i zjeść, żeby odbudować prawie 3 kg błon komórkowych w naszym organizmie – jak ktoś zjada litr oleju na dwa miesiące to szkoda nawet paprać maszyny pastą. Znam ludzi i wiem, że stosują półśrodki, a chcą być zdrowi – gdy coś im nie wychodzi to narzekają. Dlatego pasty powinno się zjeść z 4 l oleju budwigowego miesięcznie przez 3 miesiące, żeby był efekt odbudowy błon komórkowych, dlatego soki powinno się pic w bardzo dużych ilościach – szklankę co godzinę - warzywa mają swoje właściwości zaraz po wyrwaniu z ziemni z czasem tracą cenne minerały - dlatego musimy wypić bardzo duże ilości soku, żeby coś nam dał. Raz jeszcze powtarzam, ze suplementacja jest konieczna i to na zawsze w ciągłym przyjmowaniu. Natomiast w chorobie ja szukam czegoś co jest już w jakimś stopniu znane i potwierdzone w nauce – kapsaicyny z papryki i teraz MMS – który mnie zaciekawił bardzo i testuję na sobie od kilku dni w dawkach od 2x 6 przed snem. Natomiast soki pijemy w zwykłych dawkach - 2 - 3 szklanki dziennie ale codziennie - nigdy nie przestajemy, przyjmmujemy duze dawkai C z aceroli, bierzemy olej oregano na candydę, wyciąg płynny z ostropestu plamistego - idealny na watrobę, melatoninę, kapsaicyne domowej produkcji z oleju i papryki! Raka nie ma od 3 lat i chyba już go nie będzie - wierzę, ze ta walka da efekty.
BabaYaga
 
Posty: 7
Dołączył(a): Śr wrz 30, 2009 7:34 am

Re: Kto z was próbował tej terapii?

Postprzez bies.. Śr wrz 30, 2009 10:41 pm

:lol: Baba Yaga ...... jest w tym duzo racji co piszesz jednak najwiekszym naszym bledem jaki MY popelnilismy jest tak dalekie odejscie od Matki Natury. Na choryzoncie widac moze tyko jeszcze bardzo,bardzo,bardzo maly punkcik tak daleko od niej odeszlismy.Sami na wlasne zyczenie stalismy sie niewolnikami,naszego i to przez nas stworzonego swiata technokratycznego.Nasze EGO roslo w sile,a My pragniemy posiadac coraz wiecej,wiecej i nie potrafimy sie nasycic tym co mamy.Otrzymalismy wszystko,ale bylo nam za malo.Polecam ksiazki W.Megre "Anastazja" z serii Dzwoniace Cedry Rosji,wiele odpowiedzi na wiele nurtujacych NAS pytan na ktore nie znajdujemy do dnia dzisiejszego zadnych odpowiedzi.Co do dzisiejszych warzyw i owocow to jest prawda ze nie posiadaja juz tych skladnikow odzywczych jakie powinny miec,ale najwazniejsze ze spozywajac je sa w stanie SUROWYM,nasz organizm poradzi sobie z wszystkim jezeli damy mu taka mozliwosc,a nie bedziemy postepowac jak do tej pory na pol gwizdka.Brak konsekwencji wobec siebie to brak konsekwencji wobec innych,wiec jak moze byc dobrze,tak to nie funkcjonuje.Spojrzmy na otaczajaca Nas przyrode,tam wszystko funkcjonuje bez naszej ingerencji,a tam gdzie wlozymy nasze LAPY to wszystko niszczymy,rownierz nas samych.Pragniemy poprawic lub byc lepsi od BOGA,a co z tego wychodzi?strach pomyslec.Odzywiajac sie w ten sposob dajemy naszemu organizmowi to co on wlasnie potrzebuje,dodajmy jeszcze do tego rozne ziola-swierze,a wowczas zaczniemy oczyszczac nasz zaniedbany przez " dobrobyt " wspanialy organizm,wspomagajac go "glodowkami" oczyszczajacymi,plukaniem jelita,ruchem na swierzym powietrzu.On Nam to wszystko wynagrodi z nawiazka.Zatracilismy wiare w siebie oddajac ja w niewlasciwe rece,a skotki tego sa takie jakie widzimy sami.Codziennie podaja nam to wszystko juz na sniadanie pozniej obiad i kolacje,wiec jak mozemy myslec,bedac przez caly czas manipulowani.Wszystko jest wspaniale,dobre,zdrowe itd.,ale to tylko slogany,a my lapiemy sie sami na to wszystko,jak muchy na lep.
bies..
 
Posty: 149
Dołączył(a): So gru 20, 2008 10:44 am

Re: Kto z was próbował tej terapii?

Postprzez sloneczniki So mar 20, 2010 1:57 am

Witam,
Z tego co wiem o terapii Gersona, nie stosuje sie w niej zbyt wielu suplementow, najwazniejsze jest oczyszczanie organizmu, czyli odtruwanie a takze odkwaszanie - temu sluzy wypijanie ogromnje ilosci sokow i jedzenie surowych warzyw, owocow cytrusowych znacznie mniej i nie wszystkie - na przyklad grejfruty zakwaszaja organizm. Zjadanie duzej ilosci warzyw wytwarza w organizmie odczyn zasadowy czyli niesprzyjajacy rozwojowi komorek rakowych, natomiast zawarte w nich enzymy wspaniale odzywiaja i wzmacniaja zdrowe komorki, wzmacniajac w ten sposob system immunologiczny calego organizmu. Jednym z suplementow w terapii Gersona jest takze olej lniany, byc moze z racji nieprawdopodobnej ilosci lignanow, jest ich setki razy wiecej niz w innych produktach i sa niezwykle silnym antyoksydantem. Innym suplementem jest Pau D'Arco, kora drzewa tropikalnego, ten suplement wzmacnia bardzo system obronny organizmu. Jedna z najwazniejszych czynnosci w terapii Gersona sa lewatywy z kawy, ktore sa dopelnieniem calego procesu oczyszczania. Gerson odkryl, ze kawa swietnie laczy sie z toksynami w jelitach, w ten sposob umozliwia ich calkowite wyeliminowanie z organizmu. Dlatego lewatywy nalezy robic czesto, by toksyny ktore zgromadza sie w jelitach nie wchanialy sie ponownie do organizmu.

W zwiazku z terapia Gersona polecam Wam znakomity film do obejrzenia i polecania innym, dotyczacy wlasnie leczenia organizmu surowa zywnoscia, jest sporo informacji wlasnie na temat raka - Food Matters (Jedzenie ma znaczenie) z polskimi napisami - 8 czesci.
W filmie wypowiadaja sie naukowcy, ktorzy nie zostaja dopuszczeni do glosu, musza prowadzic badanie niezaleznie i sa wielkimi propagatorami medycyny naturalnej, diet.
Krotki opis filmu:
Nowoczesna medycyna obraca się wokół "pigułki na wszystko". I taki stan rzeczy przemysł farmaceutyczny chce utrzymać, bo dobre zdrowie jest może sensowne, ale nie jest dochodowe. Choroby serca i rak to dwa główne powody przedwczesnej śmierci mieszkańców krajów zachodnich. Na trzecim miejscu są zgony z powodu błędów lekarskich i niepożądanych reakcji na leki..

Pierwsza czesc:
http://www.youtube.com/wa...ex=0&playnext=1

Pozdrawiam serdecznie
sloneczniki
 
Posty: 4
Dołączył(a): Pt mar 19, 2010 4:22 am

Re: Kto z was próbował tej terapii?

Postprzez Mariusz Śr kwi 28, 2010 11:13 pm

Może ktoś wie gdzie można kupić w Warszawie lub w okolicach warzywa bez pestycydów w przystępnej cenie?
Mariusz
 
Posty: 66
Dołączył(a): Pt lut 08, 2008 5:28 pm

Re: Kto z was próbował tej terapii?

Postprzez urszula2 Pn lis 08, 2010 9:09 pm

Witam,
do Joanny, wprawdzie juz rok jak napisalas , ja zaczelam miesiac temu stosowac ta terapie, jak masz ochote to chetnie z Toba sie skontaktuje. moj adres ;ulaw66@wp.pl
pozdrawiam
Urszula
urszula2
 
Posty: 2
Dołączył(a): Pn lis 08, 2010 8:40 pm

Re: Kto z was próbował tej terapii?

Postprzez askaou Wt kwi 12, 2011 12:37 pm

Chcialabym prosic stosujacych terapie Gersona o kilka wskazowek. Bede w Polsce dopiero za 3 miesiace, wtedy tez planuje kupic ksiazke, ale chcialabym sie przygotowac do tej terapii juz teraz. Otoz, w internecie mozna sie dowiedziec jakich potraw nalezy sie wystrzegac i jak przygotowac oraz stosowac lewatywe, natomiast brak jest informacji na temat suplementow. Czy sa jakies ogolne zasady dotyczace suplementow?

Jesli chodzi o wyciskarke to zdecydowalam sie na Omega 8006. Mam nadzieje, ze sie sprawdzi.

Bardzo wazne pytanie: chcialabym w duzym stopniu ten styl zycia zaszczepic u mojego 5 letniego syna. Syn cierpi na Zespol Aspergera, jest to lagodna postac autyzmu. Wierze w to gleboko, ze skoro u dzieci autystycznych wykluczenie z menu glutenu, cukru i nabialu skutkuje niemalze wyzdrowieniem, to na pewno terapia Gersona przyniesie jeszcze lepszy skutek. Problem polega na tym, ze ja takiemu malemu dziecku nie dam rady zrobic nawet jednej lewatywy. Czy jakies naturalne srodki przeczyszczajace ^prowokujace wyproznienie przed pojsciem spac to alternatywa ? Jak sie na to zapatrujecie ?
Pozdrawiam ! Joanna

Zapomnialam zapytac: rozumiem, ze wit C naturalna mozna dostac w sklepie ze zdrowa zywnoscia, ale skad wziac potas, ktory nie bedzie tylko kolejna tabletka czyniaca wiecej szkody niz pozytku, oraz rownie dobrze przyswajalna niacyne?
askaou
 
Posty: 3
Dołączył(a): Wt kwi 12, 2011 12:34 pm

Re: Kto z was próbował tej terapii?

Postprzez Tosinowa N cze 03, 2012 6:36 pm

Jeśli ktoś byłby zainteresowany suplementami do terapii Gersona , to proszę o kontakt na emaila n.roeder@wp.pl. Leki sprowadziliśmy, ale nie zdążyliśmy z terapią.Zostały tylko leki....
Tosinowa
 
Posty: 1
Dołączył(a): N cze 03, 2012 6:34 pm

Re: Kto z was próbował tej terapii?

Postprzez fufa007 N cze 24, 2012 2:01 pm

Gdzieś na południu Polski otwarto Ośrodek Niekonwencjonalnego Wspomagania Terapii Antynowotworowej.Działają jak ten w Meksyku, czy na Węgrzech. Stosują między innymi zmodyfikowaną terapię Gersona. Ponoć rewelacyjne warunki i duża skuteczność leczenia. Zerknijcie na : www.pokonajraka.sos.pl
fufa007
 
Posty: 10
Dołączył(a): N cze 24, 2012 12:09 pm

Re: Kto z was próbował tej terapii?

Postprzez cotton Pt cze 29, 2012 10:52 am

Najpierw zauważyłam,że
zniknął cały kamień nazębny,poźniej zauważyłam,że zniknął szum w uchu / ja miałam tylko w jednym tą przypadłość /,zaczęłam wsłuchiwać się w szum,ale
go nie mogłam usłyszeć.Zniknął i do dzisiejszego dnia się nie pojawił.Vit.C zażywam nadal w nieco mniejszej dawce 2 x 600mg. :mrgreen: :D
cotton
 
Posty: 2
Dołączył(a): Pt cze 29, 2012 10:24 am

Re: Kto z was próbował tej terapii?

Postprzez Mamamateusza Wt lip 31, 2012 10:08 am

Ja się właśnie "wdrażam" - czytaj, czytam dużo o terapii Gersona i widzę w niej sporo plusów i tego, co faktycznie mnie osobiscie mogloby pomóc.
Poza książka (której jeszcze nie mam), na razie wgłębiam się w wiadomosci z sieci - a jest ich całkiem sporo (np tu: o terapii Gersona), zresztą co tu dużo mówić - jak czytam opinie tych, którzy faktycznie stosowali tą terapię, to są tylko plusy - lepsze samopoczucie, wiecej sił no i te najwazniejsze efekty o których wszyscy marzymy.
Mamamateusza
 
Posty: 15
Dołączył(a): Pn lip 30, 2012 1:57 pm

Re: Kto z was próbował tej terapii?

Postprzez Zuzia35 So paź 27, 2012 12:10 am

Witam serdecznie.

Moj tato walczy z ta ciezka choroba w tej chwili. Niestety 2 lata temu byl zdiagnozowany i ma raka pluc. Szczerze powiedziawszy niestety tato nigdy nie swiecil zdrowym stylem zycia - piwosz, papierosy i duzo smazonego miesa :? Od poczatku poddal sie konwencjonalnemu leczeniu. Operacja, pierwsza dawka chemioterapii w zeszlym roku. Kwiecien 2011, po ktorej guzki nieznacznie sie skurczyly.

Po jakims czasie zastosowalismy ekologiczny olej lniany zimno tloczony i najostrzejsze na swiecie papryczki Habanero - specjany ekstarkt tzw. kapsaicyna wytwarza sie w rostworze oleju. Tato przyjmowal olej przez dluzszy czas z przerwami - zaczynajac od 2 stolowych lyzek na dzien, stopniowo zwiekszajac do 5 na dzien (nie mieszalismy tego z leczeniem konwencjonalnym, rany po operacji musialy sie zagoic a nastepnie odczekalismy rowniez jakis czas, pare tygodni po chemioterapii, poniewaz lakarz nie zalecil nic mieszac, bo nie sa znane skutki rakcji czegos takiego z chemioterapia).

Od tamtego czasu az do okolo lipca tego roku 2012 (czyli pelen rok) nic zlego z nim sie nie dzialo wg. lekarzy i skanow - nie wiemy czy to chemioterapia zatrzymala rozwoj guzkow tymczasowo czy tez sam olej (jak twierdza lekarze dostal dobry lek wiec zalozmy ze to chemia zadzialala). Aczkolwiek, jak twierdzi mial wrazenie ze mu ten olej pomagal - mial wiecej energii i lepiej sie czul - byc moze sam fakt ze w jakims stopniu uwierzyl w to, powodowalo to dobre samopoczucie. W miedzyczasie mama zaczela rowniez podawac mu surowe soki, warzywno owocowe (jedynie 1 szklanke na dzien ale to juz cos) z sokowirowki.

Jak juz wspomnialam do lipca tego roku nic sie zlego z nim nie dzialo az dostal bóli w plecach ( olej przestal pic juz jakies pare miesiecy przed tymi bolami a wczesniej tez nie tak duze dawki jak poczatkowo i rowniez z przerwami) - niestety choroba zaczela postepowac ogromnym tempem i zaczal odczuwac ciagle bole w gornych plecach. W tej chwil jest na kolejnej chemioterapii, ktora jest jego ostatnia szansa i odczuwa wszelkiego rodzaju skutki uboczne.

Podsumowujac cala ta historie, cala ta sytuacja zmusila mnie do niemal obsesyjnego poszukiwania srodka lub tez tearapii innej niz konwenjonalna, poniewaz w tej chwili i tak nie mamy juz nic do starcenia idac za mysla "Tonacy chwyta sie brzytwy".

Zaczelam szukac doslownie wszedzie, przede wszystkim czytajac fora amerykanskie, brytyjskie, czytajac ksiazki historii wyleczonych pacjentow, opinie pacjentow, ktorzy lecza sie naturalnie (niekonwencjonalnie). Rak a raczej poszukiwanie strategii walki z nim niemal stalo sie moim zyciem przez ostatnie 5 tygodni. Skutkiem tego doszukalam sie rowniez terapii Gersona, obejrzalam filmy, zamowilam tydzien temu ksiazke Gersona przez Allegro i musze powiedziec, ze daje to naprawde duza nadzieje, z pewnoscia wszystko uklada sie w sensowna calosc, a przede wszystkim nie ma skutkow ubocznych.

Czytajac opinie forumowiczow amerykanskich (odnosnie takiej samej przypadlosci jak moj tato. tzn rak pluc), ktorzy rowniez pytaja podobnie o opinie pacjentow czy terapia Gersona jest skuteczna - odpowiedz jaka uzyskalam to to ze jest skuteczna, ale moze zajac dosc sporo czasu aby zaczela dzialac (poniewaz nie uzywa suplementow i dosc ciezko jest ja wdrozyc, poniewaz trzeba wypijac swiezy sok co godzine i przekaszac zdrowe jedzenie w miedzyczasie). W przypadku mojego taty taki rezim bylby w tej chwili dosc ciezki, poniewaz ma zaawansowane stadium, a chemioterapia uniemozliwia mu przyjmowania tylu sokow czy tez posilkow.

No wiec do rzeczy, jeden z forumowiczow polecil ze aby szybko dzialac, lepiej jest zastosowac sie do ksiazki Billa Hendersona ("Wolni od Raka" - oryg. " Cancer-Free"). Poniewaz nie mam wyjscia , bez namyslu zaczelam czytac opinie klientow, ktorzy nabyli ta ksiazke, najpierw na amerykanskim http://www.amazon.com, a nastepnie na kolejnych niezaleznych forach i jak sie okazuje praktycznie 99% opinii jest bardzo pozytywnych (a moze 1 lub 2 negatywne nie tyczyly sie pacjentow raka ktorzy zastosowali ta terapie, a jedynie krytyki co do stylu w jakim ksiazka jest napisana). Forumowicze opisuja swoje przypadlosci i to ze choroba sie cofa albo tez ze zupelnie sie wyleczyli bedac co niektorzy praktycznie w sytuacji beznadziejnej w zaawansowanym stadium z przerzutami, majac jedynie pare tygodni lub miesiecy zycia i ze ich onkolodzy nie sa w stanie zrozumiec jakim cudem sie z tego wyleczyli. W opiniach swoich dziekuja za uratowanie zycia i z calego serca polecaja ta ksiazke, jesli tylko zalezy nam na naszych ukochanych.

Stwierdzilam ze nie moge zignorowac tak waznej dajacej nadziei pozycji. Bez namyslu wiec zakupilam ta ksiazke w formie e-book (pdf) 4 dni temu bezposrednio ze strony juz samego autora aby nie tracic czasu i dzialac (przy okazji okazlo sie ze jest ona tansza niz na amazonie).

Musze przyznac ze zrobila na mnie NIESAMOWITE WRAZNIE - i tak nie mamy juz nic do stracenia, a do tego terapia Dr Maxa Gersona jest rowniez wymieniona jako jedna z powazanych i wymienia kontakty i osrodki zwiazane z ta terapia.

Ksiazka ta przedstawia przede wszystkim specjalna recepture a raczej reżim, ktory nalezy stosowac i dzialac szybko. W odroznieniu do terapii Gersona (choc absolutnie nie krytykuje a wrecz chwali ta terapie jak i wiele innych), sugeruje ze nie mamy wyjscia i ze pewne naturalne suplementy (witaminy, enzymy, ekstrakty roslinne specjalnie skomponowane, aminokwasy, algi itd.) w odpowiednich dozach (skomponowane przez lekarzy i poparte badaniami) musza byc zastosowane aby doprowadzic organizm do "porzadku" i dzialac szybko, co jest wazna czescia calosciowego planu zdrowej diety, sokow i stylu zycia.

Co zwrocilo moja uwage to to ze w zaleceniach tej ksiazki istotny aspekt diety dr Budwig jest rowniez stosowany. Chodzi o odpowiednia miksture ekologicznego serka wiejskiego o malej zawartosci tluszczu i oleju lnianego (zimnotloczonego i ekologicznego) w odpowiednich proporcjach i pare innych elementow (razem jest ich 7, lacznie z przepisem Budwig). Coz, poprzednio uzywalismy oleju z papryka, tym razem doczytalam sie calej naukowej teorii popartej badaniami Dr Budwig, ktora byla nominowana do nagrody Nobla 7 razy i okazuje sie ze faktycznie ta wlasnie mieszanka jest cudownym srodkiem leczniczym.

Bez zastanawiania sie zakupilam pare suplementow zalecanych w tej ksiazce (suplementy sa z USA, koszty miesieczne suplementow sa zupelnie do zniesienia, niestety koszty przesylki zwiekszaja ich cene i z tego tytulu postanowilam zamowic wszystko na ok. 4 miesiace, wiec na poczatek troche nas to kosztowalo). Na suplementy czekamy, a recepture serka i oleju (Budwig) zaczelismy stosowac dopiero dzisiaj. Skontaktowalam sie nawet telefonicznie z paroma z przedstawicieli oferujacych te suplementy aby spytac o bezpieczenstwo stosowania ich w przypadku mojego taty podczas chemioterapii i powiedzieli, ze jak najbardziej, ze wszystko jest bardzo naturalne i definitywnie poprawi stan zdrowia mojego taty :)

Nie wiem jaki bedzie skutek tego wszystkiego ale w cos musimy wierzyc i komus zaufac, w koncu nie mamy nic do stracenia juz w tym momencie. Mozemy miec tylko nadzieje, modlic sie do Bozi i ufac ze naturalna walka z choroba zaprocentuje.

Odnosnie tej ksiazki mialam nadzieje ze bedzie ona wydana i przetlumaczona na jezyk polski (ponoc jest juz przetlumaczone na dosc wiele jezykow i dalej inne tlumaczenia sa w toku) , ale niestety nie. :( Musialam wiec przetlumaczyc najwazniejsze aspekty moim rodzicom na jezyk polski a suplementy sama zamowic przez internet aby im pomoc. Jestem naprawde pod wrazeniem tej ksiazki jak i Gersona, ze mysle powaznie aby zabrac sie za jej tlumaczenie.

Nie mam gwarancji ze uratuje zycie mojego taty ale mam WIELKA WIELKA NADZIEJE

PS. Jesli bede cos wiecej wiedziec na temat pozytywnych postepow leczenia mojego taty, z pewnoscia opisze to tutaj. Kazda informacja jest przeciez tak istotna. Przepraszam z gory za az tak dlugi post ale moze komus rowniez da nadzieje.

Pozdrawiam serdecznie
Zuzia35
 
Posty: 1
Dołączył(a): Pt paź 26, 2012 9:35 pm


Powrót do Metoda Gersona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości