Zapper – czy to działa

To miejsce do dyskusji o metodach Huldy Clark i ich skuteczności. Co sądzisz o jej poglądach na przyczyny chorób? Czy Twoim zdaniem nie przesadza w wymienianiu zagrożeń związanych z różnymi toksynami? A może masz jakieś doświadczenia w korzystaniu z zappera lub synchrometru? Podziel się tym z innymi.

Re: Zapper – czy to działa

Postprzez Dorka So mar 28, 2009 10:47 pm

Do paes, jestem ciekawa czy znasz zasady działania Vega-testu?
Dorka
 
Posty: 197
Dołączył(a): Pt paź 31, 2008 10:05 pm

Re: Zapper – czy to działa

Postprzez paes N mar 29, 2009 11:41 am

Tak, to jedno z urządzeń z serii BDPN ;)
paes
 
Posty: 17
Dołączył(a): Śr mar 18, 2009 4:10 pm

Re: Zapper – czy to działa

Postprzez escondidos N mar 29, 2009 6:07 pm

Do paesa: Co to jest BDPN?
Odnośnie zapperów:
Powiem Wam, że nie znam się na elektronice, więc nawet nie wdam się w polemikę o tych wszystkich częstotliwościach, bo tego po prostu do końca nie kumam. Co do zapperów – odczułem na sobie, że to działa (nie uźywam zappera bardzo często i tym bardziej z nim nie chodzę non stop, ale potwierdzam, że działa, i jestem na 1000 % pewien, że to nie żadne placebo). Oczywiście uważam tylko, że wiekszość producentów zapperów opowiada bzdury odnośnie ich natychmiastowej skuteczności i "leczenia wszystkiego". Potwierdzam opinie vibronika odnośnie koniecznego zwiększonego czasu używania.
Jeśli chodzi o certyfikaty – to, czy coś ma "zgodność elektomagnetyczną" czy inne "papiery" uważam za sprawę drugorzędną w rozmowie o jego działaniu bądź nie. Na świecie jest mnóstwo wypadków takich, że ktoś sie zabije, bo mu suszarka do wanny z wodą wpadła albo piorun walnął nie tam gdzie powinien (i "przebił się" nawet przez urządzenia z atestem), mnóstwo pożarów spowodowanych przez awarie urządzeń z atestami, itd... Jak dla mnie bardzo dużo certyfikatów służy tylko i wyłącznie wyciąganiu pieniędzy od producentów i cieżko mi uwierzyć, ze to właśnie one dadzą ludziom gwarancję bezpieczeństwa. Jest mnóstwo rzeczy na świecie, które miały odpowiednie atesty, a okazały się szkodliwe: DDT, wiele leków, szczepionek, ostatnio aspartam itp. itd. Tak już jest na tym świecie – jedni chca zarabiać na atestach, a ci co chcą zarabiać na produktach muszą dać zarobić tym od atestów.
Co do używania urządzenia którego zasady działania do końca nie rozumiem – nie przeszkadza mi to. Z mojego punktu widzenia nie wiem do końca, jak działa telewizor i sam go nie zrobię od podstaw ani nie naprawię, jeśli się zepsuje. Nie przeszkadza mi to jednak z niego korzystać.
Paes, myślę że masz ogromną wiedzę elektroniczną (chylę czoła), ale do końca nie wiem, czy sam testowałeś na sobie czy kimś z rodziny w praktyce jakieś zappery (mówię o odczuciach a nie o pomiarach elektronicznych)?
Co do Huldy Clark – jak dla mnie przegina z wieloma zaleceniami odnośnie sterylności. Jak dla mnie stosowanie się do nich jest zupełnie nierealne, można by było zgłupieć, gdyby człowiek sie tak bał wszystkiego. Ale jeśli ktoś dłubie przez ileś lat przy czymś i widzi jakąś zależność i jest jej pewien, to nie można krytykować go za to, że w tej czy innej dziedzinie ma braki. Podobno jej doświadczenia na lepszym sprzecie powtarzali Rosjanie (ściągali próbki rożnych pasożytów zakonserwowane w formalinie i jakoś tam zapisywali ich częstotliwości). Podobno taka właśnie baza jest podstawą testowania w sprzęcie Imedis, o którym wspomina Siemionowa i częstotliwości w większości pokrywają się z tymi ustalonymi przez Clark (tylko dodali duzo nowych).
escondidos
 
Posty: 110
Dołączył(a): So lut 09, 2008 7:37 pm

Re: Zapper – czy to działa

Postprzez paes Pn mar 30, 2009 2:47 am

escondidos napisał(a):Do paesa: Co to jest BDPN?

Biorezonansowe Drenowanie Portfeli Naiwnych

A tak przy okazji:
http://www.psychomanipulacja.pl/art/pla ... onansu.htm

Urządzenie do VEGA TESTU to kolejne wcielenie Synchrometru Huldy Clark, tyle, że z dodanym dla podniesienia rangi działania "kąpjuterem". Taki bajer robi większe wrażenie na niczego nie podejrzewających klientach i rozwiewa ich wszelkie wątpliwości na zasadzie "O, komputer, to musi być poważne urządzenie i bardzo skuteczne". Mogę się nie wiem o co założyć, że coś podobnego pomyśli większość klientów mających wiedzę techniczną na poziomie szkolnym (czyli żadną, bo większość wiedzy nawet tej szkolnej uciekła im z pamięci z powodu nie używania jej na codzień).

Ostatnio rozmawiałem na forum elektronicznym z człowiekiem, ktory zajmuje się profesjonalnie obsługą serwisową aparatury medycznej (EKG, aparaty Roentgena, tomografy itd). Przyszedł do niego gostek podający się za lekarza przyniósł mu do naprawy urządzenie do badania nerwicy i wykrywania szkodliwych substancji w organiźmie (też pomiar elektrodami). Urządzenie było super bajer, wskaźnik wskazówkowy, wskaźnik cyfrowy. Po rozebraniu okazało się, że w środku jest płytka od starego radzieckiego omomierza (pomiar rezystancji) podłączana przełącznikiem do dwóch zamontowanych w bajeranckiej obudowie mierników. Badanie tym "urządzeniem" kosztowało podobno 100 zł + dodatkowo 70 zł za leczenie.

Drugie urządzenie to było łóżko "biorezonansowe" za ponad 2000 zł, które okazało się być łóżkiem z wszytym przewodem grzejnym używanym normalnie do ogrzewania podłogowego (!), do tego był regulator temperatu ... przepraszam biorezonansu, z dwoma diodami sygnalizujacymi osiągnięcie stanu biorezonansu (a w rzeczywistości jedna sygnalizowała włączenie grzania a druga osiągnięcie ustawionej wewnętrznie temperatury).

Co do zapperów – odczułem na sobie, że to działa (nie uźywam zappera bardzo często i tym bardziej z nim nie chodzę non stop, ale potwierdzam, że działa, i jestem na 1000 % pewien, że to nie żadne placebo).


Co rozumiesz przez "działanie" urządzenia ?
.

Jeśli chodzi o certyfikaty – to, czy coś ma "zgodność elektomagnetyczną" czy inne "papiery" uważam za sprawę drugorzędną w rozmowie o jego działaniu bądź nie.


Czy taką samą drugorzędność będziesz podnosił np. w rozmowie z Policją gdy nie daj Boże, takie niehomologowane urządzenie okaleczy albo zabije ci dziecko, żonę, matkę, ojca, kolegę któremy bedziesz prezentował jego działanie ?
A może ożywisz ich ustawiając zapper na odpowiednią częstotliwość ? Zastanów się nad tym nim staniesz przed jakąś nieodwracalną sytuacją, która np. zaprowadzi cię przed sąd a potem do więzienia, że już nie wspomnę o wyrzutach sumienia.


Na świecie jest mnóstwo wypadków takich, że ktoś sie zabije, bo mu suszarka do wanny z wodą wpadła albo piorun walnął nie tam gdzie powinien (i "przebił się" nawet przez urządzenia z atestem), mnóstwo pożarów spowodowanych przez awarie urządzeń z atestami, itd...


Ale suszarka do włosów nie służy do leczenia a jak ktoś używał jej nad wanną to był po prostu bezmyślnym idiotą !
Urządzenia medyczne są konstruowane z wielokrotnymi zabezpieczeniami po to właśnie by nie było takich przebić
(podwójna izolacja na transformatorach, izolacja optyczna przy przesyle danych z elektrod podłączonych do pacjenta, często zasilanie akumulatorowe segmentów dołączanych do pacjenta itd). Do tego urządzenia takie przechodzą co określony okres badania czy coś się w nich nie zmieniło co mogło by nieść zagrożenie dla pacjenta !!!

A te wszystkie samoróbki nie dają co żadnej pewności co do bezpieczeństwa, bo nie wiesz co jest w środku a dodatkowo ich producenci zaznaczają, że to jest urządzenie eksperymentalne lub/i przenoszą całą odpowiedzialność za jego użytkowanie
na nieświadomego zagrożeń użytkownika. W razie czego to producent umyje ręce, mówiąc, że cię ostrzegał albo go wogóle nie znajdziesz.

Jak dla mnie bardzo dużo certyfikatów służy tylko i wyłącznie wyciąganiu pieniędzy od producentów i cieżko mi uwierzyć, ze to właśnie one dadzą ludziom gwarancję bezpieczeństwa.


Chciałbyś brać leki bez atestów, mieszane na oko w przyczepie kempingowej nawet bez umywalki do umycia rąk ?
Chciałbyś używać golarki, która może ci porżnąć twarz albo skopać cię prądem ?
Chciałbyś by twoje dziecko bawiło się zabawkami, które mogą go okaleczyć, zatruć, zadławić, oślepić, ogłuszyć ?

Przypuszczam, że nie !!!
Po to wymyślono normy i atesty.

Jest mnóstwo rzeczy na świecie, które miały odpowiednie atesty, a okazały się szkodliwe: DDT, wiele leków, szczepionek, ostatnio aspartam itp. itd.


Owszem ale w większości przypadków wchodzi w grę nieuczciwość ludzka, niedokładność metod pomiarowych czy badawczych ewentualnie przypadki losowe. Tyle, że istnienie atestów powala zmniejszyć prawdopodobieństwo zajścia niekorzystnego zdarzenia albo chociaż dać ci podstawę do żądania odszkodowania od nieuczciwego producenta.

Tak już jest na tym świecie – jedni chca zarabiać na atestach, a ci co chcą zarabiać na produktach muszą dać zarobić tym od atestów.


Nie życzę ci by się przejechał na błędności powyższego twierdzenia generalizującego.

Co do używania urządzenia którego zasady działania do końca nie rozumiem – nie przeszkadza mi to. Z mojego punktu widzenia nie wiem do końca, jak działa telewizor i sam go nie zrobię od podstaw ani nie naprawię, jeśli się zepsuje. Nie przeszkadza mi to jednak z niego korzystać.


Tylko, że telewizor przy użytkowaniu go zgodnie z instrukcją nie zaaplikuje ci śmiertelnego szoku elektrycznego a takie pozornie lecznicze urządzenie robione metodami chałupniczymi może, że już nie wspomnę o możliwości zarażenia się jakimś świństwem jak ci się fiolka z próbką odniesienia dla synchrometru rozbije, bo też nie będziesz wiedział co ci sprzedano.


Paes, myślę że masz ogromną wiedzę elektroniczną (chylę czoła), ale do końca nie wiem, czy sam testowałeś na sobie czy kimś z rodziny w praktyce jakieś zappery (mówię o odczuciach a nie o pomiarach elektronicznych)?


Nie mieszajmy odczuć z bezpieczeństwem stosowania. Co mi po miłych odczuciach z masażu jak mi za chwilę maszyna do jego wykonywania urwie palce albo zrobi wyrwę w ciele ?
Czy narkotyk (o którym nie wiesz, co to jest, nawet, że to narkotyk) też na sobie wypróbujesz i będziesz pytał innych czy go zażyli, mówiąc o odczuciach z jego stosowania a nie o "pomiarach" stopnia uzależnienia nim ? Zastanów się !!!!

Co do Huldy Clark – jak dla mnie przegina z wieloma zaleceniami odnośnie sterylności. Jak dla mnie stosowanie się do nich jest zupełnie nierealne, można by było zgłupieć, gdyby człowiek sie tak bał wszystkiego.


A zastanowiłeś się, że wiele osób może bezkrytycznie brać te jej wszystkie stwierdzenia i wpedzać się w stresy, hipochondrię i zażywanie środków, które im dopiero narobią sieczki w środku ?

Ale jeśli ktoś dłubie przez ileś lat przy czymś i widzi jakąś zależność i jest jej pewien, to nie można krytykować go za to, że w tej czy innej dziedzinie ma braki.


Widzisz, na takie stwierdzenie to sobie można pozwolić wobec malarza malującego od lat widoczki ale nie mającego pojęcia o perspektywie czy światłocieniu, bo w jego przypadku najwyżej tych obrazków nie sprzeda ale tylko on na tym straci i nikt inny. Co innego jest z leczeniem ludzi gdzie utrata zdrowia czy życia są nieodwracalne i dotyczą osób trzecich a nie samego leczącego czy sprzedającego środki "lecznicze", bo tak mu się wydaje, że leczą.

Podobno jej doświadczenia na lepszym sprzecie powtarzali Rosjanie (ściągali próbki rożnych pasożytów zakonserwowane w formalinie i jakoś tam zapisywali ich częstotliwości).


No właśnie to wszystko jest oparte na "podobno", "jakoś tam", "przypuszczalnie" , "prawdopodobnie", "tajnym odkryciu doktora X gnębionego przez cały świat", "na obserwacjach chłopa-samouka, których nikt nie potrafił powtórzyć mimo chęci" czy na zdaniu jak w reklamie, że "80% pań z Gdańska nie zauważyło różnicy". I nikt się nie zastanawia kim były te panie, jak wypatrywały tej różnicy i czy wogóle istniały.

Podobno taka właśnie baza jest podstawą testowania w sprzęcie Imedis, o którym wspomina Siemionowa i częstotliwości w większości pokrywają się z tymi ustalonymi przez Clark (tylko dodali duzo nowych).


I znów "podobno", "ktoś tam wspomina" i ... w wiekszości pokrywają się ? Przecież podobno częstotliwości podane przez
Huldę są poprawne i jedynie słuszne ??? W większości to znaczy ile 51%, 76% czy może 98% ?

A poza tym zważ jeszcze jedno, gdyby te wszystkie "wynalazki" były takie genialne i wszystko leczące, to nikt by "na złość cioci" nie wydawał milionów na syntezę i badanie nowych leków, budowę nowych urządzeń diagnostycznych tylko kupił nakład scalaków 555 i transformatorków głośnikowych o przekładni 10.6 i robił zappery oraz synchrometry sprzedając je po dużo wyższej cenie niż ci obecni ich producenci. Do tego by pewnie jeszcze wporowadzono drogą lobbingu prawo zakazujące samodzielnej produkcji tego typu zabawek. Wbrew pozorom w firmach farmaceutycznych nie siedzą idioci i też liczą pieniądze, a jak by wyczuli możliwość zarobienia gigantycznych pieniędzy na chorych (którzy przecież dla ratowania swojego zdrowia czy życia zrobią wszystko) przy minimalnych nakładach rzeczowych, to by tylko z tego żyli.
paes
 
Posty: 17
Dołączył(a): Śr mar 18, 2009 4:10 pm

Re: Zapper – czy to działa

Postprzez paes So kwi 04, 2009 10:25 pm

Tu chociaż jedna firma, która sprzedaje swoją wersję zapper'a ale w miarę uczciwie stawia sprawę co do jego skuteczności aczkolwiek cenę mają zaje...ą (inna sprawa, że sądząc z fotografii na stronie drugiej tu: http://www.medi-flowery.com/publikacje/ ... 0601_1.pdf układ jest przekomplikowany do granic bólu ;) ):

A tu często zadawane pytania gdzie się mówi o "skuteczności" leczniczej zapperów, sama firma traktuje go jak aparat do stymulacji. Piszą także na temat częstotliwości podanych przez HC ;)

http://www.medi-flowery.com/FAQ.pdf
paes
 
Posty: 17
Dołączył(a): Śr mar 18, 2009 4:10 pm

Re: Zapper – czy to działa

Postprzez lulka N kwi 05, 2009 10:36 pm

witam,

kupilam tydzien temu zapper na allegro. po tygodniu stosowania pojawilo sie silne zapalnie dziasel :( u mojej znajomej ktora tylko raz go zastosowala tez ma problem z dziaslem.
szukalam w internecie uzasadnionych przeciwskazan i znalazlam to : http://www.medi-flowery.com/publikacje/ ... -LE-PL.pdf (widze, ze wyzej tez jest tam link)
pisze tam "...krwawienie z dziasel...Takie objawy nie sa normalne i na pewno nie naleza do procesu oczyszczania organizmu. Zapper o tradycyjnej konstrukcji niszczy pozyteczne bakterie i zmienia stopien zakwaszenia jamy ustnej. Zmiany sa tak znaczne, ze dopiero po dłuzszym czasie i zastosowaniu
odpowiedniej diety mozna przywrócic własciwa równowage kwasowo-zasadowej."

czyli moj zapper zabija tez dobre bakterie. wogle na jakiej zasadzie je odroznia ???


drugi moj problem to pzeciwskazania biore sterydy i nie moge przerwac i chcialabym stosowac zapper czy ktos byl w podobnej sytuacji. w tym samym artykule pisza iz sterydy sa przeciwskazaniem dla zappera.

pozdrawiam i czekam na posty
lulka
lulka
 
Posty: 1
Dołączył(a): N kwi 05, 2009 9:51 pm

Re: Zapper – czy to działa

Postprzez paes Pn kwi 06, 2009 2:00 am

Jesteś pewna, że to od zappera dostałaś tego krwawienia dziąseł ? Może to się zbiegło z jakimiś lekami, które brałaś ?

Masz może link do tego zappera na Alledrogo ?

Jeżeli to od zappera, to albo on daje jakiś dziwny sygnał albo to kolejny gwóźdź do trumny z twierdzeniami Huldy, że nie ważne co jest na wyjściu, bo i tak działa.

Zapper nie rozróżnia w co uderza, bo nie ma jak, on tylko wysyła sygnał o przypadkowej częstotliwości (zależnej od aktualnej wartości elementów, które mają niezerową tolerancję wartości).

Tak dla wiadomości czytających. Zapper wg schematu oryginalnego, zakładając idealne wartości elementów (tj. 555 przełączającego dokładnie na poziomach 1/3 i 2/3 napięcia zasilania i zerowe tolerancje elementów) daje na wyjściu częstotliwość:

R1=1k
R2=3.9k
C=4.7nF

Fwy=1.4427/((R1+2*R2)*C)=34888,82 Hz

Jednak elementy zwykle mają odchyłki produkcyjne - np. zwykłe rezystory mogą się różnić o +/-5% wartości od tego co jest na nich napisane a kondensatory przeważnie +/-10%

Tak więc dla (minimalne wartości -> maksymalna częstotliwość)

R1=1k -5%
R2=3.9k -5%
C=4.7nF -10%

Fwy=40805,63 Hz

a dla (maksymalne wartości -> minimalna częstotliwość)

R1=1k +5%
R2=3.9k +5%
C=4.7nF +10%

Fwy=30206,77 Hz

A w powyższych rozważaniach nie uwzględniłem różnic pomiędzy wersjami i egzemplarzami układu 555, wpływu obniżającego się napięcia zasilania (bateria się rozładowuje). Jak widać też ma się to nijak do podawanej częstotliwości 30000 Hz ;))

Czyli jest to ja widać "lekarstwo" mieszane na oko w starej szopie (jeżeli weźmiemy pod uwagę "dokładne" częstotliwości patogenów podane przez HC).
paes
 
Posty: 17
Dołączył(a): Śr mar 18, 2009 4:10 pm

Zapper wyleczył mnie z astmy

Postprzez depresja123 Pt lis 27, 2009 10:50 am

Działa czy nie działa?- ale nie szkodzi (mniej niż 24V napięcie bezpieczna) I zadziałal. Po trzydziestu latach leczenia się na astmę i duszności non stop od pół roku zapomniałam do czego jest ventolin, berotec, encotron i.t.p.
depresja123
 
Posty: 5
Dołączył(a): So lis 14, 2009 11:34 am

Re: Zapper – czy to działa

Postprzez szila2008 Wt sty 19, 2010 4:59 pm

Mam pytanko.Czy można stosować zappera podczas intensywnej kuracji antybiotykowej ponieważ są różne opinie. :?:
szila2008
 
Posty: 1
Dołączył(a): Wt sty 19, 2010 4:29 pm

Re: Zapper – czy to działa

Postprzez Blawatek Wt lut 02, 2010 12:20 am

Pewnie, że zapper działa. Ja kupiłam kilka lat temu ze srebrnymi kulami. ZrobiLam sobie vega-test - pokazal, że mam pasożytów (miałam candidę, gronkowca, bblowca...), na tym tescie widać wszystkich pasożytów, nieważne gdzie one się mieszczą. Zalecono mi zapper i tym aparatem, co byłam badana, był zrobiony preparat konkretnie przeciw moim pasożytom. Zastosowałam kurację na zapperze, potem jeszcze raz się sprawdziłam i już nie miałam nic!
Blawatek
 
Posty: 22
Dołączył(a): N sty 31, 2010 8:46 pm

Re: Zapper – czy to działa

Postprzez justyna5 Śr kwi 28, 2010 9:21 pm

Oj, poczytałam sobie o zapperach i postanowiłam zabrać głos w sprawie. Używam zapperów od ponad trzech lat a zmusiła mnie do tego bezsilność lekarzy i moja własna. Mam troje dzieci w różnym wieku które były alergiczne i ciągle chorowały na różne choroby a ja razem z nimi. Chodzeniu po lekarzach i lekom kupowanym w aptece nie było końca, jedne się kończyły a drugie zaczynały. Ciągłe badania, antybiotyki, sterydy ... Zaczełam czytać książki i interesować się medycyną naturalną. Po zmianie diety na makrobiotyczną nasz stan zdrowia się nieco poprawił. Zupełnie przypadkowo gdzieś w internecie trafiłam na informacje o zapperach. Kupiłam najpierw taki na allegro i oczywiście stosowałam z ziołami ale nie zauważyłam zmian w naszym stanie zdrowia. Znajomy elektryk obejrzał ten zapper i wyśmiał mnie, nie miał prawa diałać, był zwykłą bezużyteczną zabawką, dałam się naciągnąć przedsiębiorczym polakom handlujący na allegro :lol: .Postanowiłam kupić zapper droższy i kupiłam taki za 1600 zł z zakresem częstotliwości do 30 kHz i nastąpiła niewielka poprawa. Temat zainteresował mnie jeszcze bardziej do tego stopnia że zaczełam porównywać czym różnią się zappery pomiędzy sobą. Trafiłam wtedy na informację o Zapperze Karpova i okazało się że ten zapper pomimo że nie jest drogi a wręcz tani działa najlepiej bo ma szerszy zakres częstotliwości do 645 kHz podczas zappowania. Z tego co wiem jest to polski patent. Zakupiłam taki zapper w sklepie internetowym zielarsko-medycznym bo na allegro jest dużo podróbek i można kupić coś co zapperem jest tylko z nazwy bo niedziała. Okazało się że był to strzał w przysłowiową dziesiątkę od ponad dwóch lat zupełnie nie chorujemy. Poleciłam ten zapper wielu moim znajomym i każdy z nich odczuł wyraźną poprawę zdrowia. Nie wiem dokładnie czym różni się działanie tego zappera od pozostałych poza zakresem częstotliwości bo nie znam się na elektronice i pomimo że czytałam opisy działania wielu zapperów to tak naprawdę nie rozumiem czym się różnią. Zappery napewno działają ale trzeba ich używać z preparatem przeciwpasożytniczym ziołowym i oczywiście zmienić dietę na racjonalną, unikać chemii i konserwantów. Co do poprawy zdrowia to udało się nam wyleczyć z alergii i ciągłych infekcji, zapalenia zatok, przeziębień itp. Mam nadzieję że niedługo działanie zapperów zostanie potwierdzone rzetelnymi badaniami medycznymi bo jak narazie jest ich niewiele. Po perypetiach dr. Clark większość lekarzy nie chce poruszać tematu pasożytów i zapera ze strachu a uważam że temat wart jest uwagi. Pozdrawiam wszystkich forumowiczów i życzę dużo zdrowia ! :D
justyna5
 
Posty: 1
Dołączył(a): Śr kwi 28, 2010 8:35 pm

Re: Zapper – czy to działa

Postprzez Leszek7 Śr maja 19, 2010 12:46 am

Tutejsi znawcy elektronicy widzę uzasadniają swoje tezy o niemożliwości działania zapperów na podstawie jakichś dziwacznych pseudourządzeń.
Mój zapper ma stabilizowane kwarcem częstotliwości. Właściwie to używam generatora. Zappowanie jest rzeczywiście mało efektywne (o składowych w widmie już napisano tu słusznie napisano).
Generator jest skuteczny pod podstawowym warunkiem: trzeba znać częstotliwość „własną” pasożyta. I tu jest problem. Nawet jeśli znamy te częstotliwości to bywa, że jest ona „rozmyta” jak np. dla popularnej Candida albicans – 384-389kHz. Jak ustawiać częstotliwość?
Nawet najdroższe urządzenia na rynku mają pojedyncza nastawę z duża dokładnością ale punktową (np. 386,00kHz – zalecana dla tego grzyba). Może to mieć małą skuteczność.
Ja stosuję w takich przypadkach wolnozmienne przemiatanie pasma a czas działania wydłużam odpowiednio.
Efekty są!
Natomiast nie było ich (lub były znikome) podczas używania innych urządzeń. I nie pisze tu o chłamie z Allegro za 200zł.
Leszek7
 
Posty: 1
Dołączył(a): Śr maja 19, 2010 12:43 am

Re: Zapper – czy to działa

Postprzez shila Cz sie 05, 2010 6:05 pm

czytam te wszystkie rzeczy o zaperach i nie rozumiem dlaczego tak zażarcie dyskutujecie o ich parametrach technicznych. ja wam powiem że byłam cudem wyleczona kuracją w której się używa ziarna cieciorki i to z guza płuca a chcieli mi płuco wyciąć i potraktować chemią. nie znam parametrów cieciorki ale guz zniknął. w szpitalu płucnym jak zobaczyli że mam tylko zrosty i zwapnienia na miejscu guza to profesor powiedział że zajmuje się guzami płuc od 40 lat i nigdy czegoś takiego nie widział. mam na to wszystko papiery z instytutu onkologii i kliniki płucnej 3 lata minęło a ja zdrowa. teraz mam zapera karpowa , kupiłam go bo miałam grzybicę uszu, straszna przypadłoćś niczym do wywabienia swędząca do szaleństwa i to w środku ucha i nic nie pomagało. a ten zaper karpowa tak , nie wiem czy działa na inne rzeczy. wiem jedno jest pełno metod leczenia bardzo skutecznych mimo że nikt nie zna na jakiej zasadzie działają tak jak ta cieciorka, a okazała się cudem choć to zwykła fasolka. jak coś działa to używać i nie martwić się na jakiej zasadzie. jedno powiem trzeba używać tego zapera z 10 razy częściej niż każą. trochę się ma metaliczny posmak w ustach ale efekty są.
shila
 
Posty: 1
Dołączył(a): Cz sie 05, 2010 3:52 pm

Re: Zapper – czy to działa

Postprzez janefromlibrary Śr sty 26, 2011 8:56 pm

Leszek7 napisał(a):Tutejsi znawcy elektronicy widzę uzasadniają swoje tezy o niemożliwości działania zapperów na podstawie jakichś dziwacznych pseudourządzeń.
Mój zapper ma stabilizowane kwarcem częstotliwości. Właściwie to używam generatora. Zappowanie jest rzeczywiście mało efektywne (o składowych w widmie już napisano tu słusznie napisano).
Generator jest skuteczny pod podstawowym warunkiem: trzeba znać częstotliwość „własną” pasożyta. I tu jest problem. Nawet jeśli znamy te częstotliwości to bywa, że jest ona „rozmyta” jak np. dla popularnej Candida albicans – 384-389kHz. Jak ustawiać częstotliwość?
Nawet najdroższe urządzenia na rynku mają pojedyncza nastawę z duża dokładnością ale punktową (np. 386,00kHz – zalecana dla tego grzyba). Może to mieć małą skuteczność.
Ja stosuję w takich przypadkach wolnozmienne przemiatanie pasma a czas działania wydłużam odpowiednio.
Efekty są!
Natomiast nie było ich (lub były znikome) podczas używania innych urządzeń. I nie pisze tu o chłamie z Allegro za 200zł.


Leszku7, jako antytalent techniczny bardzo proszę Cię, abyś mi wytłumaczył (o ile to jest możliwe)Twoją wypowiedź z powyższego postu: "Ja stosuję w takich przypadkach wolnozmienne przemiatanie pasma a czas działania wydłużam odpowiednio."
Posiadam urządzenie o nazwie "Generator funkcji-Polzap GF-1".
Z powodu różnych schorzeń, w stosunku do których konwencjonalna medycyna jest bezradna przeglądałam to forum i tak mnie zainteresował Twój post, że dzisiaj postanowiłam się zarejestrować, aby móc się skontaktować z Tobą.
janefromlibrary
 
Posty: 1
Dołączył(a): Śr sty 26, 2011 8:28 pm

Re: Zapper – czy to działa

Postprzez gynk Pn lut 21, 2011 5:43 pm

janefromlibrary napisał(a):jako antytalent techniczny bardzo proszę Cię, abyś mi wytłumaczył (o ile to jest możliwe)Twoją wypowiedź z powyższego postu: "Ja stosuję w takich przypadkach wolnozmienne przemiatanie pasma a czas działania wydłużam odpowiednio."

co prawda nie jestem leszkiem ale moge wytlumaczyc to zdanie : chodzi o to, ze w przypadku urzadzen elektronicznych z wielu powodow trudno utrzymac stabilna czestotliwosc na wyjsciu urzadzenia a tym samym mijac sie z czestotliwoscia patogenu [nawet niewielke odchylenie ,moim zdaniem, zaprzepasci efekt]. Z tego powodu autor przemiata czyli zmienia w sposob ciagly [cos na zasadzie ciaglego krecenia potencjometrem zmiany czestotliwosci np tak jak w odborniku radiowym] pasmo w obrebie zadanej czestotliwosci "pazozyta". Powoduje to np ze jesli "pasozyt" ginie powiedzmy przy 10kHz , idea przemiatania polega na zmianie czetotliwosci powiedzmy od 9 do 11kHz. W ten sposob pokryte jest ze stu procentowa pewnoscia czestotliwosc "pasozyta" bez wzgledu na dokladnosc pracy generatora. Wolnozmiennosc to tak jakby predkosc krecenia potencjometrem czyli czas zmiany od 9 do 11kHz . Z tego tez powodu autor wydluza czas ekspozycji swojego organizmu na czestotliwosc poniewaz jest ona co prawda osiagana, ale tylko w okreslonych wycinkach czasu [przemiatania] . Inaczej mowiac jezeli zmieniami malymi krokami czestotliwosc powiedzmy co sekunde a caly okres przemiatania pasma wynosi minute , oznacza to , ze lecznicza wlasciwosc [trafiamy we wlasciwa czestotliwosc ]mamy tylko przez w/w sekunde z tego powodu wydluzamy czas do wymaganego [sumujemy nasze porcje sekund].
gynk
 
Posty: 1
Dołączył(a): Pn lut 21, 2011 5:24 pm

Re: Zapper – czy to działa

Postprzez stasiu26 Pt lip 15, 2011 8:21 pm

Witam,
chciałem zakupić zapper, ale nie mogę się zdecydować jaki model byłby najlepszy. Z tego co piszecie, najlepszy byłby taki z regulowaną częstotliwością, zasilaczem itd. Niestety ciężko znaleźć ideał :/ Dlatego bardzo proszę o pomoc.

Trochę poszukałem i wybrałem kilka ofert które mnie zainteresowały - który byłby najlepszy ?
http://allegro.pl/multifrequenz-zapper- ... 32474.html (clark i rife)
http://allegro.pl/zapper-clark-rife-bec ... 00734.html (drogo - 700 zł, ktoś pisał, że kupił go za 500 zł)

http://allegro.pl/zapper-od-20khz-1mhz- ... 32103.html (tani)
http://allegro.pl/zapper-5-programow-no ... 51265.html (tani)

Ps. Na różnych forach czytałem pozytywne opinie o zapperze Karpova - można go w ogóle gdzieś kupić, czy to tylko taka miejska legenda ? Podobno miał być cenowo w granicach 200 zł.
stasiu26
 
Posty: 3
Dołączył(a): Śr lip 06, 2011 11:09 pm

Re: Zapper – czy to działa

Postprzez rose Pn gru 26, 2011 8:26 pm

Witam Was:) dyskusja się urwała parę miesięcy temu. Przyłączam się do tego forum, bo od dawna walczę z glistami i po przeczytaniu książki Clark chcę kupic zappera. Stosowałam zentel, pyrantel i zioła, bezskutecznie. Nie mam pojęcia jaki zapper wybrac, moze ktos z Was mi pomoze? Czytałam pozytywne opnienie o zapperze Karpowa. Czy faktycznie jest dobry konkretnie na pasozyty? Słyszałam tez o medi flowery, czy ktos stosował? Albo digital clark zapper? Wiem, że niektóre osoby tutaj mają duzo doswiadczenie, dlatego proszę podzielcie się tym ze mną, to zajmie chwilę, a może pomóc mnie i moim dzieciom.
rose
 
Posty: 1
Dołączył(a): Pt gru 16, 2011 8:50 pm

Re: Zapper – czy to działa

Postprzez Andrzej1989 So sty 07, 2012 1:19 am

Witam wszystkich na forum oraz tych, którzy zaczeli zastanawiać się jak kombinować by nie trafić do opieki medycznej i zainteresowali się "Kuracją Życia" Huldy Clarks. Przeczytałem wypowiedzi, z których dowiedziałem bardzo dużo ciekawych rzeczy. Chce sie podzielić z wami tym co znalazłem na temat badań. Przeprowadzono je w Polsce w Lublinie (moje miasto) w Szpitalu Klinicznym nr 1 im Jana Zamoyskiego przez Dr n. med . Elżbietę Puacz i Liliann Kristin Elmorg w laboratorium mikrobiologicznym. Testowano zapper o nazwie MEDIKZAP.
Skrót do streszczenia, sami oceńcie: http://www.medi-flowery.dk/Pracanaukowa1.pdf
Właśnie natknąłem się na książkę tej Liliann Elmorg pt: "Sekrety kuracji oczyszczających" . Ten zaper co go testowali jest zasilany na baterie (chyba 2 paluszki) 3V. Strasznie drogie takie urządzenie, czy ktoś wie czym się różni w budowie od zappera Huldy ?
Dziękuje wszystkim za konstruktywne wypowiedzi. Szczególnie @vibronika i @paes. Pozdrawiam
Andrzej1989
 
Posty: 2
Dołączył(a): So sty 07, 2012 12:44 am

Re: Zapper – czy to działa

Postprzez Andrzej1989 So sty 07, 2012 1:34 am

Dyskutowaliście między innymi o tym, że zapper zmniejsza ilość bakterii pożytecznych, w tych badaniach sprawdzono chyba tylko w jamie ustnej i ten zaper nie zmniejszył ilości tych bakterii. Zasadniczą różnicą miedzy zaperem Huldy a Liliann jest to, że elektrody są kuliste ( ponoć przekazują 60 % więcej energii niż elektrody walcowate, z których część energii ucieka przez krawędzie ) oraz to że są ze srebra lub posrebrzane ( ponoć dzięki temu do naszego organizmu dostają się mikroskopijne cząsteczki srebra mające działanie bakteriobójcze ). Bardzo interesujące, co wy na to?
Andrzej1989
 
Posty: 2
Dołączył(a): So sty 07, 2012 12:44 am

Re: Zapper – czy to działa

Postprzez Katya Pt lut 03, 2012 10:54 pm

Hmm, czytając dr Clark można odnieść nieodparte wrażenie, że srebro przedostające się do organizmu jest niebezpieczne, tak więc jeżeli faktycznie srebro z tych elektrod się przedostaje, to nie powinno się takiego urządzenia używać ;) Podobnie z dzbankami do filtrowania wody, WSZYSTKIE filtry węglowe - dzbankowe na polskim rynku mają dodatek srebra :(

Ja ciągle nie potrafię pojąć różnicy w działaniu zappera i generatora częstotliwości. Skoro generator wytwarza konkretną częstotliwość pasożyta to wydaje mi się najlepszym rozwiązaniem, czyż nie? W zapperze martwi mnie jego "uniwersalność", czyli można przypuszczać, że zabija wszystko jak leci, także te dobre bakterie, czy ktoś to tak naprawdę sprawdził? Sama dr Clark w książce nie wyjaśnia tego dokładnie i mam tutaj dylemat, nie wiem co jest lepsze. Raz pisze o zapperze, potem o generatorze... ;(
Katya
 
Posty: 6
Dołączył(a): Pt lut 03, 2012 10:12 pm

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Hulda Clark i jej poglądy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości