Strona 2 z 2

Re: Cała prawda o Huldzie Clark

PostNapisane: N kwi 05, 2009 11:51 pm
przez paes
Dani napisał(a):Witam
Do paes, pozwolę sobie zapytać Ciebie o drugą stronę zagadnienia.
Podaj - krótko- rozwiązanie, konkretne rady(skoro wszystkie inne są wg Ciebie be)


Nie jestem cudotwórcą jak Hulda Clark, więc nie będę wam podawał rozwiązań, a już szczególnie rozwiązań
na wszystko, bo takich nie ma. Jedyne co można tu powiedzieć to:

1. Nie wierzcie ludziom dającym uniwersalne rozwiązania na wszystko, bo takich nie ma.

2. Nie dawajcie sobie wmawiać, że jesteście chorzy na wszystko lub, że wszystko dookoła jest szkodliwe.
Gdyby to była prawda, to ludzkość już by wymierała a jak na razie to w ciągu ostatnich 190 lat przybyło nas
na świecie jakieś 5.7 miliarda i nie wygląda by było to nasze ostatnie słowo.

3. Pogłębiajcie swoją wiedzę z różnych dziedzin (niekoniecznie do stopnia profesorskiego, bo na to czasu nie ma, ale tak by liznąć temat), bo to daje możliwość weryfikowania czytanych materiałów (włącza dzwonek alarmowy i mówi, by coś dodatkowo sprawdzić a nie łykać od razu).

4. To, że ktoś napisał książkę powieloną w milionach egzemplarzy drukowanych i elektronicznych, nie oznacza jeszcze
że to prawda objawiona, szczególnie, że inne źródła na ten sam temat nie potwierdzają jej rewelacji a zgadzają się ze sobą (jakoś mam większe zaufanie do ośrodków akademickich niż do stron usiłujących mi coś sprzedać i to za pieniądze dużo wyższe niż to coś jest warte, szczególnie, że znam zawartość).
Joan Rowling wydała Harry Pottera w milionach egzemplarzy plus tłumaczenia na inne języki ale z tego nie wynika, że kolczaste smoki norweskie latają po Szkocji a na King's Cross w Londynie jest peron 9 i 3/4 ;)

zepsuć zabawkę potrafią nawet maluchy ale zbudować coś...


Zabawki to służą do zabawy a nie leczenia, a człowieka dość łatwo zepsuć.

No i jak zauważyłam cel strony "lekko" się rozmija z Twoimi wywodami :)


Proponuję wejść tu: i przeczytać dokładnie nagłówki (opinie mogą być w obie strony, a ja mam akurat negatywną)
http://forum.igya.pl/

Pozdrawiam

Paweł

Re: Cała prawda o Huldzie Clark

PostNapisane: Pn kwi 06, 2009 12:09 am
przez paes
bies.. napisał(a):.......mysle ze dobrz Ci zrobi,wiecej tolerancji i zaufania.
Jednak nie na slepo,a to ze papier i recznik jest cierpliwy i mozna w niego wszystko wy............. to chyba oczywiste.


Tolerancje to ja mogę mieć, na to, że komuś się jakiś obraz czy utwór podoba, chociaż mnie on nie odpowiada (każdy ma inny gust). Ale sprawy leczenia to nie jest kwestia gustu tylko konkretnej wiedzy a ta pani się z wiedzą mija co łatwo sprawdzić jak się wgłębimy w szczegóły. Wtedy okazuje się, że nawet na tematy zoologiczne (np. nieznajomość cyklów życiowych różnych żyjątek, którymi tak chętnie obsadza ludzi) wypowiada się z błędami choć teoretycznie ze względu
na swoje wykształcenie nie powinna tego robić.

W ramach zrozumienia, to ja się mogę zastanawiać, czy ta pani to robi rozmyślnie dla pieniędzy czy też kiedyś zabrnęła w ślepą uliczkę (to się zdarza) i wstyd jej to wszystko teraz odkręcać. Bardzo możliwe też, że ktoś jej sprzedał kit z tym rozwiązaniem układowym Synchrometru a ona w to do dziś wierzy. A jak jeszcze słyszę, że mówi w wywiadzie, że to coś ma czułość rzędu 10 do potęgi minus 15 (nie powiedziane czego) to to już zupełnie ją dla mnie dyskwalifikuje jako naukowca.

Pozdrawiam
Paweł

Re: Cała prawda o Huldzie Clark

PostNapisane: Pn kwi 06, 2009 12:45 am
przez bies..
.....jezeli powiedziano by nam prawde i tylko prawde o wszystkim to wowczas zylo by nam sie jak w RAJU,a ze oszukuje sie nas jak tylko jest to mozliwe to zyjemy w tym co sami sobie stworzylismy :geek:patrzac na to wszystko przez takie wlasnie okulary :o